Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 9032 • Strona 445 z 904
  • 341 / 55 / 0
11 lutego 2018Jamedris pisze:
Odnośnie bupry; dosłownie pięć minut temu wzięłam łyżkę po przygotowywaniu majki z MST200 i nie zeskrobując z niej resztek, wrzuciłam do łyżki zalanej wodą plaster z ok. 5mg i oczywiście zakwasiłam wodę; potem przefiltrowałam i puknęłam. Gotowałam z 10 minut, sumiennie nad trzema podgrzewaczami. I powiem Wam, że nie oczekiwałam fajerwerków, ale jest co najmniej przyjemnie. bupra weszła standardowo po paru minutach, ale przy podawaniu było czuć charakterystyczne dla majeczki odcięcie nóg. Nie było bitwy pod receptorami anno domini 2018, jak się obawiałam. Polecam taki eksperyment.

Podkład - magnez ( ;-) ), 600mg pregabaliny, 6mg alprazolamu, 4mg klonazepamu.
Ale potrafię odróżnić działanie opio od tych substancji, fajną mają synergię...

Mam się ochotę poprzytulać i poleżeć, jak na jakimś empatogenie... Chociaż na dobrym maku/zaraz po strzale też jestem straszną przylepą. Okropną. :*)

Też po opiatach jestem przylepą :) cholera, ja NIGDY po buprze nie miałam żadnego wjazdu... czy to iv czy do nosa... no nigdy!!! wogole nie znosze tej bupry a musze brac bo majka się skończyła i we wtorek bedzie... cala wyplata na majkę, no poprostu jestem mistrzynia gospodarowania finansami :P
Codzień mówisz słodko weź mnie lub się skręć
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie

by kometh
  • 549 / 179 / 0
11 lutego 2018Jamedris pisze:
Odnośnie bupry; dosłownie pięć minut temu wzięłam łyżkę po przygotowywaniu majki z MST200 i nie zeskrobując z niej resztek, wrzuciłam do łyżki zalanej wodą plaster z ok. 5mg i oczywiście zakwasiłam wodę; potem przefiltrowałam i puknęłam. Gotowałam z 10 minut, sumiennie nad trzema podgrzewaczami. I powiem Wam, że nie oczekiwałam fajerwerków, ale jest co najmniej przyjemnie. bupra weszła standardowo po paru minutach, ale przy podawaniu było czuć charakterystyczne dla majeczki odcięcie nóg. Nie było bitwy pod receptorami anno domini 2018, jak się obawiałam. Polecam taki eksperyment.
Ciekawa reakcja. Możliwe, żeby ta bupra podbiła morfę? Bo z tego, co wiem, to np. przy fentanylu takie działanie może występować; ale z drugiej strony 5mg bupry, i to IV, to całkiem spora dawka. Raczej przypuszczałabym, że podana razem z mają/lub nawet, jeśli jest M. dużo w organizmie, to zadziała antagonistycznie...

@Kometha, ja chętnie posłucham, co masz do powiedzenia nt. bupry ;-) Szykuje mi się kilka dni na głodowych działkach majki, a buperki mam całe opakowanie plasterków. Mogłabym ją jakoś wykorzystać, mimo lekkiego przeterminowania. Ale też boję się ją ruszać; kiedyś już próbowałam ją w dawkach doustnych nieprzekraczających 2 mg IV - działała na mnie dość mało fajnie, powiedziałabym (na początku cień euforii, później senność przez 48h, czasem rzyganko). No i blokowała mi działanie kody, nawet dużych dawek, na przynajmniej dwa dni. Myślę, że przy majce takie blokujące działanie byłoby całkiem na plus, pozwoliłoby mi nieco przyoszczędzić. Tylko mam nadzieję, że takie malusie dawki (nie zamierzam walić więcej, niż te 2mg) nie zadziałają antagonistycznie, bo skręta w tym tygodniu zdecydowanie sobie nie życzę.
Here is my tribute to morphine
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
  • 2116 / 634 / 0
bupry przerobiłam co najmniej dziesięć największych opakowań - nie plastrów, opakowań - i w sumie mogę co nieco o niej powiedzieć; nawiazując do wcześniejszego posta, to nie liczę że wygotowało się te 5mg, przy metodzie bezspirytusowej dzielę sobie dawkę na pół więc wyszłoby raczej coś koło 2mg B. Czytałam kiedyś o równoczesnym podawaniu niskich dawek buprenorfiny i morfiny w celu wzmocnienia działania analgetycznego. Ba! Jest całkiem solidny papier odnośnie przechodzenia na buprenorfinę jeszcze podczas brania pełnych agonistów; mam go gdzieś w zakładkach na laptopie. A tak na chłopski rozum to skłaniam się ku temu, że poczułam wejście z resztek majki - bo trochę jej tam było - a bupra, jak to bupra, dała się odczuć dopiero po parunastu minutach...

Ta metoda indukcji, o której wspominałam, polega, w dużym skrócie mówiąc, na podawaniu coraz większych - startując od minimalnych - dawek buprenorfiny z równoczesnym zmniejszaniem (powolnym) dawek normalnego opioidu. Ma to zapobiegać konieczności czekania, aż z ciała wyjdzie agonista i jego metabolity, co wywoła precip. w/d przy przedwcześnie podanej buprze w większej ilości. I powiem Wam, że jak kolejnym razem wpierdolę się w konkretniejszy ciąg (taaa, mniej więcej wiem kiedy to nastąpi), to chyba spróbuję wrócić do B, a potem do przejściowej trzeźwości właśnie tym sposobem.

