Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 8945 • Strona 588 z 895
  • 2116 / 631 / 0
Jeśli wrzucą suchy filterek, to normalne, że "wypije" swoje... Ja zawsze moczę zaraz przed wrzuceniem, już nawet nie ściskam żeby wycisnąć nadmierną ilość wody, kreska czy dwie na mojej pukawce dziesiątce mi w niczym nie przeszkodzi, ostatecznie uzyskuję dość stałą ilość roztworu, a kolorem zbliżona jest do... wody jeśli przygotuję b. starannie oraz z większą ilością rozpuszczalnika, czasem wychodzi taka, że aż się dziwię; zdecydowanie bardziej przejrzysta od tej z badania, które często jest tu linkowane. Często jednocześnie mniej "ciarzasta", co by się zgadzało, ta z ampułek też taka jest.

Ale ja nie o tym. @Proxy było, nawet nie liczę ile razy, here we go again... Domięśniowo możesz podać tylko morfinę z ampułek ze względu na wysokie zagrożenie infekcją, zabrudzeniem płynu i ropniami (zwłaszcza przy pierwszych przeróbkach, jeśli ktoś by się na to zdecydował) nie ma mowy o żadnych tabletkach i odzyskiwaniu substancji z rozkruszonej, rozprasowanej czy w inny sposób rozmontowanej masy tabletkowej. Łamiesz ampułkę i nabierasz do pompki, wkłuwasz się jak do normalnego podania domięśniowego, najlepiej jak ktoś Ci pomoże (albo sam się wygniesz tak jakimś cudem %-D ) i nadstawisz odpowiednią "ćwiartkę" pośladka. Dawka z jednej ampułki jest odpowiednia (z 20tki) na pierwszy raz i.v., domięśniowo przyswaja się inaczej, gorzej. Skoro już się kłujesz i miałbyś wejść w posiadanie ampuł, to moim zdaniem warto rozpatrzyć podanie i.v.
W Polsce występują ampułki po 10mg i po 20mg. Nie jest to żadna "specjalna morfina", ot, skład ampułek można podejrzeć w ulotce, a ulotkę znaleźć w internecie lub w opakowaniu.
ulotka pisze:
Co zawiera lek Morphini sulfas WZF 20 mg/ml
- Substancją czynną leku jest morfiny siarczan. Każdy ml roztworu zawiera 20 mg morfiny
siarczanu.
- Pozostałe składniki to: sodu chlorek, sodu pirosiarczyn (E 223), disodu edetynian, woda do
wstrzykiwań
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 468 / 98 / 0
26 kwietnia 2019WojciechSuchodolski pisze:
Mam problem z iniekcja.
(Opisana sytuacja wyglądała tak samo z Majka na 2 miesięcznm ciągu) Przyjąłem bupre iv, problem w tym, że na czuja. Walac majke 2 miesiące prawie zawsze robiłem to na czuja z powodu braku krwi w kontrolce.
Dziś 2 razy wypadłem z zyly /nie trafiłem, a 1 raz sie udało na czuja. W czym problem?
Zostawiam powietrza duzo bo pół centa czy tam 0.5ml. Czuję ból w miejscach wkluc. Nie martwię sie tym bo to u mnie norma. Czy pomoże mi ktoś z moim wiecznym problemem, na którego nie pomagają żadne stazy. Czy ktoś moze wrzucić fotkę jak powinna być wbita igla? Wiem co nie co, oglądałem heroin addict na yt i tak wbijalem, ale krwi w kontrolce 0. Kurwa pomóżcie no. :niewiem:
Ja też zawsze wbijam na czuja. Jeśli chodzi o środkową część przeramienia (tam gdzie jest zgięcie łokcia) to ja wbijam igłę dosłownie 2-3mm. Jeśli stazy nie działają to trzeba uczyć się swoich żył. Musisz wiedzieć kiedy dokładnie przebijasz żyłę igłą.
Polecam poćwiczyć samą igłą, mi pomogło.

Ewentualnie wysiłek fizyczny (np. podnoszenie zgrzewek wody albo czegoś równie ciężkiego) i od razu po zaznaczaj sobie żyły jakimś długopisem. Brzmi głupio, ale też żadne kable ani paski na mnie nie działają więc robię to wszystko "na piechotę".
If I could be free from the sinner in me
  • 12692 / 2456 / 0
Można też robić codziennie pompki i biegać - gwarantuję, że po jakimś czasie żyły powychodzą na wierzch nawet na brzuchu (nie miałem pojęcia, że tam tyle żył jest!) : )
  • 12 / / 0
Będąc wklutym odciagnalem tlok i nie bylo krwi w pompce, a mimo to huknalem i sie udało. Czy to możliwe takie coś? Czy sie jakos przemiescilem igla i miałem farta, że sie udało? Ręce mi nie drżą, jem sporo c zepamu. Nie wiem.
Przepraszam za offtop ale tutaj większość ludzi wali majke po kablach, bo uważają, że straty przy p.o. są olbrzymie. Ja rozmawiałem z lekarzem podczas detoksu na ten temat i on mówił że za dużo błędnych informacji wynioslem z internetu, co wskazuje według niego na to, że majka p.o może jakoś dorównać do iv, ale na pewno nie wjazdem. Chociaż i on szybko staje sie monotonny.
  • 468 / 98 / 0
^ Wszystko jest możliwe. Ja nigdy nie mam krwi w kontrolce, a nauczyłam się mimo to strzelać poprawnie w kabel (max 3 próby).

