Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 9031 • Strona 781 z 904
  • 549 / 179 / 0
@Angelus14 Z morfiny doustnej wchłania się ok. 20%, dla bezpieczeństwa możesz przyjąć 30, a dawką dla nowicjusza na poczucie czegoś (wchłoniętą już) jest przynajmniej 20mg. No to liczymy. 20mg to nasze 30% wchłonięte, do tego trzeba dodać te 70%, które się nie wchłonie. Z proporcji: 20mg-30%, a x mg-70%. x mg= 20mg x 70% / 30 % = 46,7 mg Czyli do 20mg dodajesz 46,7, wychodzi 66,7mg. Spokojnie możesz wziąć 70mg na pierwszy raz. Ze 100 przy zakładanej (zawyżonej) biodostępności 30% wychodzi 30mg wchłonięte, co wciąż jest w miarę bezpieczną dawką, nawet dla kompletnego świeżaka - jest to odpowiednik mniej więcej dwóch opakowań kodeiny, chociaż ja bym powiedziała, że ponad dwóch, bo morfina jednak ma mocniejsze działanie, niż koda, a koda także przecież nie wchłania się w 100%. Mam nadzieję, że wszystkie wyliczenia są w miarę zrozumiałe, tak poza tym podesłałam Ci DM'a.

Aha tylko jeszcze przy przyjmowaniu MST doustnie to polecam tak:
- mieć w miarę pusty żołądek (ze 2-3h po jakimś lekkim posiłku, 4 po porządnym obiedzie)
- dobrze pogryźć, smak jest do przeżycia, choć dość ciężko się go pozbyć, bo jednak pozostałości potrafią zostać w zębach i się powoli rozpuszczać - na to polecam przepłukanie ust i cukierki Nimm2
- popić czymś gorącym, aby się lepiej wchłaniało - jakaś kawa czy herbata

...i po pół godzinie powinno być już coś lekko czuć, a działanie powinno być długie, nawet 6-8h.
Here is my tribute to morphine
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
  • 3901 / 563 / 0
@badzingla
16 marca 2021badzingla pisze:
jest to odpowiednik mniej więcej dwóch opakowań kodeiny

Nie dwóch tylko około czterech.

600mg*0.1*0.5 = 30mg

raz jest 8% raz 10%
raz 50% raz 60%

ale mniej wiecej tak
  • 252 / 37 / 0
@badzingla i @lol

Dzięki za przeliczenia, ja jestem kompletnym nowicjuszem, nie wiedziałem że biodostępność czystej morfiny przyjmowanej doustnie jest tak niska ....
Teraz już wiem :)
" Człowiek nie jest stworzony do klęski, człowieka można zniszczyć ale nie pokonać "
E. Hemingway
  • 449 / 101 / 0
Proszę was - ten mit o większej biodostępności morfiny po dłuższym zażywaniu został już gdzieś obalony. Nie powielajcie tego. To tak jak z "wyrabianiem się" receptorów opioidowych. Nie ma czegoś takiego. Gdyby tak było, to walenie morfiny i.v byłoby nie potrzebne. oksykodon dla tych, co nie chcą katować kabli poszedłby wtedy w zapomnienie. Szkoda, że mało osób docenia podanie majki p.r.
Co złego, to nie ja - oczywiście...
  • 1444 / 76 / 0
15 marca 2021lol pisze:
Jesli nie miales nigdy skrętow to skret pojawilby sie mniej wiecej po 10 dniach zazywania codziennie. W zaleznosci od osoby troche dluzej lub krocej. Ale na pewno nie po 2 razach i to w duzych odstepach czasu.
Nie znam się na opio, ale mam wątpliwości co do tego.

Nie grzałem nigdy w ciągach.
Pewnego razu wziąłem morfinę, która ledwo na mnie zadziałała (generalnie opio na mnie średnio działa). Podanie per rectum. Chyba że 100-200 mg, nie pamiętam, ale dosyć sporo było jak na prawie-nie-tolerancyjnego.
Nie używałem innych substancji tego dnia.
Nie strulem się jedzeniem prawie na pewno. Następnego dnia czułem się osłabiony, nie mogłem się skupić. Rzygalem jak kot.
Dosłownie co kilkanaście minut, jak już miałem pusty żołądek, to piłem wodę i rzygałem wodą. Poza tym symptomy trochę podobne do grypy, chyba było mi gorąco i zimno na zmianę, nie pamiętam szczegółów.

Hipoteza jest taka, że maja się wchłonęła po prostu po czasie, pewnie działała głowie w nocy. Wszystko wskazuje na to, że miałem wtedy skręta, nie miałem tak nigdy, żeby rzygać aż tyle i to dosłownie kilka razy na godzinę. Ustało następnego dnia, co raczej wyklucza chorobę.

Nie sugerujcie się tym dawkowaniem do PR. Jest zdecydowanie zawyżone, tak jak wspomniałem bardzo słabo na mnie działają opiaty w ogóle. koda np. nic a nic.
LSD - Piękna i Bestia
  • 449 / 101 / 0
Po mojej medycynie za dużo wziąłeś. Bełta się po opio, lekko przedawkowanym. Źle się czułeś, pewnie bolała cię głowa, wymiotowałeś - weź mniej na następny raz.
Co złego, to nie ja - oczywiście...
  • 231 / 42 / 0
Większość osób chyba właśnie rzyga jak zbyt dużo weźmie. Ja na przykład nigdy nie rzygałam po morfinie, ale miałam kurewski ból głowy przy zbyt dużych dawkach. :trucizna:
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 449 / 101 / 0
To prawda - ja również. Szczególnie po przebudzeniu się - myśląc, że to ból głowy z niedotlenienia, ale co ja tam wiem ;)
Co złego, to nie ja - oczywiście...
  • 231 / 42 / 0
Ja jak już czułam, że ten ból nadszedł, to pomimo, że jestem nieludzkim zmarzluchem spałam przy uchylonym oknie żeby się właśnie bardziej dotlenić. 😆 No i dwie tabletki paracetamolu. Dało się wytrzymać rano w pracy, ale efektywność wtedy marna. :P
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 449 / 101 / 0
Mulonko gwarantowane, taki stan po przesadzeniu z morfiną może się tlić przez 2 dni nawet. I weź siądź i coś rób %D
Co złego, to nie ja - oczywiście...
ODPOWIEDZ
Posty: 9031 • Strona 781 z 904
Newsy
[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.