Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 8388 • Strona 585 z 839
  • 174 / 37 / 0
Nie wiem na ile jest to sytuacja kryzysowa, ale chciałbym się poradzić. Od 30 listopada biorę Sertagen na nerwicę natręctw, lęki, depresję, fobię społeczną. Od około dwóch tygodni przyjmuję dawkę 100mg, która okazała się być skuteczna, tylko został problem ze snem. W związku z tym psychiatra przepisał mi Trittico CR 25/50/75mg kolejno, jeśli mniejsza dawka mnie nie uśpi. Wziąłem 25mg, po kilku godzinach poczułem przyjemne rozluźnienie, zasnąłem, ale działanie leku odczuwalne było raczej minimalnie. Następnego dnia postanowiłem wziąć sobie 25mg rano, 25 po południu, 25 wieczorem (mądry ja) i też nie odczułem spektakularnych efektów. No, usypiało mnie, ale nie jakoś konkretnie, w każdym razie dawka spełniała w miarę swoje zadanie. Później postanowiłem już brać po 75mg wieczorem i od tamtej pory pojawiły się okropne uboki (od Trazodonu, lol). Jak na sercie na początku było okropnie, to przeżyłem i później było bajecznie, tańczyłem, śmiałem się, myślałem że już wszystko będzie pięknie. A później to Trittico.. Walnęła depresja, lęki, pot, dziwne uciski głowy, trzęsawka, nie potrafię nawet normalnie zjeść kanapki, w poniedziałek podskoczyłem na fotelu u fryzjera, aż się przestraszył. Sam się zdziwiłem. Postanowiłem, że zmniejszę dawkę do 50mg. Na następny dzień uboki miały jeszcze większe nasilenie. Stwierdziłem, że odstawię to cholerstwo, bo wolę już nie spać po nocach niż znowu przechodzić drogę przez mękę. Wieczorem nie wziąłem tabletki i do tej pory trzymają się uboki, poza tym nie mogę zasnąć, czuję się fatalnie. Myślicie, że nagłe odstawienie po tygodniu brania nie jest groźne i powinienem jeszcze dzisiaj się rozluźnić, lek da sobie spokój? Pytanie trochę głupie, wiem, ale jestem niedoświadczony i czuję się jakbym umierał.
Uwaga! Użytkownik mrwelladjusted nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 41 / 5 / 0
17 stycznia 2018Herezjarcha pisze:
zarzucilem wczoraj pierwszy raz
w zyciu 3cmc. Góra 50mg, smieszna ilosc, raczej chcialem przeprowadzic probe niz jakies efekty uzyskac. Do tego troche wódy. Ale stalo sie tak ze mialem grubą faze calkiem przyjemną, a teraz, 12 godizn pozniej, po totalnie nieprzespanej nocy, serce napierdala jak pojebane. wzialem Xanaxu 1 mg juz i slabe efekty, wiec to chyba nie nerwicowe a faktyczne dzialanie specyfiku. Nie rozumiem jakim cudem po takim czasie i w takiej ilosci? Jakies pomysly co robic, bo robi sie nieprzyjemnie... ciagle przyspieszm chyba
W ramach ciekawostki: dzisiaj powtorka z rozrywki.100mg oralem. Czy to nie jest przypadkiem tak ze na zejsciu z 3cmc tachykardia jest normalna a ja sie po prostu w swoich nerwicowych zapedam nakrecam?
  • 174 / 17 / 0
Zależy od towaru. Po jednych tachykardia jest niemalże zerowa, po innym dość mocna. Mówię, rzecz jasna o trójkach mając na myśli towar.
U mnie wcale nie jest rzadka choć przeważnie lekka. Czasem jednak jak dowali, to chodzę po pokoju, oddycham i się modlę.
