Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
2. wiesz,że palenie nie powoduje takiego miłego stanu
3.rozumiem ,że kolejna ofiara...
4.Podziel się
pytanie jak najlepiej palic zeby jak najmniej towaru zmarnowac?
Amen
OXYMAN pisze:Dzieki za wklad. Wciaz jednak zastanawiam sie na zapodaniem per rectum, dlaczego sobie to odpuscic? Zalezy mi zeby jak najmniej zmarnowac i to wydaje sie dobra opcja, nawet na wikipedii o niej pisza :D ;-)
ja kilkakrotnie próbowałem przyjmować opiaty per rectum (kodeinę tramal DHC morfe) i zawsze było słabej w porównaniu z braniem doustnym lub paleniem. Nie wiem dlaczego tak się dzieje niby opiat pr powinien się wchłaniać dobrze ale według mojej praktyki tak nie było i zawsze ledwo co poczułem jakieś działanie.
oxyman nie boj się igły, wbrew pozorom wyjdzie ci to na zdrowie bo jak zagotujesz here z kwaskiem too większość syfu idzie z dymem wstrzykujesz sobie w miarę czysty towar, natomiast jeśli to palisz to wciągasz w płuca dym zawierający w chuj substancji trujących zarazem z foli jak i towaru.
moje zdanie jest takie jeśli chodzi o herę, albo wstrzykiwać albo nie brac jej w ogóle.
Co do palenia - bierzesz folię, wysypujesz trochę materiału, podgrzewasz od dołu a dym ściągasz przez rurkę/fifkę/ cokolwiek w ten deseń. Proste jak obsługa młotka, nikt Ci lepiej nie wytłumaczy. Dopiero jak nabierzesz doświadczenia, przestaniesz uderzać się w palec.
CodeineLover pisze: oxyman nie boj się igły, wbrew pozorom wyjdzie ci to na zdrowie bo jak zagotujesz here z kwaskiem too większość syfu idzie z dymem wstrzykujesz sobie w miarę czysty towar, natomiast jeśli to palisz to wciągasz w płuca dym zawierający w chuj substancji trujących zarazem z foli jak i towaru.
moje zdanie jest takie jeśli chodzi o herę, albo wstrzykiwać albo nie brac jej w ogóle.
a) wszystkie substancje, których wyeliminować tak prymitywną filtracją nie zdołamy (a uwierzcie, że jest ich w kurwę, zresztą popatrzcie na kolor), dostają się do organizmu przez najszerzej otwarte drzwi, omijając wszelkie zabezpieczenia - to 100 razy bardziej niebezpieczne niż wdychanie ich przez płuca. Dowód? Ilu palaczy papierosów przejmuje się rakiem płuc? Niewielu, bo i niewielu on dotyka. A przeanalizujmy zawartość dymu papierosowego: aceton, amoniak, arsen, benzopiren, butan, chlorek winylu, ciała smołowate, cyjanowodór, DDT, dibenzoakrydyna, dimetylonitrozoamina, fenole, formaldehyd, kadm, metanol, naftyloamina, nikotyna, piren, polon, tlenek węgla, tolkuidyna, uretan i 6000 innych substancji uznanych za szkodliwe. Teraz wyobraźmy sobie, że wszystko to walimy w jednej pompie jako Koktajl zdrowia. Widać, co chcę przekazać?
b) heroina podana dożylnie uzależnia w kurwę mocniej, naprawdę nie ma porównania z paleniem
c) raz wykonana prawidłowo iniekcja powoduje praktyczny brak szans powrotu do palenia, a to łączy się z wejściem na drogę dożylnego narkomana, publicznie piętnowanego i to nie bez powodu
d) krótki rękaw w lecie to fajna sprawa
e) nieprawidłowe wykonanie iniekcji skutkuje sporymi powikłaniami, od bólu przez siniaki, przebarwienia, zdrętwienia, martwice do zapalenia żył głębokich.
Nie piszcie postów w klimacie "stukaj - jest cool", bo to śmiertelne zagrożenie.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
