Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 570 z 1155
  • 2532 / 602 / 0
Podejrzewam, że Kratom nie działa na wszystkie te receptory na które koda ale bardzo mało o nim wiem tak naprawdę. Ja nigdy nie musiałem rozgrzewać żadnych receptorów ani nic w tym stylu.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 113 / 2 / 0
Siema.

Jest ktos taki z userow co probowal pic sok grejfrutowy przed zazyciem Thiocodinu?

Czytalem ze podobno zwieksza faze czy cos w tym stylu, wypilem dzisiaj litr soku grejfrutowego przed zazyciem 180mg kody i nie jadlem nic z 10h przed tym i doslownie nic nie poczulem, wczoraj zjadlem tyle samo a raczej wypilem + alkohol no i mnie porobilo a nawet najebalo, czy poprostu moglo tez nie zadzialac przez to ze taki czas nie jadlem wczesniej procz sniadania i nie mialem poprosu energii, a dzisiaj bez piwa przy tym, bo chcialem pochillowac w domku i nicc..

Ps. Odpowiedzi kierowane do mnie, prosze oznaczyc nickiem zebym nie zapomnial o postcie :p
Uwaga! Użytkownik czekam na nick nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 188 / 62 / 0
@czekam na nick
Temat soku z grejpfruta wałkowany jest co kilka, kilkanaście stron i obalany jako największy z mitów. Soki cytrusowe zmniejszają metabolizm kodeiny do morfiny stąd brak grzania.
Głodzenie się to bez sensu pomysł, nie wiem skąd się to ludziom bierze w głowach, żeby nie jeść cały dzień to lepiej klepnie... Zjeść normalne śniadanie, potem ciepłą zupkę na obiad, po godzinie wrzucamy kodę i działa jak trzeba. A najlepiej to sobie zarzucić kodziszcze o godz. 11:00, dwie godziny po śniadaniu (herbata i 2 kanapki, bądź kilka bułeczek mlecznych) i do końca dnia mieć dobry humor. Kładziemy się spać akurat na przyjemnym afterglow.

Próbowałem dziś pierwszy raz morfiny, oczywiście jedyną słuszną drogą administracji. Wjazd faktycznie jest, nogi miękną z czysto fizycznej przyjemności, ale nic poza tym, szału nie zrobiło na mnie przerobione 400 mg w ciągu 4 godzin w sumie. Po 5 minutach od strzału działa dokładnie tak samo jak koda, brak satysfakcji... A miało być tak pięknie, takie wychwalanie :(
oksykodon zdecydowanie mocniej siada i lepiej składa do noddów, czuć, że jest się prawdziwie naćpanym, a nie takie nie wiadomo co. Została tylko irytacja i uczucie niedoćpania. To co dziś poczułem po tych 400 mg morfiny iv osiągam za pomocą 80 mg oksykodonu iv (czyli słabo-średnio ugrzanie). Majkę odhaczam z listy spróbowanych substancji, skorzystam na pewno okazyjnie, ale jak relaks i weekendowy maraton to już tylko oksy iv plus klon podjęzykowo.
I jak będziecie próbować pierwszy raz majki to nastawcie się, że to jest to samo uczucie co przy kodeinie. Tylko wjazd daje przyjemność, to jedyna przewaga jeśli chodzi o profil działania w moim przypadku, ale ja jadę na opio już 7 lat z hakiem to może nie mam tyle dopaminy by odczuć co należy.
Pozdrawiam serdecznie Kodziarzy i Kodziarki.
  • 703 / 135 / 0
06 maja 2020peakyblinder94 pisze:
@czekam na nick
Temat soku z grejpfruta wałkowany jest co kilka, kilkanaście stron i obalany jako największy z mitów. Soki cytrusowe zmniejszają metabolizm kodeiny do morfiny stąd brak grzania.
Głodzenie się to bez sensu pomysł, nie wiem skąd się to ludziom bierze w głowach, żeby nie jeść cały dzień to lepiej klepnie... Zjeść normalne śniadanie, potem ciepłą zupkę na obiad, po godzinie wrzucamy kodę i działa jak trzeba. A najlepiej to sobie zarzucić kodziszcze o godz. 11:00, dwie godziny po śniadaniu (herbata i 2 kanapki, bądź kilka bułeczek mlecznych) i do końca dnia mieć dobry humor. Kładziemy się spać akurat na przyjemnym afterglow.

