Jest ktos taki z userow co probowal pic sok grejfrutowy przed zazyciem Thiocodinu?
Czytalem ze podobno zwieksza faze czy cos w tym stylu, wypilem dzisiaj litr soku grejfrutowego przed zazyciem 180mg kody i nie jadlem nic z 10h przed tym i doslownie nic nie poczulem, wczoraj zjadlem tyle samo a raczej wypilem + alkohol no i mnie porobilo a nawet najebalo, czy poprostu moglo tez nie zadzialac przez to ze taki czas nie jadlem wczesniej procz sniadania i nie mialem poprosu energii, a dzisiaj bez piwa przy tym, bo chcialem pochillowac w domku i nicc..
Ps. Odpowiedzi kierowane do mnie, prosze oznaczyc nickiem zebym nie zapomnial o postcie :p
Temat soku z grejpfruta wałkowany jest co kilka, kilkanaście stron i obalany jako największy z mitów. Soki cytrusowe zmniejszają metabolizm kodeiny do morfiny stąd brak grzania.
Głodzenie się to bez sensu pomysł, nie wiem skąd się to ludziom bierze w głowach, żeby nie jeść cały dzień to lepiej klepnie... Zjeść normalne śniadanie, potem ciepłą zupkę na obiad, po godzinie wrzucamy kodę i działa jak trzeba. A najlepiej to sobie zarzucić kodziszcze o godz. 11:00, dwie godziny po śniadaniu (herbata i 2 kanapki, bądź kilka bułeczek mlecznych) i do końca dnia mieć dobry humor. Kładziemy się spać akurat na przyjemnym afterglow.
Próbowałem dziś pierwszy raz morfiny, oczywiście jedyną słuszną drogą administracji. Wjazd faktycznie jest, nogi miękną z czysto fizycznej przyjemności, ale nic poza tym, szału nie zrobiło na mnie przerobione 400 mg w ciągu 4 godzin w sumie. Po 5 minutach od strzału działa dokładnie tak samo jak koda, brak satysfakcji... A miało być tak pięknie, takie wychwalanie :(
oksykodon zdecydowanie mocniej siada i lepiej składa do noddów, czuć, że jest się prawdziwie naćpanym, a nie takie nie wiadomo co. Została tylko irytacja i uczucie niedoćpania. To co dziś poczułem po tych 400 mg morfiny iv osiągam za pomocą 80 mg oksykodonu iv (czyli słabo-średnio ugrzanie). Majkę odhaczam z listy spróbowanych substancji, skorzystam na pewno okazyjnie, ale jak relaks i weekendowy maraton to już tylko oksy iv plus klon podjęzykowo.
I jak będziecie próbować pierwszy raz majki to nastawcie się, że to jest to samo uczucie co przy kodeinie. Tylko wjazd daje przyjemność, to jedyna przewaga jeśli chodzi o profil działania w moim przypadku, ale ja jadę na opio już 7 lat z hakiem to może nie mam tyle dopaminy by odczuć co należy.
Pozdrawiam serdecznie Kodziarzy i Kodziarki.
06 maja 2020peakyblinder94 pisze: @czekam na nick
Temat soku z grejpfruta wałkowany jest co kilka, kilkanaście stron i obalany jako największy z mitów. Soki cytrusowe zmniejszają metabolizm kodeiny do morfiny stąd brak grzania.
Głodzenie się to bez sensu pomysł, nie wiem skąd się to ludziom bierze w głowach, żeby nie jeść cały dzień to lepiej klepnie... Zjeść normalne śniadanie, potem ciepłą zupkę na obiad, po godzinie wrzucamy kodę i działa jak trzeba. A najlepiej to sobie zarzucić kodziszcze o godz. 11:00, dwie godziny po śniadaniu (herbata i 2 kanapki, bądź kilka bułeczek mlecznych) i do końca dnia mieć dobry humor. Kładziemy się spać akurat na przyjemnym afterglow.