A co do lekarza to on nie myśli w takich kategoriach jak my. Dla nas liczy się to, żeby się zgrzać - szybki, mocny wjazd, nawet jeśli za 40 minut będziemy czuć się normalnie. Poza tym w p.o. chodzi też o biodostępność, połowa a nawet więcej towaru się nie przyswaja, więc można policzyć jak wielka jest strata. Podając iv nie marnuje się nic :)
If I could be free from the sinner in me
  • 12 / / 0
^ on właśnie mówił o biodostepnosci, że jest o wiele większą niż ja myślałem, bo ja myślałem, ze jest mniej więcej 30%.
A jak Ty czujesz ze podajesz akurat w zyle, a nie gdzieś poza nią? Bo ja przy pudlowaniu widzę tylko, ze robi sie napuchniecie i czuje trochę bólu ale przy podawaniu w zyle tez go trochę czuje.
  • 1008 / 204 / 2
Biodostępność morfiny p.o. może wrastać nawet do 50% przy jej regularnym przyjmowaniu. Natomiast przy i.v. marnuje się tyle ile zostanie na łyżce i tych filtrach, o których pisaliśmy wyżej. Wszyscy piszą, że ta sama dawka z ampułek działa dużo mocniej niż nawet najlepiej przerobione tabletki, więc te granice opłacalności się potrafią mocno zacierać. Ogólnie to już wiele razy tu pisałem, że w niektórych przypadkach lepiej sobie po prostu jeść te tabletki (dłuższy czas działania i skręt przychodzi dużo później), ale jak wiadomo każdy lubi ten dożylny wjazd. Moim zdaniem zamiast kierować się cyferkami lepiej po prostu sprawdzić samemu. Na mnie morfina podana doustnie działa wyjątkowo długo, więc wcale nie uważam ten metody za marnotrawstwo. Szczególnie jak trzeba w miarę ogarniać w ciągu dnia to taka lżejsza, ale dłuższa faza bardziej się przydaje niż grube i krótkie ujebanie po i.v.
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 468 / 98 / 0
26 kwietnia 2019WojciechSuchodolski pisze:
A jak Ty czujesz ze podajesz akurat w zyle, a nie gdzieś poza nią? Bo ja przy pudlowaniu widzę tylko, ze robi sie napuchniecie i czuje trochę bólu ale przy podawaniu w zyle tez go trochę czuje.
Trochę to trwało, zanim się nauczyłam i czasem musiałam zadowolić się podaniem podskórnym, ale generalnie teraz to wygląda tak:
Jeżeli czujesz opór na tłoku, bo myślisz, że jesteś w żyle, to nie jesteś. Mi właśnie ta lekkość przyciskania go daje pewność, że jestem w żyle. Dodatkowo jak leci poskórnie to pojawia się od razu bąbel i jak słusznie zauważyłeś - ból. Obserwuj skórę. Wiadomo, że nie wbijasz igły na głębokość centymetra, bo na takiej faktycznie ciężko dostrzec, że podajemy podskórnie, dużo tkanek itd.

Spróbuj wbijać igłę pod mniejszym kątem. Na prawej ręce (a wtedy obsługuje pukawkę lewą ręką, a jestem praworęczna) igła wbijana praktycznie (no może) na płasko, ale nie dalej niż te 3-4mm. Może to jest 20 stopni? Weź igłę i popróbuj. Bo paradoks taki, że przy strzale nie było krwi, a jak sprawdzałam samymi igłami bez strzykawki to krew ładnie podchodziła do góry. W ten sposób ustaliłam jak najlepiej obcować z moimi kablami, jaka głębokość wbicia, kąt itd.
If I could be free from the sinner in me
  • 57 / 16 / 0
@WojciechSuchodolski a klules sie wczesniej juz w ta zyle i ci nie wyszlo? bo po kazdym wkluciu w zyle jest coraz gorsze cisnienie i moze krew nie naleciec do strzykawki. czasami nawet po pierwszym spierdolonym wkluciu tak jest, czasami po ktoryms. ogolnie jak sie daje podskornie to bardzo boli i czuc opor. a co do po to kanda ci dobrze napisal o mentalnosci. lekarz tez mogl zwyczajnie kocopoly pierdolic bo byl niedouczony ale jest przeciez wielkim lekarzem to sie wypowie bo przeciez zna sie lepiej niz jakis tam cpun.
poza tym to jak zaczynasz dopiero to przezytaj getting off right (https://harmreduction.org/wp-content/up ... -right.pdf), a jak nie znasz angielskiego to "rob to bezpieczniej" oraz bhp robienia zastrzykow na hajpie zebys sobie krzywdy nie zrobil. zainwestuje 2zl w aptece na spirytus salicylowy i dezynfekuj lyzke oraz powierzchnie na ktorej pracujesz, nie uzywaj tego samego sprzetu dwa razy, a jak nie wyjdzie ci wbicie sie w zyle 2-3 razy to zmieniaj igle na nowa. pamietaj tez o stazy i zeby tuz po przycisnac cos do miejsca iniekcji i potrzymac 5-10 minut.
  • 1008 / 204 / 2
Tak, ćpuny mądrzejsze od lekarzy po studiach medycznych %-D
Ja rozumiem, że doświadczenia empiryczne pozwalają Wam się określać jako znawcy opioidów, ale sama wiedza z Wikipedii czy PubMedu to jednak trochę mało, żeby konkurować z lekarzem. No ale zawsze można sobie podbić ego na forum dla ćpunów :D

A jak już mówimy o BHP to igłę się powinno zmieniać po każdym jednym wkłuciu, obojętnie czy wyszło, czy nie.
Pudełko 100 sztuk tych fajnych 0,45x16 kosztuje 5zł. Warto zainwestować, żeby nie brakowało.
https://www.doz.pl/apteka/p54552-Igla_0 ... KD_Medical
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 8945 • Strona 588 z 895
Newsy
[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.

[img]
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes

Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.

[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.