Próbowałem dziś pierwszy raz morfiny, oczywiście jedyną słuszną drogą administracji. Wjazd faktycznie jest, nogi miękną z czysto fizycznej przyjemności, ale nic poza tym, szału nie zrobiło na mnie przerobione 400 mg w ciągu 4 godzin w sumie. Po 5 minutach od strzału działa dokładnie tak samo jak koda, brak satysfakcji... A miało być tak pięknie, takie wychwalanie :(
oksykodon zdecydowanie mocniej siada i lepiej składa do noddów, czuć, że jest się prawdziwie naćpanym, a nie takie nie wiadomo co. Została tylko irytacja i uczucie niedoćpania. To co dziś poczułem po tych 400 mg morfiny iv osiągam za pomocą 80 mg oksykodonu iv (czyli słabo-średnio ugrzanie). Majkę odhaczam z listy spróbowanych substancji, skorzystam na pewno okazyjnie, ale jak relaks i weekendowy maraton to już tylko oksy iv plus klon podjęzykowo.
I jak będziecie próbować pierwszy raz majki to nastawcie się, że to jest to samo uczucie co przy kodeinie. Tylko wjazd daje przyjemność, to jedyna przewaga jeśli chodzi o profil działania w moim przypadku, ale ja jadę na opio już 7 lat z hakiem to może nie mam tyle dopaminy by odczuć co należy.
Pozdrawiam serdecznie Kodziarzy i Kodziarki.
co jak co koda to jednak majka, chociaż pomimo, że metabolizuje się do majki grzeje tak specyficznie tak indywidualnie, że nic tego nie potrafi dać, nawet heroina, majka i.v bardzo mi podeszła, dopóki nie zacząłem walić browna, teraz jak nie mam browna i wale majkę to kompletnie nie mogę się nią zrobić, do tego spadła mi tolerka na histamine jeśli wgl można to tak nazwać, bardziej czuje skutki uboczne niż zrobienie się majką, oxy nie próbowałem, ale jeśli jest taką ulepszoną kodą którą można walić i.v czuje, ze pokochalibyśmy się, bo kodeina zawsze będzie moim opio nr1, nawet jeśli już nie biorę, to mam nadzieję, że jak wyjdę z opio to za kilka lat, zapodam sobie 900tke i znowu poczuje ten stan którego nie da nic
  • 188 / 62 / 0
@xantiago
Jesli majka Cię nie robi to oksykodon na pewno załatwi sprawę. Przekonałem się, że nie bez powodu nazywany jest "hillbilly heroin". oksykodon wg mnie to zupełnie inna liga niż majka. Lepiej, mocniej, ciepłej.
Oczywiście do kodeiny wracam bardzo chętnie, gdy nie mam nic mocniejszego, ale jednak nie satysfakcjonuje, majka też nie satysfakcjonuje, oksy mnie robi tak jak zawsze sobie wyobrażałem, że opioidy powinny działać. Nie wiem jak hel, ale może kiedyś zrobię sobie acetylowaną majkę, bo żaden towar z ulicy mnie nie ciągnie, jednak instynkt przetrwania silniejszy od chęci przywalenia czegoś co jest wymieszane z setką wypełniaczy niewiadomego pochodzenia oraz czegoś o niewiadomej zawartości substancji docelowej.
Ciepłego dnia życzę!
  • 2198 / 715 / 0
Sok grejpfrutowy czy grejpfruty lub ekstrakty z nich osłabia działanie kodeiny, tramadolu - na pewno wzmocnią oksykodon, może majke i hel. Może, bo miałem różne doświadczenia z tymi ostatnimi. Serio wystarczy ogarnąć metabolizm i znaczenie słowa inhibitor.

