Ja za to zastanawiam się, czy pewna długowłosa blondynka bawiąca pewien czas w Łodzi, młoda, "mobilna", nie założyła sobie tu konta i nie obserwuje nas tak o, bo co jakiś czas pyta o nią jakiś znajomek, którego ja osobiście nie znam. Mnie była znana jako Gabriela Santez i dość charakterystyczna, jeśli ktoś w Wawie się spotkał z info o nią (mogła być też w jednym z większych ćpuńskich miast, jako, że przy wyjeździe z Łodzi zmierzała chyba na odwyk), to byłabym wdzięczna. Ostatnio chyba pół roku temu udało mi się złapać z nią na parę minut kontakt na jakimś dziwnym pseudo-messengerze.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Zdarzało mi się przedawkować morfinę i nigdy nie było jakoś specjalnie groźnie, choć nieprzyjemnie, ból głowy, konieczność skupiania się na oddechu i chyba tyle z nieprzyjemności.
Nie ma mądrych śmierci, ale chłopak umarł głupio. Szkoda młodego człowieka, tym bardziej, że tylko eksperymentował.
Przekręcić się od 200mg morfiny zażytej doustnie, to też jakieś sci-fi, czyli tak, jakby przyjąć 80 mg dożylnie. Dużo, ale przecież do przeżycia. Chyba, że to jakaś schorowana babuleńka była. Uważam, że łatwiej przedawkować zażywając doustnie. W takim PST nigdy nie wiadomo ile alkaloidów siedzi.
Skoro stare wygi jak Bon Scott czy Bonham zgineli od alko, co prawda dławiąc się żygami to czemu małolat od morfiny ma nie zginąć.
A co z ludzmi robiącymi detoxy od hery, i walącymi normalną dawkę po tej przerwie w wyniku czego zgon.
To też nie fentanyl.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Z mojej strony eot. Byłem ciekawy, co konkretnie spowodowało zgon, bo że zapomniał o oddychaniu, to trudno mi sobie jakoś wyobrazić. Pewnie się nie dowiem.
26 grudnia 2019mniemanolog pisze: Przekręcić się od 200mg morfiny zażytej doustnie, to też jakieś sci-fi, czyli tak, jakby przyjąć 80 mg dożylnie. Dużo, ale przecież do przeżycia. Chyba, że to jakaś schorowana babuleńka była. Uważam, że łatwiej przedawkować zażywając doustnie. W takim PST nigdy nie wiadomo ile alkaloidów siedzi.
Na wikipedii (https://en.wikipedia.org/wiki/Morphine#Toxicity) LD50 dla mezczyzny wazacego 90 kg wynosi 71 mg.
Na forumowym czacie pisał, że „chyba trochę przedawkował”, i że czuł jak żar przechodzi mu przez żyły.
Najgorsze,że nie dostał drugiej szansy od losu i współczuję jego rodzinie.
Oby takich wiadomości było jak najmniej, najlepiej 0.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