Raz nawet testament pisałem i instrukcję dla przyjaciela, jak ma ogarnąć "wrażliwe" tematy, zanim je rodzina odkryje :)
Ceterum censeo Roseum delendam esse
  • 16 / 13 / 0
17 stycznia 2018Herezjarcha pisze:
zarzucilem wczoraj pierwszy raz
w zyciu 3cmc. Góra 50mg, smieszna ilosc, raczej chcialem przeprowadzic probe niz jakies efekty uzyskac. Do tego troche wódy. Ale stalo sie tak ze mialem grubą faze calkiem przyjemną, a teraz, 12 godizn pozniej, po totalnie nieprzespanej nocy, serce napierdala jak pojebane. wzialem Xanaxu 1 mg juz i slabe efekty, wiec to chyba nie nerwicowe a faktyczne dzialanie specyfiku. Nie rozumiem jakim cudem po takim czasie i w takiej ilosci? Jakies pomysly co robic, bo robi sie nieprzyjemnie... ciagle przyspieszm chyba
Po tych brudach z chińskiej zlewki to się wszyskiego można spodziewać, wypierdol resztę do śmieci i naucz się w TORa, zdrowie masz tylko jedno. Wierz mi, przygody z RCkami nigdy się dobrze nie kończą, szczególnie tej generacji, nawet gdybyś miał pewność że klinicznie czyste. Z wódą raczej się tego nie powinno mieszać, a wody pewnie też nie piłeś, antyoksydantów żadnych nie brałeś i najważniejsze temperatury nie pilnowałeś, co? Jedno i drugie odwadnia, wypłukuje sód, a te bieda ketony niezłe pranko z całej reszty minerałów robią. Bardzo łatwo się tak ekscytotoksyczności nabawić.

1mg alpry to trochę mało, bier wincyj, wpierdalaj dużo elektrolitów (tylko nie to musujące gówno z biedronki w którym nic nie ma) - od biedy już w aptece Olimp complex gold, coś tam coś tam, magnezu przede wszystkim jedz. I WODY. Najlepiej kup sobie na allgero cytrynian magnezu z Myprotein 250g, wyjdzie ci wykurwiście tanio w przeliczeniu na ilość, no i najbardziej jakościowo (pewność, że czyste i cytrynain się najlepiej wchłania). A przyda się zawsze, czy przy stimach, czy na zwykłym kacu.
Wpierdalaj też dużo warzyw, jeszcze raz WODY, dużo śpij i jak najmniej stresu (oksydacyjnego).

Jak masz to załatw sobie klonidyne, jak nie masz to wal to benzo, ze 2-4mg alpry jak nie masz tolerki i odpoczywaj.
17 stycznia 2018Herezjarcha pisze:
W ramach ciekawostki: dzisiaj powtorka z rozrywki.100mg oralem. Czy to nie jest przypadkiem tak ze na zejsciu z 3cmc tachykardia jest normalna a ja sie po prostu w swoich nerwicowych zapedam nakrecam?
A tachykardie to powinineś mieć raczej w trakcie a nie na zejściu, ale chuj tam wie, jak mówiłem po tym ścierwie można się spodziewać wszystkiego, no i nawet przyjmując że to czyste i legitne 3cmc to i tak jedyne na czym możesz się opierać to doświadczenia innych, bo nikt tego praktycznie nie badał.
Widzisz co się odpierdala to zamiast przestać, tylko pogrążasz swój stan. Ale jak się obudzisz z ręką w nocniku albo jeszcze gorzej to może wtedy się nauczysz.
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2018 przez zycie to chuj, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 16 / 13 / 0
18 stycznia 2018mrwelladjusted pisze:
Nie wiem na ile jest to sytuacja kryzysowa, ale chciałbym się poradzić [...]
Znaczy się źle zareagowałeś na lek, albo coś pojebałeś z dawkami. Dobrze że odstawiłeś, po tygodniu brania raczej normalnie schodzisz, bez zmniejszania dawek.

