Satif pisze:Więcej dopaminy => więcej jej szkodliwych metabolitów => większy stres oksydacyjny => większy rozpierdol.Modyfikowany Bigos pisze:Zabawa w mixy z beta-ketonami tego leku jest więcej neurotoksyczna dla układu dopminergicznego czy bez różnicy ?
Czeslaw pisze:Pochodna piperazyny, właściwie benzylopiperazyna z przyłączoną grupą metylenodioksy z jednej strony i pierścieniem pirymidynowym z drugiej. Czyli piperazynowo-pirymidynowa wersja MDMA, można powiedzieć. Działa jako agonista receptorów dopaminowych, D2 i D3. Według wikipedii jest też antagonistą receptorów adrenergicznych, ale olać to.
Zarejestrowany jako lek na Parkinsona.
Biorę nieregularnie od kilku tygodni i według mnie to jest jedyny tak skuteczny lek poprawiający samopoczucie. Próbowałem wcześniej SSRI, SNRI, iMAO, benzodiazepin i TLPD - imo w porównaniu do pirybedylu wszystko oprócz benzo to placebo, a benzo za bardzo wpierdalają i ryją po odstawieniu. Zresztą nie mają nawet połowy potencjału tego złotego środka. Dla mnie to jest idealny antydepresant, co by się zgadzało ze stanem faktycznym - bo nie jest zarejestrowany jako lek przeciwdepresyjny, a przecież na tym świecie prawie nic nie jest po kolei.
To pierwszy środek, przy którym nie muszę zastanawiać się, czy powinienem mieć poprawione samopoczucie z tytułu przyjmowania jakichś leków w tym celu - po prostu czuć ten agonizm dopaminy, mniej więcej w takim samym stopniu, w jakim na psychodelikach czuć agonizm serotoniny. Zniknęła mi fobia społeczna (chociaż sam nad tym pracuję, to pomoc farmakologiczna w takim stopniu jest bezcenna), jestem zupełnie kimś innym niż normalnym zamkniętym w sobie ćpunem z masą problemów. Nie potrzebuję do szczęścia dragów, najlepsze samopoczucie mam teraz gdy już kilka dni nic nie brałem - serio, jest lepiej niż na peaku beta-ketonów bo nie ma tego nieogaru a mózg jest permanentnie zalany dopaminą. Co najlepsze, biorę tabletki 50 mg retard i nie muszę pamiętać o regularności - na przykład teraz jestem w stanie wcale nie tak subtelnego uczucia typu "jestem bogiem", a pirybedyl ostatni raz brałem w nocy między środą a czwartkiem. Nie zauważyłem, kiedy się skończyło działanie. Chyba, że ma jakieś metabolity które też są agonistami tych samych receptorów :)
Objawy uboczne? Euforia, polepszony nastrój. Może też obniżać ciśnienie krwi, czyli pewnie niedociśnienie ortostatyczne wchodzi w grę.
Tabletki Pronoran są do wypisania na białą receptę (można udać że się ma Parkinsona, bardzo prosta sprawa :P ). To są retardy, trudno powiedzieć ile działają bo u mnie to działanie trwa już z 3 dni i wcale nie jest słąbsze niż po 12 godzinach od przyjęcia leku. Może mam zajebiste placebo, ale i tak polecam, bo przy żadnej innej substancji stosowanej jako tymoleptyk nie potrafiłem mieć tak dobrej autosugestii. Ale to jest tak wyraziste uczucie, że jestem pewien, iż to jest kwestia rzeczywistego działania leku.
Stosowałem go też do wzbogacania działania stymulantów/euforiantów i tutaj z całkowitą pewnością mogę powiedzieć, że zmienia działanie. Składowa dopaminowa jest znaaacznie wyraźniejsza, naprawdę substancje psychoaktywne zupełnie inaczej na mnie działają (przynajmniej beta-ketony, nic innego nie próbowałem odkąd biorę pirybedyl ale jestem ciekawy czym by musiał być mix tego z metamfetaminą). Do tego wrzucony podczas działania doskonale łagodzi objawy zjazdu na drugi dzień, przynajmniej te psychiczne.
Jest tu ktoś nie z Wrocławia, kto próbował?
Ja odkąd pierwszy raz wziąłem ten lek, zastanawiam się, dlaczego sól kuchenną wzbogaca się jakimś jodem zamiast pirybedylem.
