Ośrodki Leczenia Uzależnień - skuteczność, atmosfera, warunki

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2946 Strona 292 z 295
Rejestracja: 2010
  • 1567 / 114 / 36

Czerwony Dworek z moich ostatnich info totypowo monarowsko-dociążeniowy ośrodek. Nie dla ludzi z podwójną diagnozą.
Rejestracja: 2018
  • 675 / 32 / 1

20 października 2020Blu pisze:
Stuk gada głupoty, nie słuchaj go.
To, że coś działa na granicy prawa to kluczowa kwestia.Patrz na prywatne ośrodki, bo prywatne lepsze tak ja służba zdrowia.Styranie nie jest kluczem złamania uzależnienia.
Zauważcie, też ND przyjmuje z podwójną ciekawe.
Ps
Do Torunia możecie jechać nawet porobieni.Nie ma testów tam.
Jakby państwo robiło dzisiaj pc to wyszłoby Commodore.

Dr Shopping, czyli jak państwo traci miliony na psychotropach

Tylko w ubiegłym roku fundusz zdrowia stracił co najmniej 14 milionów złotych, refundując leki psychotropowe, które trafiają na czarny rynek. Reporter TOK FM w trakcie prac nad materiałem odkrył luki w systemie i bezczynność instytucji państwa. Efektem są ogromne straty finansowe, ale też społeczne. Proceder trwa od dawna.

Ayahuasca stymuluje powstawanie nowych neuronów – rezultaty badań hiszpańskich naukowców

DMT, główny związek psychoaktywny południowoamerykańskiego wywaru znanego jako yage lub ayahuasca, stymuluje neurogenezę, czyli powstawanie nowych neuronów, informują naukowcy z Uniwersytetu Complutense w Madrycie (UCM).
Rejestracja: 2018
  • 1 / 1 / 0

Witam. Czy ktoś mógłby mi napisać coś o ośrodkach Wiosenna w Ściejowicach
i droga do domu w Długołęce.
Rejestracja: 2019
  • 46 / 7 / 0

bywalem na detoksie chociaz przypominal deczko psychiatryk
na poczatku mnie izolowano i wjechalem bez walizki, dostalem ciasnom pizame
nasiedzialem sie, widzialem rotacje, mnie trzasneli na miesiac
Rejestracja: 2016
  • 73 / 1 / 0

28 września 2020stupid86 pisze:
W ZUSie też zalegam więc odpada L4 kompletnie.
Sprawa wygląda tak, że jeżeli chcesz się leczyć z nałogu to niestety czasami musisz coś poświęcić. Wybór należy do ciebie, ale jeżeli dalej będziesz brnął w oszukiwanie świata że *z tobą wszystko ok", q sidła nałogi będą narastać to i tak wreszcie stracisz firmę. Tak wygląda życie niestety. Ludzie tracą przyjaciół, firmy, nawet nieruchomości, bo już wola trzeźwość i walkę o swoje życie niż takie w którym są obecnie. Ja jak jechałam na pierwsze leczenie to musiałam się przyjąć rodzinie do problemu. Straciłam - jak wtedy mi się wydawało - świetne miejsce do mieszkania. Musiałam oddać kota którego bardzo kochałam. Miałam go już prawie 3 lata, ale niestety byłam sama a w ośrodku nie można mieć swoich zwierząt. Mnóstwo mebli, telewizor i tak dalej musiałam sprzedać, bo nie miałam gdzie tego trzymać. Już nie mówiąc o tym że odcinając się od przeszłości straciłam kontakt z wieloma osobami które nie były toksyczne, ale miały kontakt z szemranym towarzystwem. Miałam przyjaciółkę od 6 roku zycia które nigdy nawet trawki nie zapaliła a mimo to już od paru lat nie mam z nią właściwe kontaktu. I patrząc z perspektywy czasu oddalabym to wszystko ponownie, bo leczenie jest bardzo ważne. Nie skończyłam go wtedy i wróciłam do nałogu. A szkoda, bi teraz znowu muszę na nie jechać.


