Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 165 • Strona 8 z 17
  • 2244 / 23 / 0
Flashback po lsd to to nie jest,także to możesz odrzucić.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 6 / / 0
Wiem że nie jest - bo kwarka opanowałem (tak mi się wydaje) - zawsze wiedziałem czego mi trzeba, zmykałem w świeże powietrze, nature, pierwszy kwarek nad morzem - siedziałem i gapiłem się w morze potem ekipa nadeszła i było gitara. ale po gandziurze nie raz miałem bania-luki. moze to poprostu paranoje ? tez trzeba leczyc chyba ?
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
@piotrowe niebo,
Flashback po lsd to to nie jest,także to możesz odrzucić.
dokladnie, podejrzewam ze przyczyną twojego stanu psychicznego bylo :
między 17 a 21 rokiem życia paliłem codziennie
regularnie trawę, kilka razy żarłem kwarnika i grzyby, kilka razy drop i kilkadziesiąt razy feta.
Żarłem wtedy tabletki ziołowe na uspokojenie które niewiele pomogły. Zacząłem więc
pić więcej niż zwykle.
To na pewno nie wina lsd :)
po lsd flashbacki są niezwykle tajemnicze, na pewno nie są nieprzyjemne, tylko dające do myślenia - po prostu wraca "kwasowy" stan umysłu bez halucynacji.
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 6 / / 0
Chłopaki i dziewczęta tudzież. Nie mowie że to po kwarniku...sam nie wiem po czym a wy wiecie ? Pisze tu po w goole wklepałem "flashback" - a to jedyne co mogło mnie dziś spotkać. W sensie farmakologicznym, pewnie NIE JEDYNE....Tak czy siak, dzięki za zainteresowanie ogólne, zastanawiałem się już nad nerwicą, depresją, schizofrenią (w tym wypadku pewnie bym się nie zastanawiał). Tak naprawdę od pewnego czasu mój poranek w pracy wygląda w ten sam deseń. Siedze i szukam jakiś schorzeń (często farmadropsów) które idealnie plasują się w moje dolegliwośći. Pobudzających środków unikam jak ognia (nie pije kawy, nie pije redbullo-podobnych specyfików, unikam fety - jak ognia już teraz to oczywiste). Gdy pisałem tego posta, byłem na świeżo, tuż po całej schizie. Standardowo po tym zacząłem pić. Jestem po 4 bro. I sam się zastanawiam nad tym wszystkim. Może zamiast lekarza, dwie lampki wina wystarczą dziennie (czyli powiedzmy uogulniająć że to norma "społeczna") Bo jakoś znormalniałem po tym wszystkim teraz. Z drugiej strony, piłem kilka lat temu po tym jak przestałem palić. (w granicach normy tj. 15 piwek na tydzień) To recepta ? Takie znieczulenie zmysłów i emocjii ? Najgorsze w tym wszystkim jest to że, okres wzmożonego rozwoju przećpałem. Teraz wszystko chcę odkręcić, dostałem sie do bardzo bardzo prestiżowej szkoły. Ale cholera nie wiem czy dam rade. Czy ja wytrzymam wogole ? Czy nie dopadnie mnie po 5 sekundach panika i znów flashback... Jak to wszystko fajnie sie klei gdy jestem po piwkach... zero przemyśleń. Może fakt, za dużo myślę ? moze to kwesstia emocji ?
  • 185 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: teflon »
to nie zaden flashback, jestes poprostu hipochondrykiem, sam sobie nakrecasz te akcje. polecam medytacje bo chemią tego sie nie wyleczy. a najlepiej to idz do psychiatry
  • 6 / / 0
Stary to powiem tak, mój dużo starszy kumpel który walił jak byłem jeszcze w podstawówce, jest praktykującym buddystą. Powiedział mi że gdyby nie to - to by się w zyciu nie ogarnął. Pogadałem, posłuchałem, cała ideologia mi nie pasuje - buddyzm. Ale wkręciłem się na chwilkę w medytacje/relaksacje. Jeśli ktoś probował to wiecie że czasami jest taka zajawka że można się przestraszyć ale tez fajnie wkrecić - niby długotrwałe relaksacje pomagają, ale to naprawde trzeba samozaparcia i chęci.... - może to fakt - moje emocje. Znów wkręcanie itd... robiłem sesje przed snem, różnie - a to sam, a to za pomocą braingeneratora, a to za pomocą treningów skurczowo-rozkurczowych, a to wdechy i wydechy - koncentracja na czubku swojego nosa...wdech-wydech. Kurwa, wiecie co - moze fakt i masz racje man ze jestem w pewnym sensie hipohondrykiem. Ale stary wiem kiedy jebie mnie w brzuchu a wiem kiedy pierdoli mi sie w glowie - i to dwie rozne rzeczy. nie mowie ze jestem bardziej zryty niz wy (cokolwiek bez obrazy) - ale kurwa to problem do huja emocjonalny. "idź do psychiatry" słyszałem już pare razy, poprostu myslalem ze tego uniknę - ze ktos sie ogarnie na forum i rzeknie - "mialem tak samo" - i dałem rade. stary dragi walą na podświadomość róznie, jednych bardziej, drugich mniej. Jedni skaczą z bloku bo nie dają rady, drudzy chą z tym walczyć do jasnej kurwy. kumasz ?
  • 185 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: teflon »
kompletnie cie nie kumam. czego wiec oczekujesz jeszli nie potad. wspolczucia?
hpochondria to nie tylko wyszukiewanie u siebue chorob, to przedewszystkim wkrecanie sobie ich objawow i ich faktyczne odczuwanie, w twoim przypadku flashbackow. powinienes sobie uswiadomic ze jestes hipochondrykiem i ze to co czujesz to tylko falszywy wytwor twojej podswiadomosci.
moze to zabrzim troch schizofrenicznie po tym co napisalem, ale ja nie jestem specjalistą i moge sie mylic dlatego powinienes jednak isc do psychiatry. to najlepsze rozwiazanie
  • 6 / / 0
harczaleś dragi ? - daj mi jeden jedyny powod dlaczego to robiłeś ?
  • 6 / / 0
hej, nie wiem czy to dobre miejsce, żeby umieścić tego posta, ale w maju ćpałam taki specyfik, który mi powiedzieli że to jest 2c-b - co to było naprawdę nie wiem, ale fakt faktem wyjebało mnie na orbitę, miałam straszne haluny - konkretnie rzecz biorąc bardzo złego tripa - o robactwie.

