Oczywiście, że się przyzwyczaiłeś. Nie wiem dokładnie, jak to działa (z biochemicznego punktu widzenia), ale wydaje mi się, że ta sama konfiguracja kanna i terpenów jest już dobrze znana Twojemu organizmowi i stąd ten efekt. Spróbuj innej odmiany, a się przekonasz : )
Podam przykład, ostatnio kupiłem za 16 euro coś co w menu nazywało się "allien hallucination". Wróciłem z pracy i zrobiłem to, co do mnie należało, czyli ujebałem się. Zaznaczyć tutaj muszę, że jak kupię sative albo indice, to mogę spalić kilka gramów i nie będzie jakoś przesadnie. Tutaj miałem tylko grama, po którego spaleniu na trzy razy (trzeci zanim wjechał drugi w pełni) wziąłem melatoninę jak codziennie i do wyrka. Fakt, że tej melatoniny nakurwiam jak pojebany, bo po 20-30mg, ale robię tak codziennie i żadne inne zioło nie miało takich efektów.
Oczy zamykają się same, a w głowie leci film/sen, który powoli staje się mega pojebany, az na końcu zamienia sie w jawę (np. śmiech czarownicy zmienia się w dźwięki wirującego wiatraka obok i się budzę z lękiem). Ale wbrew pozorom było to zajebiste, przebiło jedyne moje noddowanie w życiu (po Tramalu) i powtórzyło się z 30x zanim usnąłem. A to był tylko gram zielska! Co takiego mają w sobie te hybrydy? Ile bym nie spalił czegoś co kofiki sprzedają jako i/s to nie ma żadnych efektów poza zwykłym ogłupieniem.
15 sierpnia 2024TymekDymek pisze: Chciałbym zrozumieć te hybrydy, mowa o niderlandzkich kofiszopach. Indici i sativy działają jak powinny, no i kosztują zazwyczaj 9-13 euro. Hybrydy kosztują zawsze najwięcej, ale też działają nie jak coś pomiędzy, ale są jakieś pojebane xD
Podam przykład, ostatnio kupiłem za 16 euro coś co w menu nazywało się "allien hallucination". Wróciłem z pracy i zrobiłem to, co do mnie należało, czyli ujebałem się. Zaznaczyć tutaj muszę, że jak kupię sative albo indice, to mogę spalić kilka gramów i nie będzie jakoś przesadnie. Tutaj miałem tylko grama, po którego spaleniu na trzy razy (trzeci zanim wjechał drugi w pełni) wziąłem melatoninę jak codziennie i do wyrka. Fakt, że tej melatoniny nakurwiam jak pojebany, bo po 20-30mg, ale robię tak codziennie i żadne inne zioło nie miało takich efektów.
Oczy zamykają się same, a w głowie leci film/sen, który powoli staje się mega pojebany, az na końcu zamienia sie w jawę (np. śmiech czarownicy zmienia się w dźwięki wirującego wiatraka obok i się budzę z lękiem). Ale wbrew pozorom było to zajebiste, przebiło jedyne moje noddowanie w życiu (po Tramalu) i powtórzyło się z 30x zanim usnąłem. A to był tylko gram zielska! Co takiego mają w sobie te hybrydy? Ile bym nie spalił czegoś co kofiki sprzedają jako i/s to nie ma żadnych efektów poza zwykłym ogłupieniem.
Hybrydy często mają unikalne profile terpenowe, które mogą wchodzić w interakcje z układem endokannabinoidowym w bardziej złożony sposób, co może prowadzić do nietypowych efektów psychicznych i fizycznych.
Ponadto dodam tylko, że hybrydy są często hodowane, aby uzyskać bardzo wysokie stężenie THC, co idealnie oddaje słowa @nCuX'a. Czyli jasnym jest, że nie uzyskasz takiego samego efektu, jakbyś osobno palił indicę, czy sativę.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Jak zapalisz porządną indice np
Northern Lighta a potem czystego haze 100 sativa to heiz nie przebije się przez indike testowane;)
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

