Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 9005 • Strona 609 z 901
  • 102 / 5 / 0
toxic1337 pisze:
Wiem ze pewnie było gdzieś wcześniej w tym wątku, ale ile podgrzewacie majke na łyżce? Tak się zastanawiam bo zawsze mam taki problem, ze po podgrzaniu zaciągam do pompki roztwór, postoi z 10-15min i zaraz latają w nim jakieś malutkie płatki właśnie jakby wosk i musze filtrować jeszcze raz przez co trochę mg tracę. Powinien ten podgrrzewany roztwór bulgotać czy ściągać przed??
Ja podgrzewam cała tabletkę aż nie zejdzie na dno. Potem ją rozwalam lekko np zamknięciem od igły. A potem podgrzewam aż z białej warstwy się zrobi taka bardziej przezroczysta i wypłynie (tak jakby ta niechciana powłoka już jako prawie że przezroczysta ma wypłynąć ma wierzch). I wtedy jest najlepiej. Ja polecam jednak to robić zapalniczka niż nad gazem bo masz wtedy większą kontrolę nad tym co się dzieje na łyżce.
  • 73 / 9 / 0
04 sierpnia 2019toxic1337 pisze:
No niby studzę, ale i tak po pewnym czasie coś mi w pompce pływa. Jakiś protip?
Ale czy ja dobrze poprzedni wpis zrozumiałem? Czy zaciągasz do pompki, docelowej do zastrzyku strzykawki od razu po podgrzaniu? Jeśli tak kruci nieeee, nie tędy droga kochany - w ostudzaniu nie chodzi tylko żeby sobie wrzątku wstrzykiwać (choć też) tylko żeby WYTRĄCIŁ SIĘ WOSK - do ciała stałego, panimajesz? CHŁODZIMY W NACZYNIU w którym podgrzewaliśmy. Po ochłodzeniu wszystkie ewentualne śladowe syfy opadają na dno a przeważający i najbardziej niechciany - wosk pochodzący nie tylko z otoczki tabletki (nawet jeśli ją obmyjemy) ale i ze środka, gdzie w rozproszeniu właśnie jest sprawcą "zmodyfikowanego wchłaniania" - tworzy bardziej glutowate lub twardsze kawałki, większość pływa na wierzchu, część osadzi się na ściankach naczynia.
Chłodzimy lepiej te 15 niż 10 minut, zawsze żeby być pewnym że łyżka jest zimna, mamy pewność że unikniemy najwięcej syfu (bo pamiętaj, zawsze się coś przedostanie - chodzi tu o sztukę redukcji).
I wtedy filtr + PRZYCISKAMY + pobieramy do pompki, ot sztuka.
A odpowiadając na pytanie - ja podgrzewam kilka chwil jeszcze po wrzeniu, nie czytałem na ten temat ale niektórzy twierdzą że po wrzeniu lub po jakimś czasie wrzenia morfina zaczyna "zanikać". Ja wątpię szczerze, nie zauważyłem różnicy gdy się zagapiłem i bulgotało nieco dłużej. Według mnie to właśnie niedoprowadzenie do wrzenia może powodować jakieś tam straty, choć w sumie te nierozpuszczone fragmenty mogą samoistnie się rozpuścić bo trochę jeszcze są w tym roztworze przed iniekcją. Nie wiem, jestem polaczkiem i zbieram okruszki xD
No ale Twój problem to z pewnością nie jakieś rozważania na temat dokładnej temperatury (których stawką są max. kilka mg. w tą lub w drugą) tylko wciąganie wrzątku do pompki (heh, podobno też pompka się niszczy od czegoś takiego, jest mniej drożna czy coś, oporna, mogą się też uwolnić jakieś składniczki samej strzykawki :mniam: )
03 sierpnia 2019Jaylin pisze:
Zauważyłam, że częściej iv boją się faceci. W ogóle jakoś tak wolniej się wpierdalają w mocniejsze opio, dłużej lecą na kodeinie, wolniej się degenerują :D
To nie powód do dumy, ale ja żadnych oporów nie miałam, wręcz marzyłam o tej formie podania i pewnie dlatego od razu z kody przeszłam na majkę.
Hmm, chyba wyczuwam"fałszywą powszechność". Ja na ten przykład wjebanych napotykam w większości facetów i generalnie nawet gdy nie ćpałem to kogoś "domyślnego" ze strzykawką wyobrażałem sobie właśnie w męskiej formie. A właśnie dziewczyny kojarzyłem zawsze ze słabszymi wersjami czy to stimów czy opio - nie dlatego że stereotyp słabości tylko raczej oddaję płci pięknej zachowawczość, ostrożność. No ale u mnie to też wniosek na niereprezentatywnej próbce statystycznej a i do tego możliwe że kwestia moich upodobań, umiejscowienia uwagi. Ciekawe czy są takie badania dokładne z procentami kobiet i mężczyzn, ale w sumie one też mało miarodajne by były - raczej spora część nie zgłosi się by tylko powiedzieć że ćpa.
We will all collapse into one.
  • 776 / 106 / 0
No może trochę zle to sformułowałem i nie tak wyszło jak miało xD oczywiście studzę rr na łyżce a nie w pompce, ale z tego co mówisz 10-15min to faktycznie robię to zbyt krótko i stad może ten problem z farfoclami w strzykawce. Spróbuje tym razem dłużej, bo często jak zaciągam to jest jeszcze ciepławy.
  • 73 / 9 / 0
No to nie może być ciepłooo! Bo wtedy na pewno jest jeszcze niedotopiony wosk i on swobodnie przechodzi przez filtr z wodą gdy jest ciepły, przenika.
No najlepiej to sprawdzać po łyżce, sprawdzasz że jest niewyczuwalnie ciepła? To jeszcze ze 3 minuty. Zależy od ilości roztworu też. Po czasie nauczysz się szybko rozpoznawać, ja już dosłownie widzę po wyglądzie tych glutów że jest okej.
A, czyli po prostu po zaciągnięciu bywają też woski w roztworze?
1. MOCNO PRZYCISKAJ do filtra (W ogóle jakiego filtra używasz? Może choyowy albo za mały, za cienki. Mam nadzieję że nawilżony ląduje w roztworze?)
2. Nie przyciskaj BLISKO BOKÓW filtra
3. Dziubek i dalej pompka pod kątem 90 stopni do przyciskanego miejsca
4. Zaciągaj równomiernie, nie za szybko.
5. Gdy kończysz, trzymaj tłoczek albo najlepiej miej jeszcze nieco miejsca za nim i szybko odciągając strzykawkę od filtra i do góry nadal lekko trzymaj/pociągaj.
Nie wiem co Ci mogę poradzić jeszcze, trudno to mi opisać bo po prostu to robię. Serio, nie muszę się już nawet zbytnio skupiać by w gotowej pukawce nie widzieć niczego nieproszonego.
We will all collapse into one.
  • 4603 / 2217 / 1
Z tymi 15 minutami jest zawsze problem... Bo zazwyczaj skręt już sie zaczął - a tutaj perspektywa rozpuszczonej majki... I czekasz... minuta.... .... .... dwie... ... ... trzy... .... .... Kurwa łyżka dalej gorąca... ... ... cztery... ... ... już zajebałeś, bo się doczekać nie mogłeś! ... ... ... pięć... ... ...
  • 53 / 10 / 0
Własnie to czekanie... Ale ostatnio zaczęłam chłodzić łyżkę z roztworem w małej misce z lodem, jeżdżę dnem po wodzie i żeby nie skłamać 5/7 minut i morfinka gotowa do hukania. Sprawdziłam też i żaden syf się nie zbiera, po czasie nadal jak woda, a często tak przygotowana porcja leżała całą noc żeby rano nie męczyć się z gotowaniem.
@toxic1337 Właśnie teraz uwagę zwróciłam że piszesz o "farfoclach", bo ja przyznam że jak za krótko chłodziłam to r-r stawał się jakby po prostu nie klarowny, mętny, a coś co mogłabym nazwać farfoclami widziałam gdy źle przeprowadziłam filtrację. Wtedy własnie takie małe woskowe fragmenty pływały w moim roztworze.
  • 1179 / 124 / 0
Ja używam jako filtra przeciętego na skos patyczka do uszu. Wciskam go do dzióbka strzykawki. Wchodzi tylko do strzykawki z gumowym tłoczkiem. Do dwuczęściowych strzykawek nie wchodzi.
Nie jest to mój patent, ale jest to bardzo wygodne.