Próbowałem dziś pierwszy raz morfiny, oczywiście jedyną słuszną drogą administracji. Wjazd faktycznie jest, nogi miękną z czysto fizycznej przyjemności, ale nic poza tym, szału nie zrobiło na mnie przerobione 400 mg w ciągu 4 godzin w sumie. Po 5 minutach od strzału działa dokładnie tak samo jak koda, brak satysfakcji... A miało być tak pięknie, takie wychwalanie :(
oksykodon zdecydowanie mocniej siada i lepiej składa do noddów, czuć, że jest się prawdziwie naćpanym, a nie takie nie wiadomo co. Została tylko irytacja i uczucie niedoćpania. To co dziś poczułem po tych 400 mg morfiny iv osiągam za pomocą 80 mg oksykodonu iv (czyli słabo-średnio ugrzanie). Majkę odhaczam z listy spróbowanych substancji, skorzystam na pewno okazyjnie, ale jak relaks i weekendowy maraton to już tylko oksy iv plus klon podjęzykowo.
I jak będziecie próbować pierwszy raz majki to nastawcie się, że to jest to samo uczucie co przy kodeinie. Tylko wjazd daje przyjemność, to jedyna przewaga jeśli chodzi o profil działania w moim przypadku, ale ja jadę na opio już 7 lat z hakiem to może nie mam tyle dopaminy by odczuć co należy.
Pozdrawiam serdecznie Kodziarzy i Kodziarki.
Jesli majka Cię nie robi to oksykodon na pewno załatwi sprawę. Przekonałem się, że nie bez powodu nazywany jest "hillbilly heroin". oksykodon wg mnie to zupełnie inna liga niż majka. Lepiej, mocniej, ciepłej.
Oczywiście do kodeiny wracam bardzo chętnie, gdy nie mam nic mocniejszego, ale jednak nie satysfakcjonuje, majka też nie satysfakcjonuje, oksy mnie robi tak jak zawsze sobie wyobrażałem, że opioidy powinny działać. Nie wiem jak hel, ale może kiedyś zrobię sobie acetylowaną majkę, bo żaden towar z ulicy mnie nie ciągnie, jednak instynkt przetrwania silniejszy od chęci przywalenia czegoś co jest wymieszane z setką wypełniaczy niewiadomego pochodzenia oraz czegoś o niewiadomej zawartości substancji docelowej.
Ciepłego dnia życzę!
kodeinę najlepiej podbijać benzo, antyhistaminami, DXM (małe dawki) , nikotyną (na peaku). Piperazyna (w pieprzu jest, są też ekstrakty) może coś tam dawać, różnie bywa. alkoholu nie polecam ze względu na potencjalnie szkodliwe połączenie z sulfogównem lub parasyfem, do tego nie dodaje on nic fajnego do fazy.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
06 maja 2020peakyblinder94 pisze: @xantiago
Jesli majka Cię nie robi to oksykodon na pewno załatwi sprawę. Przekonałem się, że nie bez powodu nazywany jest "hillbilly heroin". oksykodon wg mnie to zupełnie inna liga niż majka. Lepiej, mocniej, ciepłej.
Oczywiście do kodeiny wracam bardzo chętnie, gdy nie mam nic mocniejszego, ale jednak nie satysfakcjonuje, majka też nie satysfakcjonuje, oksy mnie robi tak jak zawsze sobie wyobrażałem, że opioidy powinny działać. Nie wiem jak hel, ale może kiedyś zrobię sobie acetylowaną majkę, bo żaden towar z ulicy mnie nie ciągnie, jednak instynkt przetrwania silniejszy od chęci przywalenia czegoś co jest wymieszane z setką wypełniaczy niewiadomego pochodzenia oraz czegoś o niewiadomej zawartości substancji docelowej.
Ciepłego dnia życzę!
Mi profil działania heroiny bardzo podpasowal na tyle, że porzufilem majke od razu nie MAL i zacząłem nią głównie dillować i ratowac się nia gdy nie ma helu, muszę sobie ugrać te oxy, też by było dobrą alternatywa na pseudo detox od strzalow i zmiany drogi podania na p.o chociaż na tydzień bo nie mam gdzie walić
Antyhistaminy oczywiście brać przed, 20-30 minut przed i na bank się już rozkręci zanim kodeina wejdzie. Brane razem z nią nie zawsze oszczędzą drapania - a wiem że to poważny problem, sam lata temu lecialem zadrapny do krwi, spuchnięty i czerwony do apteki po apap noc jak mi weszło 450mg za mocno.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