Świetlistym mackom należy się pokojowy nobel za odnalezienie i wypróbowanie tej substancji ;]
Jeśli cytujesz czyjąś wypowiedź, to staraj się skracać cytaty! - Dzielnicowy
u mnie akurat obecnie leży 2ga paczka i..... czeka) od kąd poznałem Selegilinę) i połączyłem ją z Mucuną(l-dopą;) nie potrzebuję pronoranu) ,jest zbędny wręcz przy tym połączeniu i czeka na tzw. "end dose' które jest przy l-dopie obecne po długim czasie stosowania; ewentualnie jak sieskończy i np będę kilka dni bez Mucuny ,działanie jest poprostu wyśmienite, wywaliłem wszystkie stymulanty typu amf ,RC itp. pijam do tego zestawu KAKAO) (pea;) i jest bosko ,bez nawet kilku minut doła czy wachań samopoczucia ,jestem poprostu w szoku jak to działa pozytywnie i co ważniejsze pro-zdrowotnie; Selegilina jest BOSKA a Pronoran jest OK; poprostu.
Pozdrawiam i mam nadzieję ,że uda ci się nakłonić lekarza do wypisania rec.
Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie witam wszystkich, jako że to mój pierwszy post na forum (choć zaglądam tu od ponad roku) :-)
Prosiłbym nie zaśmiecać mi skrzynki pytaniami o ten lek. Jeśli kiedyś uda mi się go "załatwić", to napiszę tutaj o efektach.
@Matheo
Agonizm dopaminy obniża ciśnienie, więc jeśli u Ciebie jest inaczej, to coś nie w porządku i musisz zaprzestać brania pirybedylu. Co do nasilania lęków, to na pewno może, podobnie jak może wywoływać kłopoty z dobowym rytmem snu.
Agonizm dopaminy obniża ciśnienie, więc jeśli u Ciebie jest inaczej, to coś nie w porządku i musisz zaprzestać brania pirybedylu. Co do nasilania lęków, to na pewno może, podobnie jak może wywoływać kłopoty z dobowym rytmem snu.
Mój problem z pewnością leży w poziomie dopaminy. Wszystkie leki oddziałujące na serotoninę mnie przymulają, z kolei te o działaniu noradrenergicznym - wywołują lęk, tachykardię i ogólne rozdrażnienie. Ciekawi mnie jakie jest ryzyko wystąpienia tych drugich objawów w przypadku pirybedylu. Po prostu - boje się jego działania (jak większości nieznanych mi leków).
Zastanawiam się również nad ropinirolem - jego tabletki można dzielić, więc mógłbym przeprowadzić testy z mniejszymi dawkami. Jednak czytałem, że potrafi ponoć mocno przymulić i nie działa tak aktywizująco jak pirybedyl. A ja nie chcę gównianej sedacji jak po SSRI.
Mam już dosyć ciągłego eksperymentowania z lekami :wall: Od ponad roku szukam czegoś dla siebie. Szlag mnie trafia gdy myślę ile życia przeleciało mi przez palce... Ostatnim lekiem jaki subtelnie mi pomógł był amisulpryd w dawce 100 mg. Jednak jego działanie było za słabe. Rozglądam się więc za agonistami dopaminy... Czy ktokolwiek zna jakiegoś ogarniętego lekarza w Szczecinie, który praktykuje w egzotycznych metodach leczenia??
EDIT: Żeby GBL skondensowano do tabletki o przedłużonym uwalnianiu... Działa jak złoto tylko uzależnia :wall:
Odwiedziłem dzisiaj lekarza - na ubezpieczenie pierdolonego NFZ-tu. Ugościła mnie przesłodzona pani doktor po trzydziestce, z dyplomem na koncie i objawami zespołu wypalenia zawodowego. Zdecydowałem się zmienić "specjalistę" po tym jak mój poprzedni doktorek stwierdził, że leczenie depresji agonistami dopaminy jest zbyt hardcorowe dla osobników w moim wieku. Wyznał również, że nie ma już pomysłów na moje dalsze leczenie i dał do zrozumienia, że ma dosyć mojego przypadku. Nie zrozumiał jednak, że leki przepisywane mi przez niego wcześniej łykam jak cukierki, zaś mój obecny stan zdrowia psychicznego wymaga skuteczniejszych metod leczenia i w dupie mam wszelkie tego konsekwencje. Agoniści dopaminy są lekami zarejestrowanymi w leczeniu choroby parkinsona - imitują ten neuroprzekaźnik na receptorach postsynaptycznych, zwiększając aktywność szlaków dopaminergicznych w mózgu. Amerykańskie FDA z powodzeniem podjęło próby stosowania małych dawek Selegiliny, Pirybedylu i Pramipexolu w leczeniu depresji. Więcej dopaminy = więcej euforii. Więcej euforii to pewny siebie, uśmiechnięty i szczęśliwy człowiek. Niestety, nasi lekarze są w tyle za badaniami zza oceanu i zazwyczaj nie mają pojęcia o nowych możliwościach leczenia farmakologicznego, przepisując na potęgę zamulające leki z grupy SSRI.
