Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 992 • Strona 9 z 100
  • 1217 / 21 / 0
Negative sir! Benzodiazepiny potrafią bardzo pomóc, głównie dzięki temu, że podczas regularnego zażywania "zapominamy jak wyglądał stan nerwicowy". Ja przez pół roku męczyłem się z atakami, po przepisaniu benzo (alpra+broma) atak nie pojawił się never ever, a odstawiam benzo i ostatnio jestem na etapie, że biorę TYLKO po 0,5-1mg alpry co 24h. Dodam, że brałem kosmiczne dawki. Benzo mi pomogło i dziękuje chemikom, że wymyślili to coś, ale uzależnienie od alprazolamu to też kurew totalny, aczkolwiek da się, szczególnie jak się kończy dostęp:) Ja psychicznie już się od nich oduzależniłem (przynajmniej tak mi się wydaje), i biorę tylko dla podtrzymania tego "lekkiego stanu", ale za +/- 2 miesiące już nie będę pewnie brał w ogólę, chociaż zawsze będę miał przy sobie, to daje poczucie bezpieczeństwa, przynajmniej mi. Tak samo mam z fajkami, jak nie mam żadnej to strasznie chce mi się palić, a jak mam fajki to czasem nie palę kilka dni z rzędu. Psychika potrafi płatać figle:)
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 578 / 14 / 0
2m2b uspokoi, wyłączy lęki całkowicie (dużo bardziej niż benzo) plus dobry humor.
  • 630 / 3 / 0
fla pisze:
2m2b uspokoi, wyłączy lęki całkowicie (dużo bardziej niż benzo) plus dobry humor.
Zapomniałeś wspomnieć o szybkim budowaniu tolerancji i o hepatotoksyczności
  • 578 / 14 / 0
Hepatoksyczności? Podaj źródło proszę. Żadne znane mi badania nie dochodzą do takiej konkluzji.
Ale fakt faktem jest bardziej do doraźnego stosowania niż na stałe.
  • 2 / / 0
Na stany nerwicowe to sam ostatnio brałem Hydroxyzyne, tak średnio działa, biega o to że masz wszystko gdzieś i czujesz się przemęczony...
  • 3309 / 22 / 0
hydroksyzyna to bardziej jak witaminki. Na poważniejsze dolegliwości mało co zdziała.
sqrt(666)
  • 19 / / 0
To "coś" na lęk/fobie/nerwice to detox.
Uwaga! Użytkownik ktosmalowazny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 406 / 3 / 0
ktosmalowazny: Wcale nie malowazny. Raczej myślący/a i odważny/a. :-) Detox to wyzwanie. Dużo trudniejsze niż szukanie kolejnych chemicznych ucieczek. Prędzej czy później to konieczność. Lepiej prędzej niż później. Trochę bólu fizycznego i niestabilnych emocji. Trochę z perspektywy czasu.
Fikcja literacka.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
  • 1251 / 4 / 0
Witajcie,

Najprawdopodobniej mam nerwicę wegetatywną.
Bardzo wychodzi mi na wierzch po fecie czy psychodelikach.
marihuana do końca nie pomaga, częściowo pogarsza stan.
Dodatkowo zaczynam odczuwać fizyczne problemy z sercem i bólami spowodowane nerwicą.

Czy moglibyście mi coś polecić z apteki? Jak sobie z tym radzicie? Co wam pomaga?

Od siebie dodam, że witamin z grupy B dają efekty na granicy placebo, podobnie magnez - czyli lipa.
Wydaje mi się pomagać medytacja - afirmuję sobie, że to jest moje ciało, a ja jestem pierdolonym Bogiem i mam nad nim całkowitą kontrolę, głęboko oddycham, wykonuję mundry, słucham ambientu, reggae i podobnych.

Bardzo pomaga mi też syropik z kozłkiem lekarskim i owocem głogu na bazie etanolu (Neospazmina). Niestety jeden syropik spokojnie trzaskam w ciągu kilkunastu godzin a jest to koszt ok 8 zł - w skali miesiąca wychodzi 2,5 stówki.

Ćpuny, pomóżcie :) Podzielcie się doświadczeniem. Może jakaś autohipnoza na MXE? Z tryptaminami mam ostatnio przykre doświadczenia, więc chyba będę ich unikać.
  • 488 / 7 / 0
astralnykutas pisze:
Czy moglibyście mi coś polecić z apteki?
Uzależnisz się i tyle. Załatw sobie terapię.
astralnykutas pisze:
Wydaje mi się pomagać medytacja - afirmuję sobie, że to jest moje ciało, a ja jestem pierdolonym Bogiem i mam nad nim całkowitą kontrolę, głęboko oddycham, wykonuję mundry, słucham ambientu, reggae i podobnych.
To zupełnie nie tak. Nie masz uważać się za boga a po prostu nauczyć powstrzymywać myśli. To wszystko siedzi tylko i wyłącznie w twojej głowie. Też miałem nerwicę dawno temu i żyję. Kluczem do wszystkiego jest oduczyć się nakręcania tego młyna myślotoku. Koniec od samego początku, zero myślenia na ten temat, uświadom sobie, że to wszystko wkręta. A przede wszystkim przeanalizuj głęboko czego tak naprawdę się boisz. To może potrwać, gdy odpowiesz sobie na to pytanie uświadom sobie, że to irracjonalne.
ODPOWIEDZ
Posty: 992 • Strona 9 z 100
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.