cos temat nie łapie raportów.
30 maja 2018mietowy3 pisze: spójrz holistycznie na swoje życie, jaki cel przyświeca braniu klonów? Cel sam w sobie? dobrze się poczuć? czy to środek do jakieś celu?
Od ponad roku prawie odmawiałem sobie brania używek (trafiła się jedna paka signopamu przepisanego na autentyczną bezsenność, oczywiście zamiast użyć książkowo zrobiłem z tego rekreacje). alko praktycznie nie używam, okazyjnie, a nawet rzadziej.
W między czasie pracowałem, uczyłem się, żyłem w ciągłym stresie (cholernym stresie), jeszcze za granicą, bez żadnych znajomych.
Miałem nadzieję, jak przeczytałem na którymś raporcie w neurogroove na jakiś po prostu relaksik, zapomnieniu na parę godzin o wszystkim.
PS to tylko internetowa porada ;)
30 maja 2018mietowy3 pisze: ...
Skoro idziesz tą ścieżką to całe moje kurwa życie od kiedy pamiętam to problemy, zawody, samotność, odrzucenie, porażka, próbowanie od nowa i niezależnie od wysiłków kolejne porażki, odrzucenia, wstyd, brak czegokolwiek z czego mógłbym być dumny... i mógłbym wymieniać dalej, ale to knajpa o benzo.
Więc teraz o benzo
Pewnie jak dwa razy ostation dowalilem sobie spore dawki klona, które zmnie zmiotły ( :( ) a kiedyś lubiłem sobie wrzucać 2mg alpry, to pomimo dłuuuuugiej absty tolerka jakaś już jest, hmm?
Ile będzie miło klona? Nie chcę zbyt często wracać do benzo, wiem czym to się kończy :( szczególnie ważne to pytanie jest dla mnie po tym jak ostatnio zjadłem prawie połowę zapasów klona, no i jako, że chcę się jakoś poważnie zabezpieczyć przed dorzucaniem prze powyższe doświadczenia. Jak myślicie 4mg będzie miodzio? Raczej mnie nie zmiocie, a powinno być przyjemnie...?.
30 maja 2018ludecki12 pisze: Co jest takiego w klonie że lekarz wciska alpre kiedy proszę go o klona? Z opini na forum wynika że chyba alpra mocniej uzależnia.
Do tego od kilku lat alpra jest po prostu popularniejsza i zapewne bardziej opłacalna dla lekarzy i koncernów farmaceutycznych :)
30 maja 2018Demis pisze:Bo to taki mit wśród konowałów. klony się po prostu gorzej kojarzą. alpra jest lepiej traktowana. Taki afobam o wiele lepiej brzmi dla wielu lekarzy niż clonazepam.30 maja 2018ludecki12 pisze: Co jest takiego w klonie że lekarz wciska alpre kiedy proszę go o klona? Z opini na forum wynika że chyba alpra mocniej uzależnia.
Do tego od kilku lat alpra jest po prostu popularniejsza i zapewne bardziej opłacalna dla lekarzy i koncernów farmaceutycznych :)
Bez urazy, ale to takie pieprzenie gościa, który w życiu na oczy nie widział człowieka (Ludeckiego/pacjenta) o którego leczeniu mówisz, nie skończył nawet farmy, a poucza gościa, który chociaż skończył medycynę a potem jeszcze mu się chciało cisnać psychiatrie.
Każdy po farmie czy leku doskonale zna klony, które przydają się w nie jednej i nie pięciu sytuacjach, jak choćby notorycznie na sorze (i stu innych). Jak całą masę innych benzodiazepin, są to leki stosowane na porządku dziennym w celach terapeutycznych.
Owszem, zdarzają się psychiatrzy do których w żadnym stanie lepiej nie iść.
Spora część też wpada w rutynę, każdemu przypise to samo i ma Cie w dupie
Ale przykra sprawa jest taka, że nie wystarczy poczytać paru przełomowych publikacji zagranicznych, żeby być drugim Housem.
alpra i klony to zupełnie inny profil działania.
Jeśli koleś ma napadajace rzadkie lęki, ataki paniki, które nie pozwalają mu funkcjonować, ale naprawdę rzadke, nie 4 razy w tygodniu, alpra jest rozsadnym wyborem, klon, który będzie go otlumanial 24/7 - nie.
I zapewniam Cię, że o ile farmaceuci i lekarze rodzinni sugerują się nazwami leków (gdzie zazwyczaj te same grupy mają te same końcówki) o tyle 99% psychiatrów dokładnie wie co przepisuje ze swojej działki.
Moja rada?
Jeśli masz naprawdę rzadkie ataki paniki/lęku, które utrudniają Ci życie rób co Ci psychiatra rekomenduje.
Jeśli przeradza się to w codzienność, czy raz na kilka dni, porozmaawiak z nim o tym, a jak niczego to nie zmieni zmień lekarza.
I w życiu nie bierz alpry na lęki, które wiesz, że normalnie opanowalbys bez niej, to jest droga prosto w przepaść. Byłem tam. Nie chcesz wiedzieć co się ze mną działo jak mi się skończyła alpra w podobnej sytuacji. I Ci tego nie życzę
Na częste lęki oczywiście najlepsza jest najdłużej działająca benzo, diazepam.
Albo jakiś środek przeciwdepresyjny który też działa przeciwlekowo. A może hydroksyzyna może, jeśli nie chcesz się uzależnić czasem pomaga.
Ja Ci proponuję jeśli masz wątpliwości: poszukaj w necie dobrego psychiatrę, z dobrymi opiniami, żeby Ci zaproponował kurację, pójdź 2-3 razy i potem możesz kombinować załatwić psychiatre na nfz za darmo. Z tą kuracja, ze chcesz ją kontynuować, że inne nie działały itd. Albo jak nie masz kasy od razu popróbuj innych nfz.
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?
Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
