Zrejstrowałam się na tym portalu bo nie mogłam poradzić sobie ze zjazdem po tym gównie.
Często latałam na amfetaminie dla rozrywki. Jakoś z czasem poprostu przestało mnie to bawić.
Teraz dałam się na mówić na piko, bo takie towarzystwo się trafiło, że wszyscy byli na speedzie to co się będę wyłamywać...
Bania była spoko, ale jak dla mnie za duża stymulacja. A zjazd nie warty bomby.
Większość towarzystwa wjebana w to od dłuższego czasu, co z upływem godzin dało się zauważyć. Jedna laska od 6 lat bierze i jakoś nie wygląda jak ludzie ze zdjęć pt. methface.
Ale porytą banie to ma niesamowicie!
Jak wysypałam resztę ze swojego talerzyka do zlewu i spłukałam to mało się nie rozpłakała.
Polecam każdemu komu nie zależy na zdrowej psychice, prowadzeniu normalnego trybu życia (wyżej wspomniana laska z domu to wychodzi z dwa razy w miesiacu) i ogólnie na życiu.
>narzekaj ze chujowo
xD xD xD xD xD xD xD
masz tu kilka protipów na następny raz:
-bądź wyspana
-zjedz coś (mieso, jajka, nabiał)
-pij wode
-weź jakieś benzo na podkład (diazepam, etizolam, klonazepam, alprazolam itp.)
-nie bierz za dużo na raz i nie dorzucaj
-opcjonalnie dorzuć lewodope/tyrozyne
i miłego zapierdalania życze :)
Teraz moje zycie wyglada tak ze nie patrze w przyszlosc, tylko kiedy bedzie nastepny raz.:(
08 maja 2017etiusmeo pisze: Witam serdecznie wszystkich forumowiczy. Jako ze nie mam doswiadczenia z metamfetmina, chcialbym sie poradzic Was jak moge pomoc mojej dziewczynie. Wiem ze bierze piko od co najmniej 3 lat. Wiele razy starala sie to ukrywac przede mną, ale teraz nie ma praktycznie miesiaca zeby nie zniknela gdzies na dzien i palila to gówno. Dodam ze rzecz dzieje sie w Wietnamie, gdzie piko jest dosyc latwo dostepne i nie drogie. Jestem juz zmeczony faktem ze nie moge na nia liczyc, chcialbym jej pomoc ale ona nie widzi problemu. Mowi ze moze w kazdym momencie przestac, ale na pustych obietnicach sie konczy. Czy jest sens jej pomagac jesli sama nie widzi problemu? Boje sie ze jak jej zagroze odejsciem to zrobi to tylko ze wzgledu na strach. Nie moge jej przeciez zamknac w domu i pilnowac jak dziecko. Dodatkowo tutaj w Wietnamie cos takiego jak pomoc dla uzaleznionych nie istnieje. Traktuja wszystkich jak podludzi:( Bylbym wdzieczny za porade. Pozdrawiam.
W tamtym czasie on brał raz na 3 tygodnie, raz na 6 tygodni i mnie to bardzo wkurzało, bo w dni, w które brał nie było z nim kontaktu i wszystkie plany o kant d... Nie brał wtedy wiecej niż 80-150 mg na raz lub podzielone na dwa razy i po 12 godzinach się odzywał i przez kilka tygodni nie bał.
Teraz ja bym z nim chciał to robić raz na miesiąc, dwa (choć nie czuje potrzeby brania, tylko dla funu podczas sexu) , ale on bierze teraz co weekend albo czwartek wieczór 2x80 i piątek wieczór 2x80. W niedzielę już idzie do pracy i w tygodniu normalnie funkcjonuje, ale pod koniec tygodnia ma "cravings" i mi o tym mówi.
Ja mu na to, żeby się skoncentrował na czyms innym i poczekał 2-3 weekendy na trzeźwo, żeby poświęcil czas w weekend na swoje sprawy itd. Próbuję go ograniczać, bo sam chciałbym to robić z nim od czasu do czasu ale wiem, że jak on to robi co tydzień to go nie będę namawiał do zrobienia tego ze mną raz na miesiąc, bo chcę żeby on się opamiętał. Ma dobrą prace , rodziców oraz rodzeństwo, z którymi ma dobre relacje. Nie widać po nim, że bierze tak często. Normalnie śpi, je, nie ma kilkudniowych ciągów. Ja mam nadzieję, że się opamięta i będzie brać rzadziej, aż w końcu się mu to znudzi.
Czy jego przypadek ocenilibyście jako ciężki "chronic heavy drug use"? Nie wiem jak z jego chemią mógu - czy naprawdę może mieć tak zniszczony, że nie będzie odczuwał przyjemności z fajnych prostych rzeczy w życiu?
Dla ścisłości podam, że meta jest, w kraju, w którym mieszkam, bardzo rozpowszechniona, zaraz za marihuaną.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
