Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Pod skórę jak się wkuwasz i jak przejdzie przez tkankę, to zanim trafisz mięsień, jest taka przerwa, którą czuć wyraźnie, że spokojnie można igłą poruszać i wepchnąć poziomo dosyć znacznie. I brzuchu, pod skórnie, robi się to właśnie tak, jak opisałaś. Łapiesz fałdkę i kujesz. Zresztą tak jak Ci Chris napisał, poczujesz różnicę między im a pod skórnie.....przede wszystkim przy wkuciu samej igły w mięsień, bo później, jak masz substancje z neutralnym odczynem to nawet nie tak bardzo. Jak byś miała zamiar sobie zapodać browna im to wtedy uwierz mi, że poczujesz ;) I to srogo...jak sypniesz kwasku od serca ;) Zresztą pod skórę jest nie lepiej ;)
Do IM jeszcze tyłek jest dobry, tzn. pośladki. Chyba każdy, przynajmniej raz w życiu dostał strzała w poślad od jakiejś pielęgniarki :)
Ale wiadomo - żadnych substancji nie przeznaczonych do podawania domięśniowego a szczególnie przerobionych tabsów, podawać im się nie zaleca, ze względu na możliwość złapania ropnia czy innego syfu. Dlatego wolałem walić pod skórę i działało bardzo spoko, problemów. Podejrzewam, że przyswajalność taką drogą jest trochę lepsza niż pr i ciut słabsza od im.
16 lutego 2018AlienForms pisze: @up w ogóle nie filtrujesz pukając ? To niezły hardcore.... Nie wyobrażam sobie puknąć helu bez przepuszczenia przez jakiś filtr o majce z mst nie wspominając
1) czekam, aż roztwór wystygnie, bo czasem się wtedy jeszcze wytrącają różne rzeczy
2) biorę większą igłę, napycham do kontrolki watę, i filtruję jeszcze przez to.
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
14 lutego 2018Kometha pisze:Ja też czytając Twoich zaledwie pare postow myślałam o Tobie bardzo pozytywnie, jak jesteś z Wawy (bywam 1-2 w miesiącu) chętnie się z Tobą spotkam na jakąś kawkę czy coś innego :) Wiesz jeśli chodzi o nałóg i zarabianie na nim, ja nie chce na nim zarobić, jeśli mi nie wydadzą bo uznają ją za zbyt słabą, chociaz korektorka uważa że to bardzo dobry tekst, latwy w odbiorze, ale jednak elokwentny i "magiczny" więc mam duże szanse na wydanie, na co jednak trzeba poczekać nawet do roku, jesli jednak szczęście mi nie dopisze, wydam ją za własne pieniądze powiedzmy w 200 egzemplarzach i sprzedam jedynie za koszty druku, projektu okładki (no chyba ze sama zrobie bo znam photoshopa )znajomym i zainteresowanym13 lutego 2018Hexe pisze: [mention]Kometha[/mention], nie wiem o co mi chodzi, ale czuję do Ciebie jakąś sympatię. Nie wiem czy to dobre słowo, mam problem z nazywaniem uczuć i emocji, ale jakaś taka miła i pozytywna się wydajesz.
I w sumie mnóstwo jest książek narkomanów, którzy postanawiają zarobić na swoim nałogu, ale skoro masz być pierwszą osobą, którą "znam" skądś (czyt. z tego Forum) to w sumie chętnie obczaję, tylko daj jakieś informacje o tym, jak już skończysz.
Historia o wybieraniu się na hel sympatyczna. Tzn. sympatycznie brzmi skojarzenie tego z wyjazdem nad morze. Przez te fale, które daje M, opiaty kojarzą mi się właśnie z morzem... Z późnym latem nad morzem.
Okazuje się, że chyba wyschło mi miejscowe źródełko MST, inne, z którego jeszcze nie udało mi się skorzystać też póki co nie działa (albo nie chce działać?), a ja wyję w środku, naprawdę, kurwa wyję. W psychice łażę po ścianach z jebanej rozpaczy...
(...)
dlatego ujełam tam swoje zaburzenia emocji, adopcję, śmierci, miłości, magię, którą się parałam i wiele rozważań o Bogu i moralności ćpuna, ja chcę pokazać że z jakiego powodu zostałam ćpakiem i że heroinistka to nie tylko dziwka z dworca czy złodziejka bez zasad, ktora za dzialke sprzeda własną matkę, ale normalna pracująca dziewczyna i studentka z "z głową" do interesów, która nosi złoto na ręcę i ciuchy z zary, ma mieszkanie za 2 tysie miesiecznie, ma zainteresowania artystyczne, szuka swojej drogi wiary (są też tam zjawiska paranormalne) , dużo psychologii, piekne listy mojego Konrada artysty malarza ktory powiekszyl klub 27 do mnie gdzie opisujemy swoje tripy po psychodelikach gdzie odnalezlismy swoje poprzednie wcielenia, wiersze, leczenie, i wcale tam nie potępiam kontrolowanego cpania, nawet opio jak we wszystkich ksiazkach.....
