21 października 2025nCuX pisze: ^^^^^
Celuj raczej w benzodiazepiny np alprazolam ,,xanax"
@czoug, dziekuje, sprawdzę następnym razem. Kwetaplex kwetiapine biorę na codzień na sen i mam tolerancję na mocniejsze efekty kwetiapiny. Pamiętam jak kiedyś poszedłem na ryby na nockę i wziąłem eksperymentalnie 50mg, no myślałem że się rzucę z pomostu do wody tak mnie pogięło, ale przetrzymałem i później był luz.
na forum używamy nazw substancji ;) /Devixo
przeniesiono do istniejacego juz watku /Devixo
11:39 Ricsson[257]: w ogóle
11:39 Ricsson[257]: uwierzyłem w boga, w cuda
11:39 Ricsson[257]: miałem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: wypiłem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: otwieram rano plecak
11:40 Ricsson[257]: mam 3 piwa
neurogroove.info - zarzuć trip raportem
tylko nie powtarzaj.
MPH to bardzo silna substancja wbrew pozorom.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
11 listopada 2025Devixo pisze: @Dozy a jak tetno? jeśli umiesz, to zmierz palcem.
Dzisiaj ogólnie jest poprawa nie mam już takich duszności ale dalej czuje ciężkość na serduchu
W ostatni piątek poleciałem - wypiłem jakieś 600 wódy, w sobotę obudziłem się o 6 rano i do wieczora z przerwami na sen poszedł 1 litr. W niedzielę starałem się schodzić, ale wyszło znowu z 800 ml, w poniedziałęk 500. Wtorek lekka trzęsiawka i skurcze, stany lękowe, samopoczucie tragiczne. Wziąłem w ten wtorek rano 75 pregabaliny, ale nic to nie dało, koło 13 zadzwoniłem po kroplówkę - dostałem witaminy, 10 mg diazepamu dożylnie. Trochę się poprawiło, ale lęki i moralniak tragiczne, chodziłem po ścianach. Od ratownika dostałem jeszcze 5 mg diazepamu i coaxil (tianeptyna, chyba 12.5 mg) żeby mieć 2x dziennie przez trzy dni i midazolam 15 mg na 4 noce.
Wyczytałem, że 10 mg diazepamu w środku dnia i 15 mg midazolamu wieczorem może być ryzykowne - mam zerowe doświadczenie z benzo. Wziąłem 7.5 mg midazolamu, zasnąłem i obudziłem się o 4:00, więc dorzuciłem kolejne 7.5.
Stan na środę trochę lepszy niż wczoraj, choć dalej chujowy, wziąłem 5 mg diazepamu i ten coaxil, dalej mocno średnio.
Rozpiska długa i pewnie brzmi jak świeżaka, ale chciałem się dowiedzieć czy te leki i dawki są sensowne - mam jeszcze pregabalinę 75 mg, ale nie znam się na mieszankach, nie chce czegoś przypadkiem odjebać albo bełkotać czy się słaniać. Będę wdzięczny za pomocne info
chce jej bardzo pomóc ma silny ból.
zakreślono nazwę handlową i dodano nazwę subst. czynnej leku /Merx
12 listopada 2025tomekwade pisze: cześć, jest to sytuacja z takich mniej kryzysowych (na tle tu występujących), ale przydałaby się rada. Piję ok 250 ml wódki codziennie wieczorami z krótkmi przerwami od kilku lat. Od kilku miesięcy biorę też rano i czasami wieczorem pregabalinę (75 mg), zazwyczaj zasypiam na kilku mg melatoniny.
W ostatni piątek poleciałem - wypiłem jakieś 600 wódy, w sobotę obudziłem się o 6 rano i do wieczora z przerwami na sen poszedł 1 litr. W niedzielę starałem się schodzić, ale wyszło znowu z 800 ml, w poniedziałęk 500. Wtorek lekka trzęsiawka i skurcze, stany lękowe, samopoczucie tragiczne. Wziąłem w ten wtorek rano 75 pregabaliny, ale nic to nie dało, koło 13 zadzwoniłem po kroplówkę - dostałem witaminy, 10 mg diazepamu dożylnie. Trochę się poprawiło, ale lęki i moralniak tragiczne, chodziłem po ścianach. Od ratownika dostałem jeszcze 5 mg diazepamu i coaxil (tianeptyna, chyba 12.5 mg) żeby mieć 2x dziennie przez trzy dni i midazolam 15 mg na 4 noce.
Wyczytałem, że 10 mg diazepamu w środku dnia i 15 mg midazolamu wieczorem może być ryzykowne - mam zerowe doświadczenie z benzo. Wziąłem 7.5 mg midazolamu, zasnąłem i obudziłem się o 4:00, więc dorzuciłem kolejne 7.5.
Stan na środę trochę lepszy niż wczoraj, choć dalej chujowy, wziąłem 5 mg diazepamu i ten coaxil, dalej mocno średnio.
Rozpiska długa i pewnie brzmi jak świeżaka, ale chciałem się dowiedzieć czy te leki i dawki są sensowne - mam jeszcze pregabalinę 75 mg, ale nie znam się na mieszankach, nie chce czegoś przypadkiem odjebać albo bełkotać czy się słaniać. Będę wdzięczny za pomocne info
Te leki, co Ci dali są ok, po takich ilościach wódy to są naprawdę dawki na podtrzymanie, a nie najebanie się. Ja też byłem wtedy na większych dawkach pregabaliny I pomagała. Także możesz spróbować na parę dni zwiększyć sobie dawkę do 150 albo 225. Ale tylko na parę dni. Na sen dobry też jest valused, validol, czy inne rzeczy z walerianą. Bez recepty w aptece.
Pisałem tamten post w środę - wziąłem wtedy 2x te 5mg diazepamu, coaxil i wieczorem 15 mizadolamu. W czwartek rano wstałem zajebany mułem, dalej depresja i lęki. Wziąłem 5mg relanium, 75mg pregabaliny i się poczułem jeszcze gorzej. Kurwa, jak ja się czułem chujowo, chyba gorzej niż przed tą kroplówką, ani siedzieć, ani leżeć, ani jeździć na rowerze, wszystko do dupy. Po południu to myślałem, że wieczorem się zgłoszę do szpitala albo zwariuje, jakbym miał krzywą fazę po ziole przez 3/4 dnia. O 19 mi się przypomniało, że może ten coaxil i potem mi się zrobiło jakoś lepiej (chociaż to pewnie zaczyna działać po miesiącu stosowania).
Piątek rano trochę lepiej, chociaż wahania nastroju znowu do depresji. Po południu pojechałem do psychiatry już z samej ciekawości co mi się kurwa stało (no bo zdarzało się melanżować po kilka dni kiedyś i nic), ale mnie zjebał, że AZA, a nie żaden stan depresyjny i jeszcze tego relanium to duża ilość i też syndrom odstawienny i żebym se poczekał miesiąc aż wydobrzeje, chuj.
Rozpisałem się, ale kurwa naprawdę myślę, że bez tej kroplówki bym do siebie doszedł po dwóch dniach, a teraz po czterech dalej się nie czuję, ja pierdolę
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