Proszę ludzi o opinię ja temat Kęblin. :korposzczur:


Kębliny Monar. Mam tam jechać za jakiś tydzień i zastanawiam się czy ktoś ma jakieś negatywne doswiadczenia, które trzeba brać pod uwagę.
Rejestracja: 2016
  • 73 / 1 / 0

11 października 2020Alszymka76 pisze:
W domu raczej normalnie, DOM z normalnymi zasadami... Raczej,, zrobię wszystko dla akceptacji grupy". Do skończenia ma tylko zdanie egzaminu zawodowego w zawodówce, szkołę ukończył. W rozmowach snuje plany o średniej szkole i dalszej edukacji a jak faktycznie będzie tego nikt nie wie. Chce być w ośrodku pół roku , dalszą terapię chce indywidualnie dojazdowo.
Przede wszystkim pół roku i dojazdowa to leczenie z bambuko. Powinien DOM siedziec, a opór najlepiej hostel. 5 lat doświadczenia w tak młodym wieku to nie przelewki. Leczenie niestety trochę trwa, ale nie jest to stracony czas. To jest dzień w dzień nauka monotonii życia, systematyczności, higieny nie tylko osobistej ale też wokół siebie, utrzymywania się w własnych decyzjach, przemaganie się, ale przede wszystkim odbudowywanie wewnętrznego życia emocjonalnego, poznawanie siebie i akceptację zalet i wad, zmienianie się na lepsze i polubienie życia w trzeźwości.
Krotkoterminowki i terapię dochodzeniowa to ściema. Może niektórym to pomaga, pięciu procentowi narkomanów którzy chcą się wyleczyć może to pomoże. Dla tak młodego chłopaka to będzie tylko okazja żeby dalej brać i oszukiwać, stwarzać pozory, manipulować i dalej brać. Jedyne wyjście to leczenie długoterminowe, czyli minimum rok (może zostać przecież dłużej jeżeli jeszcze nie będzie się czuł pewien siebie albo iść na hostel gdzie będzie czuł się bezpieczniej i będzie miał blisko terapeutów i inne osoby które go znają i wysłuchają e razie potrzeby). I nie w marianówku! Męska wola, Sokolniki. To są ośrodki godne poszanowania. To że trochę dalej od domu - trudno. To nie walka o kawałek pizzy, tylko i życie syna. O jego szczęście. Przyszłość. Jeżeli teraz o to poważnie nie zawalczycie, to potem będzie tylko coraz więcej tragicznych wspomnień w jego głowie. Straconych szans, pieniędzy, zdrowia. A wszystko przecież idzie w jedną stronę gdy chodzi o narkotyki...

Proszę do mnie napisać to mogę dać więcej informacji o ośrodkach a nawet namiaru jakieś, nr tel itp

Przede wszystkich proszę go przenieść z tego marianówka do ośrodka dla pełnoletnich. Raz że marianowek to jedno wielkie nieporozumienie jak chodzi o terapię. Tam może przeczekać aż pani mu bardziej zaufa, ucieszyć się jak pani mu coś kupi fajnego, trochę podawać i przystosować się do zasad (a raczej wchodzenia w układy i udawania że się nie łanie ustaleń społeczności). 60 młodocianych narkomanów, gdzie 3/4 jest tam z przymusu i są nadal zafascynowani narkotykami. To się nie może udać. Sondazowo jest to najgorszy ośrodek długoterminowy jeżeli chodzi o ilość utrzymania terapii po pobycie ( nie chodzi mi tu o utrzymanie abstynencji na okres miesiąca, czy nawet roku, tylko na lata, dekady, a przecież chodzi o to aby najlepiej niż nigdy nie wziął narkotyku).
Rejestracja: 2016
  • 398 / 26 / 7

08 listopada 2020Umbrellonda pisze:
28 września 2020stupid86 pisze:
W ZUSie też zalegam więc odpada L4 kompletnie.
Sprawa wygląda tak, że jeżeli chcesz się leczyć z nałogu to niestety czasami musisz coś poświęcić. Wybór należy do ciebie, ale jeżeli dalej będziesz brnął w oszukiwanie świata że *z tobą wszystko ok", q sidła nałogi będą narastać to i tak wreszcie stracisz firmę. Tak wygląda życie niestety. Ludzie tracą przyjaciół, firmy, nawet nieruchomości, bo już wola trzeźwość i walkę o swoje życie niż takie w którym są obecnie. Ja jak jechałam na pierwsze leczenie to musiałam się przyjąć rodzinie do problemu. Straciłam - jak wtedy mi się wydawało - świetne miejsce do mieszkania. Musiałam oddać kota którego bardzo kochałam. Miałam go już prawie 3 lata, ale niestety byłam sama a w ośrodku nie można mieć swoich zwierząt. Mnóstwo mebli, telewizor i tak dalej musiałam sprzedać, bo nie miałam gdzie tego trzymać. Już nie mówiąc o tym że odcinając się od przeszłości straciłam kontakt z wieloma osobami które nie były toksyczne, ale miały kontakt z szemranym towarzystwem. Miałam przyjaciółkę od 6 roku zycia które nigdy nawet trawki nie zapaliła a mimo to już od paru lat nie mam z nią właściwe kontaktu. I patrząc z perspektywy czasu oddalabym to wszystko ponownie, bo leczenie jest bardzo ważne. Nie skończyłam go wtedy i wróciłam do nałogu. A szkoda, bi teraz znowu muszę na nie jechać.