Nie powiem, byłem pełen nadziei na zbliżającą się wizytę. Miałem nadzieję wydębić od lekarki Pirybedyl i stanąć w końcu na nogi. Niestety, po trwającej dziesięć minut (!) rozmowie wcisnęła mi do łapy receptę na znany mej osobie amisulpryd i zaproponowała gównianą psychoterapię. Powód? Nie było jednoznacznego powodu. Pani doktor, pochodząca chyba z epoki średniowiecza nie ma pojęcia, że niedobór dopaminy odpowiada za anhedonię, spadek motywacji i przyczynia się do rozwoju depresji. Niech się naćpa GHB lub dobrą kokainą - może wówczas zrozumie. Ewentualnie może pogadać z kolegami ze Stanów... Owszem, dotychczasowy amisulpryd jest jedynym lekiem który do tej pory na mnie zadziałał. Również zwiększa stężenie dopaminy na receptorach D2 i D3 (w małych dawkach), jednak jego działanie jest za słabe. Wiadomo więc w którym kierunku zmierzać, jednak cięższa artyleria zarezerwowana jest wyłącznie dla dziadków z trzęsącymi się dłońmi i zaburzeniami pamięci.
Ale chuj z tym... Z receptą na Ami pod nazwą handlową Candela udałem się do okolicznej apteki. Farmaceutka sprawdzając dostępność leku stwierdziła, że nie jest w stanie go zamówić ponieważ jej dystrybutor nie posiada go w magazynach. Pytam więc o odpowiednik - nie ma tańszego odpowiedniku. Pytam o lek oryginalny - Solian. Jest, jednak nie zamówi go, ponieważ na recepcie wyraźnie przepisana jest Candela. Mówię jej, że przecież te leki mają tę samą substancję czynną, na co ona stwierdza, że lekarz musiał mieć wyraźne powody przepisując właśnie Candelę. Miał kurwa powody, ponieważ sam poprosiłem go o ten tańszy zamiennik. Pytam się dlaczego do chuja pana farmaceuci mogą wydawać tańsze zamienniki leków, zaś nie mogą tego zrobić w drugą stronę, oferując lek oryginalny? Bo takie jest prawo... Prawa nie przebijesz. Odesłała mnie baba do innej apteki... Brak słów.
W tygodniu jadę do mojej babci, ma zdiagnozowanego parkinsona i obiecała mi pomóc. Kocham moją babcię... Może będzie miała pronoran :diabolic:
co do Pronoranu to nie oczekuj nie wiadomo czego; jest super ,ale to nie super"lot co po prostu nie czujesz braków/wahań! dopaminy ,i nie przy dawkach Parkinsonowskich tj 200+mg tylko przy 50mg/dz
a i nie wypada nie napomknąć ,że jako agonista rec. dopaminowych ,jest silnym bardzo zbijaczem prolaktyny; więc do GBLa jest imo idealnym i nie odłącznym elementem dodatkowym)
sam nie rozpierdala aż tak beretu jak myślałem ale po 150mg czuje delikatne muśnięcie w głowę delikatne poprawienie nastroju, tak jakbym wstał z dobrym humorem, nie takie o ja pierdole jestem na haju. Tylko bardziej normalność.
Zażywanie pronoranu miało u mnie na celu zminimalizowanie chęci sięgnięcia po dragi. (nowy pomysł kuźwa chyba 100), i zminimalizować paranoje które ostatnio stały się uciążliwe. (czuje że ktoś za mną chodzi, uciekam, chowam się i wyglądam czy nikt nie idzie, a nawet wyłączam telefon by mnie nie namierzyli i inne takie a neuroleptyków nie lubie)
Miks z benzo mi się podobał.
(substancje które mocno zażywałem to opio odstawione w styczniu) to i to działa na rec. dopaminowe może dlatego niektórzy czują coś a inni nie? !
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE
Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
