jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
To typowy objaw postępującego uzależnienia psychicznego. Siedzisz na dupościsku a głód narasta pod powierzchnią i robi takie psikusy.
Do dziś czuję zapach giebla w jakichś zielonych chaszczach i jego smak w mleku (bo w mleku piłem).
U ciebie jest to samo. Ty już wiesz, ty pamiętasz, ty znasz i twój mózg też. Siadasz do wanny i czujesz ciepło. No Boże drogi, jak ciepło. Prawie tak jakbym się upierdolił. A może by tak...
Na pocieszenie dodam, że takie uczucia słabną z czasem. A kiedy przestaniesz uważać łapią bardzo szybko i bardzo mocno za gardziel.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
U mnie to wyglądało tak, że nie raz czułem zapach jakiejś substancji coś tam sobie przypomniałem i zagłuszałem to na zasadzie no fajnie było wtedy z tymi i tymi ludźmi. Coś w stylu smak dzieciństwa, było minęło i inne zajęcie znajduje.
Proponuję:
-Coś na uspokojenie
-Palenie fajek
-Hobby
Ale na początku odstawienia to jezus maria całe noce się śni zaciąganie igły ja pier...
kubbka to nie ty jesteś ten od trip raportu z ciągu na inhalantach?
"meth - not even once. Coś Ci to mówi :D? Teraz całe życie przed Tobą, a wraz z każdym dołkiem psychicznym, porażką chęć na zajebanie meth."
Ręcznik nie przesadzaj, politoksymani nie mają aż takich problemów wiemy że czegoś się chce w dołku ale za cholerę nie wiadomo czego
Narkotykowy krajobraz Europy. Nowy trendy na czarnym rynku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Podróż z medyczną marihuaną samolotem – co musisz wiedzieć?
Flara wyniuchała narkotyki. Były ukryte w paczce
Ponad pół kilograma amfetaminy przechwycili funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego podczas rutynowej kontroli przesyłek w sortowni w Pruszczu Gdańskim. Narkotyki ukryte w paczce zostały wykryte dzięki czujności psa służbowego Flara.
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?
Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.
Publikacja: ręczny system do wykrywania MDMA
Komunikat Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra Jana Sehna w Krakowie.