No i nie gotować! Tylko podgrzać do temp. bliskiej wrzenia.
  • 73 / 9 / 0
08 sierpnia 2019mniemanolog pisze:
[...] No i nie gotować! Tylko podgrzać do temp. bliskiej wrzenia.
No i właśnie tu moją wątpliwość powtórzę: skąd wiadomo że nie można gotować? To ćpuńska legenda czy co? Bo co człowiek to opinia.
We will all collapse into one.
  • 1179 / 124 / 0
@up
Zdarzało mi się gotować i doprowadzać do temp., kiedy na puszce (używam puszki, nie łyżki - elemunium szybciej się nagrzewa i i szybciej stygnie no i więcej wchodzi wody) zaczynały zbierać się bąbelki. Niezagotowany filtrat jest znacznie bardziej klarowny, wosk (stearynian magnezu) łatwiej się oddziela.
Niestety nie mam dostępu do lodówki by szybko ochłodzić, dlatego moczę ręcznik kuchenny w zimniej wodzie i przykładam do spodu puszki. Dmuchanie też pomaga (chuj z bakteriami)
Nie wierzysz? Sprawdź: jednym razem pogotuj, drugim razem tylko podgrzej do 90`oC.
Rzekłem.
  • 468 / 98 / 0
Ja to robię tak:
1. Gotuję dawkę (150mg) nie doprowadzam do wrzenia, czekam 10-15 minut aż ostygnie, zaciągam przez filtr, po czym filtr płuczę 1 ml.
2. To co przefiltrowałam gotuję drugi raz, doprowadzam do wrzenia, po czym wkładam łyżkę do lodówki. Po 10 minutach w lodowce widać na powerzchni resztki wosku, ktory został po pierwszej filtracji.
3. Zaciągam, płuczę filtr i proszę bardzo, gotowe do strzału.

Do wszystkiego używam soli fozjologicznej i filtrów Mascotte, tych cienkich pakowanych po 200 sztuk. Jak mi jakiś syf pływa po tej drugiej filtracji to filtruje nawet i trzeci raz, najważniejsze to przepłukać ten filterek po każdej filtracji.

Roztwór zawsze wychodzi mi klarowny, a im bardziej klarowny tym moje sumienie czystsze, że nie strzelam syfu. :hel:
If I could be free from the sinner in me
ODPOWIEDZ
Posty: 9005 • Strona 609 z 901
Artykuły
Newsy
[img]
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.

[img]
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera

Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.

[img]
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami

22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.