Proszę ludzi o opinię ja temat Kęblin. :korposzczur:


Kębliny Monar. Mam tam jechać za jakiś tydzień i zastanawiam się czy ktoś ma jakieś negatywne doswiadczenia, które trzeba brać pod uwagę.
Mi kebliny życie uratowały, jestem trzeźwy i nie chce już się wpierdalać w stany w które się wpieprzalem. Skończyłem w 2018 wrześniu terapię. Było naprawdę ok, dużo z tego wyniosłem ale wszystko zależy od zaangażowania, bo dużo rzeczy wychodzi po terapii. Niestety dochodzą mnie teraz słuchy że społeczność bardzo sobie luzuje co nie wpływa dobrze na leczenie, tworzą się układy i ogólnie nie wróciłbym tam chyba na leczenie. 90
Rejestracja: 2010
  • 3823 / 510 / 0

A idzcie w chuj . Jak ktoś ma depresje po odstawce to jeszcze dociążenia za pierdoły w stylu nie zgaszenia swiatła (brak koncetracji, nie specjalnie) w stylu robienia okrążeń wokół budynku, zakazu palenia przez jakiś . To ryje jeszcze bardziej czerep. xd
Mówie o ośrodkach z monarowskimi metodami . Tego powinni zabronić bo społeczeństwo się zmieniło, ćpuny chyba też. Teraz mało kto ma charakter mocny . A jak ktoś ćpa bo sobie nie radzi z tym światem to takie dopierdalanie się przyniesie odwrotny skutek.

Blu

Rejestracja: 2007
  • 3025 / 238 / 0

Nie da się wyleczyć ćpuna jeśli najpierw nie nauczy się go odpowiedzialności i przestrzegania prostych zasad. To nie jest dopierdalanie tylko edukacja. Jak sobie wyobrażasz zrobienie czegokolwiek pozytywnego z gościem, który ma wyjebane na wszystko i za nic nie odpowiada? Albo w wieku dwudziestu paru lat ma mentalność dwunastoletniego rozkapryszonego dzieciaka?
Z myśleniem "mam depresję więc nic nie muszę i dajcie mi spokój" nie ma szans ani na leczenie ani tym bardziej na trzeźwość po wyjściu.
Rejestracja: 2016
  • 398 / 26 / 7

Blu ma całkowita rację. Te wszystkie dociążenia też wydawały mi się bez sensu na początku * o kurwa jaki ja jestem pokrzywdzony *
Pierdolenie. Zmienia się społeczeństwo? Nie każdy ma mocny charakter? Jak nie masz to masz świetna okazję się go w ośrodku nauczyć, jak nie to nie ma co tam jechac. Bez dociazen i nauki odpowiedzialnośći nie byłbym wciąż trzeźwy, nie ogarnąłbym sobie spraw o możliwości których ogarnięcia bym się nawet nie podejrzewal! Kiedyś byłem w stanie ogarnąć tylko dragi. Dziś wszystko a dragow nie chce. A że za nie zgaszenie światła dociążenie? I dobrze. Przeginales całe zycie przed trafieniem tam to przeginają tam tak rzeczywistość żeby to wyśrodkować. Mniej dociazen to mniejsza skuteczność terapii moim zdaniem, jak inaczej nauczyć odpowiedzialności kogoś kto jej nie ma? Ale i tak - jak ktoś nie chce to można go jebac cały rok każdym dociążeniem a i tam wyjdzie i chuja zrozumie.
Posty: 2946 Strona 292 z 295
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 1728 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości