Jestem kierowcą międzynarodowym. W zeszłym tygodniu wyjeżdżam en z Polski do Hiszpanii i stwierdziłem, że umile sobie jazdę cukierkiem. Wziąłem jednego, miałem dobrą fazę. Po 2 godzinach pomyślałem, że zarzuce jeszcze jednego dla poprawienia działania. I właśnie wtedy, gdy zjadłem drugiego cuksa automatycznie zamknęły mi się oczy. Miałem 130km/h na liczniku i skończyłem w lesie na 4 drzewach. Przed zamknięciem oczu czułem się świetnie, euforia, miłość, szaleństwo. I co najciekawsze ten wypadek też nie zrobił na mnie wrażenia. Jebnąłem, obudziłem się, chwila rozkminy co się właśnie stało i dalej dobra faza. Dzwoniąc do szefa z info, że właśnie stoję rozyebany w lesie i auto nadaje się tylko do kasacji miałem cały czas banana na ryju i wgl nie przejmowałem się tą całą sytuacją...
Od zarzucenia tej drugiej pixy do momentu zamknięcia oczu minęło może jakieś 10-15 sek.
Dodam, że te tabsy to były niebieskie Mitsubishi i były to pierwsze piguły jakie w życiu zjadłem l.
Powiedzcie co o tym myślicie, czy to możliwe właśnie przez MDMA.
21 listopada 2017Niezreachcialbym pisze: Czy możliwe jest natychmiastowe zaśnięcie po cukierku? Bo szukam odpowiedzi do zdarzenia, które miało miejsce tydzień temu, a więc :
Jestem kierowcą międzynarodowym. W zeszłym tygodniu wyjeżdżam en z Polski do Hiszpanii i stwierdziłem, że umile sobie jazdę cukierkiem. Wziąłem jednego, miałem dobrą fazę. Po 2 godzinach pomyślałem, że zarzuce jeszcze jednego dla poprawienia działania. I właśnie wtedy, gdy zjadłem drugiego cuksa automatycznie zamknęły mi się oczy. Miałem 130km/h na liczniku i skończyłem w lesie na 4 drzewach. Przed zamknięciem oczu czułem się świetnie, euforia, miłość, szaleństwo. I co najciekawsze ten wypadek też nie zrobił na mnie wrażenia. Jebnąłem, obudziłem się, chwila rozkminy co się właśnie stało i dalej dobra faza. Dzwoniąc do szefa z info, że właśnie stoję rozyebany w lesie i auto nadaje się tylko do kasacji miałem cały czas banana na ryju i wgl nie przejmowałem się tą całą sytuacją...
Od zarzucenia tej drugiej pixy do momentu zamknięcia oczu minęło może jakieś 10-15 sek.
Dodam, że te tabsy to były niebieskie Mitsubishi i były to pierwsze piguły jakie w życiu zjadłem l.
Powiedzcie co o tym myślicie, czy to możliwe właśnie przez MDMA.
20 listopada 2017OdwiertKorzenny pisze: Przyjmujesz jakieś leki ?
Może masz wyrobioną tolerkę, często jesz?
Na 100 procent MDMA, badane odczynnikiem ?
2. Oboje nie jemy częściej, niż raz na miesiąc, za to regularnie :PP
3. Na 100%, badane Marquezem i Mecke'm ...
20 listopada 2017m3t4 pisze: Jest jakaś różnica w fazie między kryształem, a pigułami? Nigdy nie miałem dostępu do kryształu i pytanie, czy warto szukać.
MDMA jest stymulantem, działa na jako substancja uwalniająca i po częsci równiez jako inhibitor wychwytu zwrotnego,na 3 szlaki rodzaje połączeń nerwowych gdzie neuroprzekaźnikami będą :
-noradrenalina (najsłabszy efekt)
-dopamina(sredni efekt)
-serotonina (efekt najmocniejszy)
Działanie stymulacyjne, głownie adrenergiczne, utrzymuje się najdłużej i mimo że jest przytłoczone przez serotoninę, nie powinno sprowadzić nikogo do parteru. Szczerze, myślę ze w tej tabsie było coś więcej, albo mniej, zależy jak spojrzeć. Albo, może używałeś ostatnio stymulantów typowo działajacych na noradrenalinę (amfa, duuużo kawy), i masz tolerke na tym szlaku.
Często do piguł dodaje sie odrobine amfy, albo kofeiny, aby podbić działanie adrenergiczne co by się lepiej tańczyło
Osobiście nigdy nie miałem problemu z brakiem stymulacji z samego MDMA, aczkolwiek po dosypaniu odrobiny DMAA (inhibitor wychwytu zwrotnego noradrenaliny), tańczyło sie lepiej.
