Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 1040 • Strona 9 z 104
  • 1217 / 21 / 0
Negative sir! Benzodiazepiny potrafią bardzo pomóc, głównie dzięki temu, że podczas regularnego zażywania "zapominamy jak wyglądał stan nerwicowy". Ja przez pół roku męczyłem się z atakami, po przepisaniu benzo (alpra+broma) atak nie pojawił się never ever, a odstawiam benzo i ostatnio jestem na etapie, że biorę TYLKO po 0,5-1mg alpry co 24h. Dodam, że brałem kosmiczne dawki. Benzo mi pomogło i dziękuje chemikom, że wymyślili to coś, ale uzależnienie od alprazolamu to też kurew totalny, aczkolwiek da się, szczególnie jak się kończy dostęp:) Ja psychicznie już się od nich oduzależniłem (przynajmniej tak mi się wydaje), i biorę tylko dla podtrzymania tego "lekkiego stanu", ale za +/- 2 miesiące już nie będę pewnie brał w ogólę, chociaż zawsze będę miał przy sobie, to daje poczucie bezpieczeństwa, przynajmniej mi. Tak samo mam z fajkami, jak nie mam żadnej to strasznie chce mi się palić, a jak mam fajki to czasem nie palę kilka dni z rzędu. Psychika potrafi płatać figle:)
Wszystko co piszę jest fikcją
Kłamałem z tym u góry :)
  • 578 / 14 / 0
2m2b uspokoi, wyłączy lęki całkowicie (dużo bardziej niż benzo) plus dobry humor.
  • 630 / 3 / 0
fla pisze:
2m2b uspokoi, wyłączy lęki całkowicie (dużo bardziej niż benzo) plus dobry humor.
Zapomniałeś wspomnieć o szybkim budowaniu tolerancji i o hepatotoksyczności
  • 578 / 14 / 0
Hepatoksyczności? Podaj źródło proszę. Żadne znane mi badania nie dochodzą do takiej konkluzji.
Ale fakt faktem jest bardziej do doraźnego stosowania niż na stałe.
  • 2 / / 0
Na stany nerwicowe to sam ostatnio brałem Hydroxyzyne, tak średnio działa, biega o to że masz wszystko gdzieś i czujesz się przemęczony...
  • 3309 / 22 / 0
hydroksyzyna to bardziej jak witaminki. Na poważniejsze dolegliwości mało co zdziała.
sqrt(666)
  • 19 / / 0
To "coś" na lęk/fobie/nerwice to detox.
Uwaga! Użytkownik ktosmalowazny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 406 / 3 / 0
ktosmalowazny: Wcale nie malowazny. Raczej myślący/a i odważny/a. :-) Detox to wyzwanie. Dużo trudniejsze niż szukanie kolejnych chemicznych ucieczek. Prędzej czy później to konieczność. Lepiej prędzej niż później. Trochę bólu fizycznego i niestabilnych emocji. Trochę z perspektywy czasu.
Fikcja literacka.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
  • 1251 / 4 / 0
Witajcie,

Najprawdopodobniej mam nerwicę wegetatywną.
Bardzo wychodzi mi na wierzch po fecie czy psychodelikach.
marihuana do końca nie pomaga, częściowo pogarsza stan.
Dodatkowo zaczynam odczuwać fizyczne problemy z sercem i bólami spowodowane nerwicą.

Czy moglibyście mi coś polecić z apteki? Jak sobie z tym radzicie? Co wam pomaga?

Od siebie dodam, że witamin z grupy B dają efekty na granicy placebo, podobnie magnez - czyli lipa.
Wydaje mi się pomagać medytacja - afirmuję sobie, że to jest moje ciało, a ja jestem pierdolonym Bogiem i mam nad nim całkowitą kontrolę, głęboko oddycham, wykonuję mundry, słucham ambientu, reggae i podobnych.

Bardzo pomaga mi też syropik z kozłkiem lekarskim i owocem głogu na bazie etanolu (Neospazmina). Niestety jeden syropik spokojnie trzaskam w ciągu kilkunastu godzin a jest to koszt ok 8 zł - w skali miesiąca wychodzi 2,5 stówki.

Ćpuny, pomóżcie :) Podzielcie się doświadczeniem. Może jakaś autohipnoza na MXE? Z tryptaminami mam ostatnio przykre doświadczenia, więc chyba będę ich unikać.
  • 488 / 8 / 0
astralnykutas pisze:
Czy moglibyście mi coś polecić z apteki?
Uzależnisz się i tyle. Załatw sobie terapię.
astralnykutas pisze:
Wydaje mi się pomagać medytacja - afirmuję sobie, że to jest moje ciało, a ja jestem pierdolonym Bogiem i mam nad nim całkowitą kontrolę, głęboko oddycham, wykonuję mundry, słucham ambientu, reggae i podobnych.
To zupełnie nie tak. Nie masz uważać się za boga a po prostu nauczyć powstrzymywać myśli. To wszystko siedzi tylko i wyłącznie w twojej głowie. Też miałem nerwicę dawno temu i żyję. Kluczem do wszystkiego jest oduczyć się nakręcania tego młyna myślotoku. Koniec od samego początku, zero myślenia na ten temat, uświadom sobie, że to wszystko wkręta. A przede wszystkim przeanalizuj głęboko czego tak naprawdę się boisz. To może potrwać, gdy odpowiesz sobie na to pytanie uświadom sobie, że to irracjonalne.
ODPOWIEDZ
Posty: 1040 • Strona 9 z 104
Artykuły
Newsy
[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.