Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 732 z 1155
  • 449 / 101 / 0
Nie... Za dużo THC znosi, szczególnie kodeinę i wtedy bez benzo się nie obejdzie. Albo microdosing mj, albo benzo z mj.
Co złego, to nie ja - oczywiście...
  • 177 / 26 / 0
11 lutego 2021Mordarg pisze:
BO THC to świetny narkotyk ale jak wiemy u wiekszosci w koncu wywołuje te schizy i rozkminy o swoim zyciu że wiekszosc ludzi kompletnie przestaje plalic albo pali tylko w towarzystwie. Otóż Opiat kompletnie to zabija - nie ma mowy o żadnym bad tripe on wyciąga z trawy wszystkie najlepsze cechy - gastro, wyjebka. rozkminy ale znacznie pomniejszone i ogolnie jedneo z drugim powoduje błogie uczucie euforii.
Właśnie wczoraj się o tym przekonałem, tylko frapuje mnie myśl jak to się ma do THC + benzo bo jak wiadomo opio wywołuje ten słynny stan "nie gadaj do mnie nic bo mi psujesz faze i wkurwiasz", a wyczytałem że benzyny działają prospołecznie. kodeina z trawą zredukowała mi te schizy (przez które każde palenie było badtripem) i dała przyjemność z palenia ale zapłatą za to było to że towarzystwo mnie wkurwiało. Na marginesie jak ktoś chce spróbować: polecam ten miks raczej w pojedynke. Ja to bym chciał sobie stuknąć wiadro ze znajomymi i obyć się bez urojeń.
U mnie to bardziej chronicznie
Ty wolisz mieć stany psychodeliczne
  • 2392 / 659 / 0
Benzo też działa podobnie ale słabiej - nie masz już jak w przypadku opiatu bariery na 100%. Masz taką na 70% powiedzmy. WIęc generalnie przestaniesz miec to abstrakcyjne myslenie ale moze sie okazac ze trawa jest w ch mocna i nawet taki klon wtedy nie podoła. Kiedy koda by podołała zawsze.
  • 640 / 39 / 0
Prawie 18.00, próbuje zarzucic 450mg thioco. Zawsze 300-315mg działało, ostatnio tolerka podskoczyla chyba przestało. Jak to nie zadziała to pierdole marnować już te hajsy, i poczekam aż zejdę z escitalopramu, szkoda materiału dzień w dzień jak nie grzeje jak powinno
  • 867 / 253 / 0
Swiezy po co Ci właściwie te antydepy jeśli koda jest ważniejsza? 🤔
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 640 / 39 / 0
Sam się nad tym czasami zastanawiam 🙃
  • 1675 / 1039 / 7
Szczerze? Ze względu na namiętne, acz często toksyczne romanse z innymi substancjami, jakoś nigdy nie miałam parcia na kodeinę.
IMG_20210308_140546_344.jpg
Wpada mi elegancka koda 30mg, kilka blistrów, grzechem byłoby przejść obok tego obojętnie, zatem parę razy grzane było. 😋
Dacie wiarę, że oprócz jednego epizodu dorzucenia 150mg do tramadolu, celem wzmocnienia nodda, nie miałam styczności z kodeiną JAKIEŚ PLUS MINUS 10 LAT? %-D

Na szczególną uwagę zasługuje przedwczorajsze grzanie, kiedy to z rana zarzucam na pusty żołądek ostatnie 300mg z zapasów. Weszła moment. Bez pukania, czy ściągania butów. Bardzo przyjemny wyrzut histaminy, którego nie doświadczam aż tak często przy reszcie opioidów, czy chociażby kratomu. Do tego stopnia, że aż miałam czerwone plamy na ciele na czas grzania 😁 Bardzo przyjemnie zadziałała, aż się oczka przymykały. Milusio i pluszowo, ale... Okrutnie krótko.
Do czego zatem zmierzam:

Podziwiam osoby, które naprawdę są wjebane w kodeinę, albo chociaż użytkują częściej, niż często. Pomijając sulfosyf, ale krótki czas trwania doprowadziłby mnie osobiście do szału.
U mnie to było epizodyczne wrzucanie, a mimo to jak tylko odnotowałam, że schodzi to doszło do nie lada frustracji. Gdyby nie to, że od razu wrzuciłam pregabalinę, która rozgoniła ciemne chmury, to chodziłabym taka poirytowana przez resztę dnia.
Dla mnie osobiście kodeina jest na samym dole w hierarchii, nawet Kratom robi mnie lepiej, niż koda właśnie, trzymając nawet do 6h.

Także szacun dla każdego, kto się babrze w blistrach, i biega po aptekach tylko po to, żeby poczuć coś, co po dwóch godzinach się ulotni, a do tego nie mamy pewności, czy w ogóle zadziała jak trzeba.
Kapryśna suczka... I uparci ludzie. No props.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 3497 / 740 / 9
Może masz ultra rapid metabolism. I tak pewnie masz jeszcze magię w chuj. Wiesz o tym, że Cię tak na prawdę morfina robi? 10% z dawki robi się morfina (piąte przez dziesiąte). W sensie taki jest kalkulator mocy. kodeina - metylomorfina -> demetylacja w żołądku. 2h to i tak chyba zadowalająco. Wyobraź sobie helupów gdzie po strzale mają góra 5 min wjazdu. Mnie osobiście trzyma do wieczora jak zjem rano. Dlatego nigdy nie jem na wieczór. Góra w południe. Wiadomo, euforia mija ale pozostaje przyjemna sedacja i swędzioszka.
Uwaga! Użytkownik Zgienty jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 25 / 9 / 0
08 marca 2021CATCHaFALL pisze:
Podziwiam osoby, które naprawdę są wjebane w kodeinę, albo chociaż użytkują częściej, niż często. Pomijając sulfosyf, ale krótki czas trwania doprowadziłby mnie osobiście do szału.
Mnie najczęściej trzyma cały dzień jak rano wezmę, ale problemem przy kodzie jest według mnie nie tyle krótki czas trwania (bo to zależy już od osoby) ale to cholerne uczucie niedoćpania, kiedy bierzesz tą samą dawkę która cię tydzień wcześniej poskładała na sześć godzin a czujesz tylko że ci skurcz w łydce lekko zelżał i to tyle. Klasyk kiedyś napisał "kodeina jest kapryśna" i nie mógłbym się bardziej zgodzić.
No ale przecież nie tylko z kodeiną są te problemy. Mniejszą lub większą, ale zawsze jakąś rolę gra nastawienie psychiczne użytkownika.
  • 1675 / 1039 / 7
08 marca 2021Zgienty pisze:
Może masz ultra rapid metabolism.
Mając porównanie do na przykład tramadolu, notabene metabolizującego się przez ten sam enzym w wątrobie co kodeina, to w ogóle nie ma porównania.
Przy użytkowaniu tramadolu, potrafiłam następnego dnia wstać nadal nagrzana, także to nie wina rapid metabolism'u, a po prostu słabszej w szeregu substancj i jej profilu działania. Uprzedzam argument o substancjach spowalniających uwalnianie się substancji, czyt. retardy.
Nie-retardy również trzymały, jak w ruskim termosie.

Nieważne.

Mój post nawiązuje tylko do tego, że podziwiam ludzi notorycznie łuskających blistry, mając na uwadze jak kapryśna kodeina bywa. Ja nie mam cierpliwości do takiej ruletki.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 732 z 1155
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.

[img]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka

Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.

[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.