Działania bupry nie określiłabym jako "wjazdu", po prostu płynnie coś się zmienia, jest trochę inaczej. Mając Bunondol 0,4 rozkruszałam go i brałam donosowo i pomijając wkurwę pyłu do wciągnięcia, to zabawa w odkurzacz rekompensowała mi brak konieczności memłania gorzkiej śliny pod językiem przez kilkanaście minut, a jeśli chodzi o plastry - zawsze gotuję je kilka minut, a to, co na nich zostanie, przylepiam na dziąsło. Niestety podawane IV średnio nadają się do substytucji z prawdziwego zdarzenia, ale do okresów latencji - bo np. paczka się spóźnia albo dill dał dupy ;-) - to już jak najbardziej, mam na myśli okres półtrwania i brak konieczności pierdolenia się z ciućkaniem plastra przez dwie godziny.

A jak ktoś chce jednak próbować na niej odstawiać, to polecam mój patent - nastawić sobie budzik na dwie godzinki czy tam ileś wcześniej, wpakować kawałek plastra na dziąsło lub pod język (złożyć na pół tak, by dwie strony były aktywne), nastawić budzik na normalną godzinę o której wstajemy i wrócić w objęcia, hehe, Morfeusza. Wtedy nie wstajemy już na telepce i ranek nie koncentruje się na ssaniu plastiku.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 800 / 67 / 0
Hejo, dołączam do tego zacnego grona wielbicieli pani M. :-)
Mam małe pytanie, a raczej prośbę o wskazówki. Próbowałam już majki oralnie, per rectum - ale nieudolnie (tak, wiem, sierota jestem) i zastanawiałam się nad inną drogą podania. Z racji tego, że IV się nieco obawiam - właśnie ze względu na swoją ciapowatość, brak widocznych żył, tendencje do krwiaków i siniaków, to postanowiłam domięśniowo. Kiedyś podawałam sobie lekarstwo w brzuch, było to bardzo proste i przyjemne. Jak mniemam, z morfiną będzie tak samo? To znaczy planuję przerobić majkę z tabletek tak jak do IV i podać sobie w brzuch. Czy mam ją podawać tak samo, jak to robiłam niegdyś z lekarstwem - wziąć wałek brzuszka w dłoń, naciągnąć, a drugą się wbić w okolicy pępka?
Dzięki za odpowiedź, jeśli ktoś napisze. :-)
"Pogardzam wszystkimi i mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że rzygam."

I’m medicated, how are you?


Wszystko, co zostało tutaj napisane przeze mnie, to fikcja literacka i wymysł chorego umysłu.
  • 2 / 1 / 0
Witajcie,
jak uważacie, czy 35 zeta za paczkę Doltardu 20x10mg, to zdzierstwo czy rozsądna cena?
  • 657 / 93 / 0
[mention]weedkacy[/mention] nie radzę podawać przerabianych tabletek inaczej niż i.v., możliwy ropień lub inne atrakcje, nie odfiltrujesz tego raczej tak, by się nadawało i.m.
Uwaga! Użytkownik KickInTheEye nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 651 / 63 / 0
2up
normalna cena ale ja bym tego nie brał bo pewnie klopot to przerobic i na strzała trzeba z 5-6tab robic wiec duzo prochu bedzie
  • 2116 / 634 / 0
[mention]pentagon[/mention] 35zł za 200mg. Drogawo, ale jak na standardy chociażby warszaffki - no to już inaczej. Doltardy b. ładnie się przerabiają. Tyle, że prochu byłoby tyle, że w wazowej musiałbyś przerabiać. Podejmij decyzję zależnie od swojej tolerki, wprawy w przerabianiu i... do your math.

A na przyszłość -> wątek o cenach.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 1016 / 97 / 0
Ja tam jestem zdania że to przerabianie jest zawsze dobrym argumentem żeby cena trochę spadła bo znacznie mniej wygodne od innych tabsów.

Co do zastrzyków i.m. to ilość powikłań i poziom ich skomplikowania jest większy niż przy dożylnym, wejścia nie ma - słaby interes. Brzuch to też słabe miejsce na takie zastrzyki bo nawet u anorektyków będzie tam trochę tłuszczu i pewnie można znaleźć inne miejsca które będą znacznie łatwiejsze do ukłucia.
The child is grown
The dream is gone
  • 12 / / 0
Kurde nie wiem jak wy mozecie walic bupre podczas ciagu morfinowego, mi raz zabraklo majki i wygotowalem transtec na lyzce i przywalilem, w 15 minut dostalem takiego skreta ze na kolanach czlapalem do kibla rzygac, nigdy tego nei zapomnie bupra jako silniejsza wyparla totalnie majke teraz mam cholerny strach przed nia.Mimo ze mam pare plastrow transtec i aktualnie problem z dostepem do M nie wiem ile czasu musialbym czekac od ostatniego wziecia M zeby mnie tak nie porobilo jak ostatnio, bo to bylo pieklo, a wygotowalem 2/3 plastra 20'ki.
ODPOWIEDZ
Posty: 9032 • Strona 445 z 904
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.