Jak chcesz coś na sen, mało inwazyjnego i bezpiecznego no to sulpiryd polecam, na nerwy, lekką nerwice też pomoże, antylękowo i przeciwdepresyjnie na niektórych też działa, no i nie ma takiego rozstrzału po receptorach jak trazadon, bardzo bezpieczny lek. Pregabalina też się nada, ale ona już bardziej antylękowo, przeciwdepresyjnie i prosocjalnie, mniej na spanie, też bardzo bezpieczny lek (tylko kup generyk, a nie jakieś drogie gówno z "markową" nazwą co to teraz lekarze wciskają).

Coś bardziej inwazyjnego, no ale zadziała porządnie - benzodiazepiny, pomogą we wszystkim co wyżej nadmieniłem. diazepam (Relanium), bardzo leciutkie benzo, tanie, łatwo dostępne, akurat na sen i rozluźnienie, długie działanie (jak nie masz tolerki to 5-15mg raz dziennie ci styknie). Bromazepam (Sedam), też bardzo lekkie, najmniej inzwazyjne z benzo według mnie, najmniej efektów ubocznych przy maksymilizacji pozytywnych, to już dziala krócej (ok. 6h), trochę droższe i już bardziej na wychodzenie do ludzi się nadaje (patrz jak pregabalina tylko mocniej), ale na sen też jak najbardziej pomoże (3-12mg, kiedy tam potrzebujesz czy przed snem czy na wyjście 2x dziennie to max).
Mówię ci takie dawki i ten, bo rozumiem, że chcesz się leczyć, a nie ćpać czy broń boże wjebać.

Jak wspomnisz lekarzowi o benzodiazepinach i zamiast tego co ja ci napisałem poleci ci klonazepam albo co gorsza zolpidem, to lepiej znajdź sobie innego, chyba że ci nie przeszkadza, że dostaniesz największe mózgojeby i rozjebywacze pamięci - szczególnie to ostatnie. Przepisują to często na sen, a że selektywne do alfa 5 subunita to myślą, że bardziej bezpieczne czy mniej uzależniające od zwykłych benzodiazepin, bo nie ma właściwości "rekreacyjnych". No i część jest prawdą, to gówno ma tylko 2 właściwości - nasenne i całkowicie wymazujące pamięć. A z mojego doświadczenia wyłącznie to drugie, nawet nie przymula. A jak poczytasz sobie na forum to zobaczysz, że nie jednemu po tym nawet haluny wyjebywało. xD
Gość
  • / / 0
Dzięki za bardzo wyczerpującą odpowiedź. Generalnie kolejną wizytę mam umówioną dopiero na 13-go lutego, więc na złagodzenie skutków odstawiennych Trazodonu nic już nie poradzę. Powoli uboki zaczynają ustępować, choć też nie do końca. Najgorsza faza jest już za mną, ale nadal trzyma mnie lekka trzęsawka, od czasu nasilona, do tego szczękościsk. Czy to normalne, że trwa to aż tak długo? Przecież brałem go zaledwie tydzień, a skutki odstawienne jakbym co najmniej stosował go przez rok. I jeszcze jedno pytanie, trochę głupie, bo wynikające z mojego braku doświadczenia - czy to możliwe, że ten Trazodon coś pojebał aż tak, że mimo dalszego brania sertraliny w 100mg, nie wrócę do normalnego stanu funkcjonowania i lek nie będzie działał już tak, jak wcześniej? Pytam, bo mam wrażenie, że to drżenie mięśni i szczękościsk, uciski w głowie itd nie przejdą nigdy, tak samo depresja. Dziwne, spodziewałem się, że wszystko wróci stosunkowo szybko do normy. Przed braniem Trazodonu czułem się cudownie po Sercie i boję się, że ten stan już nie wróci. Co do czegoś na sen, to oczywiście rozważę zaproponowane przez Ciebie opcje, porozmawiam o tym z doktorem. Poproszę go może o jakieś benzo doraźnie, ale tylko doraźnie, bo nie chcę się wjebać.