Pozatym, jest duża szansa na efekty wizualne(lekkie halo) przy wyższych dawkach, tak wiec jak już masz ćpać w trasie to na pewno nie to. Najlepiej wcale, naćpaj sie po.
pzdr
22 listopada 2017IWILLDIE pisze: Siema, dwa tygodnie temu pierwszy raz brałem piguły, w sobotę wziąłem połowę a potem za pół godziny od momentu działania dorzuciłem jeszcze jedną całą. W niedzielę byłem w Eindhoven, zarzucilem od razu dwie piguły, faza była o połowę mniejsza i krótsza niż dzień wczesniej, były to prostokątne tabletki z napisem Ploto/Plata. Dzień po nic mi nie było. Tydzień po, tj. w tą sobotę ziomek ogarnął czysty kryształ MDMA. Był z bardzo pewnego źródła. Miał taki szkarłatny/brunatny kolor. Przyjmowaliśmy go w tak zwanych bombkach, od 12 do 23 na trzech zjedliśmy 3.5 grama. Dodam że jaram zioła od chuja, w ten dzień też. W niedzielę nic mi nie było, ale podejrzewam że Emka jeszcze jakoś tam się w tym moim organizmie utrzymywała, ale od poniedziałku to normalnie koszmar. Czuję się osłabiony, bez humoru i chcecie do czegokolwiek. Myślałem że to przez mj, tylko w niedzielę wypaliłem 4 gramy, ale przez ostatnie 2 dni nic nie paliłem i dalej to samo. Jak długo się będzie utrzymywał ten stan i czy bezpiecznie jest zarzucać na weekend kartoniki z LSD?
Ponad 1g MDMA w jednym posiedzeniu to debilizm. Gratulacje, bo był to twój drugi raz i do osiągnięcia pełnych przyjemnych efektów wystarczyłoby ci 100mg + ewentualne 50mg dorzutki (co jest dawką, która w zasadzie nie wywołuje zjazdu), a tym sposobem wyrobiłeś sobie taką tolerancję, że teraz nie kopnie cię pewnie nawet 200mg i za każdym razem będziesz odczuwał taki właśnie zjazd bo tej substancji. MDMA to nie cukierki, poczytaj trochę o dawkowaniu, a nie dorzucaj w nieskończoność "bo może bardziej kopnie" - to tak nie działa.
Ponad 1g MDMA w jednym posiedzeniu to debilizm. Gratulacje, bo był to twój drugi raz i do osiągnięcia pełnych przyjemnych efektów wystarczyłoby ci 100mg + ewentualne 50mg dorzutki (co jest dawką, która w zasadzie nie wywołuje zjazdu), a tym sposobem wyrobiłeś sobie taką tolerancję, że teraz nie kopnie cię pewnie nawet 200mg i za każdym razem będziesz odczuwał taki właśnie zjazd bo tej substancji. MDMA to nie cukierki, poczytaj trochę o dawkowaniu, a nie dorzucaj w nieskończoność "bo może bardziej kopnie" - to tak nie działa.
Nic tobie kolego nie pozostało, jak odcierpieć swoje i odczekać min 6-10 tygodni przed kolejna aplikacją, tym razem z umiarem. MDMA może styrać mózg strasznie, szczególnie w takich dawkach. Powodzenia.
pzdr.
Ja raz się przejechałem na rzekomo MDMA które zalatwilismy z kumplem w Brighton od jego jakiegoś tam ziomka,do dziś jestem przekonany że to było jakieś inne gównie prawdopodobnie rc.
Zawsze wszystko co potrzebuje załatwiamy sam ze sprawdzonych źródeł ale wtedy to był spontan.
Bylem u tego kumpla dwa ,piliśmy bimber trochę zioła był grill ,piwka wszystko ok
no i naszła nas ochota na M .
Jak wcześniej pisałem ziomek kumpla załatwił ową Mke lecz od początku coś mi się nie podobało bo zapach był bardziej intensywny niż zwykle i lekko drażniący nos ale w chwili gdy jesteś już dobrze wstawiony alko i masz ochotę na więcej wrażeń nie myślisz racjonalnie.
Kumpel wziął 2g co by nie było mało lecz co się później okazało towar był bardzo słaby ,pierwsza bombka była odczuwalna wręcz subtelnie, później zaczęliśmy zjadać jedna za drugą z myślą że może coś porobić lecz nic z tego.
Następnego dnia kumpel wziął jeszcze 1g ze niby miało być coś innego lecz efekt ten sam.
Trzeciego dnia ogarnąłem się i z samego rana powrót autem 3h jazdy,na szczęście jakoś dałem rade gdyż zwala juz czyhala za rogiem.
To co działo się przez następne dni to był istny koszmar,stany depresyjne jakich nigdy w życiu nie mialem,odrealnienie które nie pozwalało mi normalnie funkcjonować.Miasto w którym mieszkam kilka lat wydawało się obce,ludzie i wszystkie sytuacje również, to było okropne.Balem się ze tak mi zostanie na zawsze.Kumpel z którym to brałem na 3 dzień po dzwonił i mówił ze jak ten stan mu nie minie to idzie do szpitala po pomoc.Meczylem się ponad 10 dni z tym stanem psychicznym, najgorsze było pierwsze 5 dni, straszna depresja.
To był mój ogromny błąd pomimo wiedzy jaka posiadam na temat tej substancji, alkohol zrobił swoje.Juz nigdy nie wezmę żadnej substancji od nieznajomych.
Ludzie sprawdzające co bierzecie i zawsze ze sprawdzonych źródeł.
Tydzień temu brałem M z moja kobieta i wszystko działa jak trzeba ale tą nauczkę zapamiętam do końca życia .
Pzdr.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