I brzmisz mi jak jedna moja znajoma, która mi do bólu przypomina szamankę Patti Smith. ;)
14 lutego 2018Kometha pisze: co do lata nad morzem poznego wrzesniowego, tam wlasnie bralam majke bedac z mama na detoksie prywatnym takim zorganizowanym przez siebie, z hery na majkę... i jezdzilysmy tak co rok 3 lata.
14 lutego 2018Kometha pisze: a co do mst dlugo dlugo bierzesz? iv czy lykasz? ja tylko ampulki, i doltard jak sie trafi, za mst zycza sobie po 50 zl za tabletke, znowu glupia puknelam ampulke i nic nie pocczulam, co to bupra zaczyna dzialac czy co ?
Tak btw, widziałam tutaj parę słów o strzale od pielęgniarki w poślady i zdałam sobie sprawę, że mój pierwszy strzał od pielęgniary w poślad to pyralgina po jednym zabiegu. Chwilę wcześniej opowiadałam jej w którą żyłę ma celować ze znieczuleniem, bo inne nie działają. Uwierzyła mi na słowo, dała tam, gdzie trzeba i 15 sekund później "nie żyłam", a jak się obudziłam to mruknęła coś w stylu, że "dobrze znam swoje żyły" i dała tę pyralginę, bo myślałam, że zejdę z bólu, a twierdziła, że tylko to ma.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
17 lutego 2018KickInTheEye pisze: w sytuacji gdy podając i.v. wyskoczymy z żyły i podamy poza, to jest to bardziej s.c. niż i.m.,
Gdy wypadniesz z żyły będzie to podanie śródskórne, zupełnie co innego. Przy podaniu s.c. nie powstaje pęcherzyk.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
tu uprzedzam, przeczytałem odpowiednie tematy, ale chcę to usłyszeć (a raczej przeczytać) od was, ćpaki, od ludzi, którzy to robią codziennie. po prostu będzie mi lżej.
1. Moja tolerancja na kodeinę wynosi 300-480mg kodeiny, zwykle podbijana czymś wcześniej (czy to DXM, czy to apap noc)
ile mam zapodać na pierwszy strzał? do dyspozycji będę miał mst200 (przy okazji, gdzie mam resztę morfiny przechowywać? lodówka? no bo całą tabletkę pokruszę, nie wiem czy warto bawić się w dzielenie)
chciałbym, żeby było miło, niekoniecznie musi być w chuj mocno, panikarz jestem i nie chcę umrzeć
2. standardowo, jaka strzykawa? byłoby miło, jakbyście podali mi najcieńszą, bo mam fobie co do igieł i na głupim pobieraniu krwi nie potrafię patrzeć jak to robią i często cały jestem spocony i mi słabo. więc naprawdę, chciałbym tę igłę mieć jak najcieńszą, bo sam fakt, że muszę to wszystko robić sam przyprawia mnie o mdłości. (najcieńszą możliwą)
3. środki gdyby poszło coś nie tak - najlepiej łatwo dostępne. jak mówiłem, jestem panikarz i potrzebuję jakiegoś zabezpieczenia. nie, nie będzie ze mną nikogo, bo nikogo nie znam + musiałaby ta osoba również brać, a ja takowych ludzi nie znam.
przerabianie mst jest wyjaśnione w faq, ale jakoś wolę się spytać kogoś jeszcze raz i się upewnić, że wszystko zrozumiałem, tak samo z wbijaniem się igłą w żyłę.
jeżeli chodzi o te tematy, to lubię być ostrożny, higieniczny i nie mam zamiaru NICZEGO zjebać, nawet sobie kartkę zrobię punkt po punkcie co mam zrobić. nie mam zamiaru mieć żadnych krwiaków, powikłań z żyłą, nic kurwa, jest to dla mnie bardzo ważne, żeby wszystko było dobrze zrobione
dlatego pytam się was, doświadczone osoby jak mam to zrobić.
(inb4 ale z ciebie pizda, branie dożylnie to nie dla ciebie spierdalaj)
email: 853156@protonmail.com
Co do "środków gdyby coś poszło nie tak" to załatw sobie coś z heparyną. Wątpie, żebyś tak łatwo złapał zapalenie żył, ale na jednym iv pewnie się nie skończy więc ta szansa będzie proporcjonalnie większa i taka maść z heparyną może się kiedyś przydać.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