kodeinę najlepiej podbijać benzo, antyhistaminami, DXM (małe dawki) , nikotyną (na peaku). Piperazyna (w pieprzu jest, są też ekstrakty) może coś tam dawać, różnie bywa. alkoholu nie polecam ze względu na potencjalnie szkodliwe połączenie z sulfogównem lub parasyfem, do tego nie dodaje on nic fajnego do fazy.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 2198 / 715 / 0
O, ale pregabalinę też fajnie dodać do kodeiny, dla mnie przedłużała działanie i wzmacniała sedację. Dawki 150-300mg godzinę przed kodą. Idąc tym tropem gabapentyna i fenibut pewnie też się sprawdzą ale tu teoretyzuję, bo pierwszą brałem raz solo, drugi kilka razy solo.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 703 / 135 / 0
06 maja 2020peakyblinder94 pisze:
@xantiago
Jesli majka Cię nie robi to oksykodon na pewno załatwi sprawę. Przekonałem się, że nie bez powodu nazywany jest "hillbilly heroin". oksykodon wg mnie to zupełnie inna liga niż majka. Lepiej, mocniej, ciepłej.
Oczywiście do kodeiny wracam bardzo chętnie, gdy nie mam nic mocniejszego, ale jednak nie satysfakcjonuje, majka też nie satysfakcjonuje, oksy mnie robi tak jak zawsze sobie wyobrażałem, że opioidy powinny działać. Nie wiem jak hel, ale może kiedyś zrobię sobie acetylowaną majkę, bo żaden towar z ulicy mnie nie ciągnie, jednak instynkt przetrwania silniejszy od chęci przywalenia czegoś co jest wymieszane z setką wypełniaczy niewiadomego pochodzenia oraz czegoś o niewiadomej zawartości substancji docelowej.
Ciepłego dnia życzę!

Mi profil działania heroiny bardzo podpasowal na tyle, że porzufilem majke od razu nie MAL i zacząłem nią głównie dillować i ratowac się nia gdy nie ma helu, muszę sobie ugrać te oxy, też by było dobrą alternatywa na pseudo detox od strzalow i zmiany drogi podania na p.o chociaż na tydzień bo nie mam gdzie walić
  • 155 / 11 / 1
200mg kody i 60 deksa plus 50 hydroksyzyny zmieszane z fantą a i tak swędzi. Antyhistamine dodawać objawowo czy prewencyjnie tj. jednocześnie z opio? Zaraz pewnie dostane sroga zjebkę od opiowraków za mieszanie z napojem ale jak robię to rzadko, to czemu odmówić sobie pewnego stylu i zajebistego smaku? Strasznie szkalują robienie purple dranku, ale moim zdaniem, jest to analogiczne do walenia wódy z kieliszka albo drinka, a zerowaniem pół litra. Póki nie jestem wjebany i nie mam tolerki to mogę sobie na to pozwolić, i nie muszę się babrać z igłami jak keidy waliłem majke iV
  • 2198 / 715 / 0
To poczytaj o składzie purple dranków to zobaczysz że jednak się to różni od syropu thio z jakimś napojem i czymś tam - a alkohol czy z butli czy z kielicha to jeden chuj. Szkoda tylko że amerykańce tą kodę marnują biorąc małe łyczki zamiast wydoicć na raz - co przypomina dzieciaki palące pierwsze szlugi ale duszące się od kaszlu i załzawione od dymu. Mniejsza o to jednak, było już na ten temat aż za dużo pisane.

Antyhistaminy oczywiście brać przed, 20-30 minut przed i na bank się już rozkręci zanim kodeina wejdzie. Brane razem z nią nie zawsze oszczędzą drapania - a wiem że to poważny problem, sam lata temu lecialem zadrapny do krwi, spuchnięty i czerwony do apteki po apap noc jak mi weszło 450mg za mocno.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 570 z 1155
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.