Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 8 z 12
  • 1762 / 591 / 0
Lubię się śmiać z tych wszystkich ludzi, wmawiających sobie, że ich przeżycia po używkach to oświecenie, gadający o reinkarnacji i wielce opisujących siebie jako oświeconych. Jeśli jakoś można opisać oświecenie słowami, to jest to stan, w którym kumasz już, że nie ma podziału na świat i ja, nie ma identyfikacji z ego i wielu innych błędnych przekonań. Podczas gdy te osoby kultywują swoje ego i karmią je mówiąc o byciu oświeconym. Są jeszcze dalej od tego, niż przeciętny zajadacz kiełbasy przed telewizorem. A tak to poza tymi, którzy mnie zawsze potrafią rozbawić swoim odrealnieniem opisanym wyżej, to wszystko indywidualnie, nie grupuję.
  • 93 / 10 / 0
Nie wiem gdzie to napisać to pisze tutaj.Jako, że miałem ostatnio kryzys noworoczny to zadałem się z młodszym towarzystwem z kręgów”cpunskich”(jnkst,alternatywki,tylkowixapolmordo itd ) Kurwa poziom tych ludzi, ich zachowanie, wiedza i podejście do tematu(już nawet bez odniesienia do wieku) trąci zaawansowanym debilizmem i gownomózgiem.To co jest piętnem i upadkiem w tych czasach stało się modą i mainstremem z niższej ligi.Stary hyperreal i nawet ten obecny na którego tak narzeka wiele osób(a narodowo narzekanie mamy we krwi) to jest pierdolona cpunska bohema i po tym nic lepszego nie będzie.Chciałoby sie tylko zaśpiewać: gdzie są ćpuny z tamtych lat? Albo nie żyją albo na hajpie(bądź pograzeni w alienacji)Jaki typ lubię najbardziej ? Oldschoolwy, który mimo miliona eksperymentów i potknięć jest pelnosprawny mentalnie i dalej dzięki wiedzy pomaga innym a jego mózg nie zamienił się w siano.Pozdrawiam moderację w szczególności!
  • 326 / 13 / 0
Najbardziej lubię typów zaczynających dzień od całej gamy leków, benzo i wszelakich antydepresantow, także naturalnych, by następnie ochoczo iść do pracy.
  • 137 / 39 / 0
@modest O to to. To ten wypadek gdzie cierpienie zdaje się uszlachetniać. Bije od tych ludzi jakaś mądrość życiowa, są trochę jak chodząca lekcja "jest chujowo, ale turlam się do przodu". I z ich oczu wyczytać można miliony głębokich myśli, zupełnie odwrotnie do młodocianych stimiarzy, a mówię to jako była fascynatka-amatorka stimów, potem fascynatka-amatorka opio. Nie no, w tramadol byłam w sumie nieco wjebana. A właśnie, opiatowcy to też taka "szlachetniejsza" grupa, lubię.
  • 326 / 13 / 0
@technodziewczynka Nie jestem pewien czy uszlachetnianie niektórych grup użytkowników substancji psychoaktywnych to dobre posunięcie :x
  • 137 / 39 / 0
@modest na pewno złe, ale gadać tak sobie mogę ;p
  • 7 / 2 / 0
Lubie uczciwych ćpunów.
Miałem sytuacje, że widzę się z ziomem pierwszy raz i podczas rozmowy mi gada "Nie pożyczaj mi hajsu, bo Ci go nie oddam".
Najbardziej chyba jednak odklejeńców.
  • 2198 / 715 / 0
Co ten temat taki zakopany jak karta kredytowa pod grudą?
Ja najbardziej lubię tych po odwykach, terapiach, na dłuższy czas juz na czysto. Mnóstwo historii mają, sporą wiedzę i zwykle rozsądne podejście do dragów.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 2429 / 584 / 155
Uczciwych i solidarnych. Szanuję i podziwiam tych czystych od wielu lat, chciałabym kiedyś do nich dołączyć. Podoba mi się też, jak ćpun potrafi się do swojego nałogu przyznać i nie wypiera prawdy o swoim położeniu, ale też jak nie jest ze swojego uzależnienia ,,dumny'' i nie szpanuje nałogiem niczym 14-letnia alternatywka alprazolamem.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 127 / 34 / 2
%-D @modest o to to ja
@WrakCzlowieka też takich lubię.
@taurinnn i takich tyż.

Mam kumpla, który wyszedł z alkoholizmu już bardzo z nim źle było - na prawdę szacun.
Widać, że chłopak ogranięty. Odmawia alko zawsze kategorycznie i WSZYSTKICH używek,
a na imprezy chodzić nie przestał :)
tylko...

Ćpa alprę od czasu do czasu co prawda malutko, ale jednak
i mówi, że alpra to przecież nie narkotyk :patrzy:
ale w sumie...
takie małe pocieszenie po przebytych dramatach - czemu nie.



Również bardzo lubię ćpunów zdrowych psychicznie,
tak jak wyżej zostało napisane. Uczciwych, ogarniających rzeczywistość,
odnoszących się z szacunkiem do innych i dojrzałych znających granicę i umiar.
pokornych.
:krowa:
Why can't we not be sober?
Why can't we fly forever?
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 8 z 12
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.