Miałem sytuacje, że widzę się z ziomem pierwszy raz i podczas rozmowy mi gada "Nie pożyczaj mi hajsu, bo Ci go nie oddam".
Najbardziej chyba jednak odklejeńców.
Ja najbardziej lubię tych po odwykach, terapiach, na dłuższy czas juz na czysto. Mnóstwo historii mają, sporą wiedzę i zwykle rozsądne podejście do dragów.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
@WrakCzlowieka też takich lubię.
@taurinnn i takich tyż.
Mam kumpla, który wyszedł z alkoholizmu już bardzo z nim źle było - na prawdę szacun.
Widać, że chłopak ogranięty. Odmawia alko zawsze kategorycznie i WSZYSTKICH używek,
a na imprezy chodzić nie przestał :)
tylko...
Ćpa alprę od czasu do czasu co prawda malutko, ale jednak
i mówi, że alpra to przecież nie narkotyk
ale w sumie...
takie małe pocieszenie po przebytych dramatach - czemu nie.
Również bardzo lubię ćpunów zdrowych psychicznie,
tak jak wyżej zostało napisane. Uczciwych, ogarniających rzeczywistość,
odnoszących się z szacunkiem do innych i dojrzałych znających granicę i umiar.
pokornych.
Why can't we fly forever?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