wiem skąd się część halunów wzięła - po prostu moja pscyhika wywlekła swoje brudy.

teraz mam problem, bo cały czas mam wrażenie, że coś po mnie chodzi, jak tylko mnie coś zaswędzi - bo na przyklad jest upał, to już się drapię i mam paranoję. a jak już jakiegoś żuczka lub nie daj boże robaka zobaczę mam taki atak strachu...

nie wiem, to pewnie nie jest flashback, ale to wraca ciągle i nie wiem co z tym zrobić. wolałabym nie iśc do psychiatry lub psychologa z tym, mam z tymi ludzikami złe dośw. czy możecie mi cośą doradzić?
  • 125 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Euler »
Że ja wcisne swoje 5 groszy. Mój znjomy jeden, miał podobne problemy do twoich, wrecz identyczne, Nieuzasadnione napady leku, unikał ludzi etc. Wcześniej ostro eksperymentował z dragami i wjebał się w amfetamine. W końcu poszedł z tymi swoimi lękami do psychiatry - facet odrazu stwierdził nerwice natręctw. Dali chłopakowi leki, jedzie już na nich pół roku i całkiem całkiem się wyprostował. Niekiedy wracaja te jego problemy, ale coraz rzadziej i słabsze. W każdym razie te leki mu pomogły, takze ja też bym doradzał skoczyć do psychiatry.
Uwaga! Użytkownik Euler jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 165 • Strona 8 z 17
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.