  • 174 / 37 / 0
Dzięki za bardzo wyczerpującą odpowiedź. Generalnie kolejną wizytę mam umówioną dopiero na 13-go lutego, więc na złagodzenie skutków odstawiennych Trazodonu nic już nie poradzę. Powoli uboki zaczynają ustępować, choć też nie do końca. Najgorsza faza jest już za mną, ale nadal trzyma mnie lekka trzęsawka, od czasu do czasu nasilona, do tego szczękościsk. Czy to normalne, że trwa to aż tak długo? Przecież brałem go zaledwie tydzień, a skutki odstawienne jakbym co najmniej stosował go przez rok. I jeszcze jedno pytanie, trochę głupie, bo wynikające z mojego braku doświadczenia - czy to możliwe, że ten Trazodon coś pojebał aż tak, że mimo dalszego brania sertraliny w 100mg, nie wrócę do normalnego stanu funkcjonowania i lek nie będzie działał już tak, jak wcześniej? Pytam, bo mam wrażenie, że to drżenie mięśni i szczękościsk, uciski w głowie itd nie przejdą nigdy, tak samo depresja. Dziwne, spodziewałem się, że wszystko wróci stosunkowo szybko do normy. Przed braniem Trazodonu czułem się cudownie po Sercie i boję się, że ten stan już nie wróci. Co do czegoś na sen, to oczywiście rozważę zaproponowane przez Ciebie opcje, porozmawiam o tym z doktorem. Poproszę go może o jakieś benzo doraźnie, ale tylko doraźnie, bo nie chcę się wjebać.
Uwaga! Użytkownik mrwelladjusted nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 0 / / 0
W ten weekend trochę przesadziłam i wzięłam metę, 1/4 piksy a później dorzuciłam jeszcze amfy, wypijając przy tym spore ilości alkoholu i wypaliłam mnóstwo fajek, wszystko w jedną noc. Teraz już trzeci dzień boli mnie brzuch pod prawym żebrem i boję się że to wątroba bo jestem przy okazji na antykoncepcji hormonalnej. Mam zamiar kupić dziś jakieś tabletki na wątrobę, ale miał ktoś może taką sytuację? Co powinnam z tym zrobić? Jeśli iść do lekarza, to jak mam tam wyjaśnić problem?
Uwaga! Użytkownik Kaptuo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 0 / / 0
W ten weekend trochę przesadziłam i wzięłam metę, 1/4 piksy a później dorzuciłam jeszcze amfy, wypijając przy tym spore ilości alkoholu i wypaliłam mnóstwo fajek, wszystko w jedną noc. Teraz już trzeci dzień boli mnie brzuch pod prawym żebrem i boję się że to wątroba bo jestem przy okazji na antykoncepcji hormonalnej. Mam zamiar kupić dziś jakieś tabletki na wątrobę, ale miał ktoś może taką sytuację? Co powinnam z tym zrobić? Jeśli iść do lekarza, to jak mam tam wyjaśnić problem?
Uwaga! Użytkownik Kaptuo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 77 / 11 / 0
Przy takich małych ilościach (nie byłaś w ciągu) to musisz mieć delikatną tę wątrobę. Na normalnie to mogłem przyjąć amfetamine 10 razy, 3 pixy i tak przez tydzień, zapijać przy tym alkoholem i nic mi nie było.
Ja bym zalecał przebadać tę wątrobę dokładnie, bo wygląda na to, że jest po prostu wymęczona - nadwyrężona - uszkodzona i dalej z obecną dietą długo nie pociągniesz. Będziesz musiała zmienic leki antykoncepcyjne albo je w ogóle odstawić póki jeszcze resztki wątroby masz, bo potem będzie już tylko gorzej.
Do tego z taką wątrobą nie możesz dużo pić, tj nie więcej niż pół piwa na tydzień, taka jest podobno bezpieczna dawka dla kobiety.
alkohol pewnie Ci się do tego najbardziej przyłożył.
ODPOWIEDZ
Posty: 8388 • Strona 585 z 839
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.