06 listopada 2024jezus_chytrus pisze: Czy lekarze będą tacy skłonni, żeby ryzykować jakieś dziwne kombinacje z udawaniem stacjonarnych wizyt?
Sam w swoim poście udowadniasz o co się rozchodzi:
06 listopada 2024jezus_chytrus pisze: Ja dziś dostałem SMS, że do 21 mam ostatnią szansę więc zakładam, że inne też już powoli się zamykają na e-recepty i dziś chcą zarobić ile się jeszcze da.
Ja ogólnie staram się unikać lekarzy ; )
Tylko sobie spekuluję. Tak naprawdę to chyba nikt nie wie, jak to będzie wyglądać za tydzień, miesiąc, pół roku.
Z tego co mi się o uszy obiło, to zioło będą mogli wypisywać TYLKO lekarze mający kontrakt z NFZ więc stąd moje "obawy", że mogą być niechętni w kwestii obchodzenia przepisów (ale mogłem coś pomieszać z tym NFZ).
Ciekawy jestem, jakich to starań dołoży ta klinika, o której kilka postów wcześniej pisał Miętowy. Może będą jeździć Nyską po Polsce od miasta do miasta : ) Być może terminy "stacjonarna" i "badanie" nabiorą nowych znaczeń?
A jeżeli tam nie ma, to jest już łatwo o manipulacje w tym temacie.
I czy faktycznie marihuana tylko u lekarza z kontraktem NFZ.
Ja akurat nie robiłem nerwowych ruchów przed aktualizacją ustawy, pomyślałem, że zrobienie przerwy będzie najłatwiejsze jak nic się nie będzie miało. Ale widzę, że jak kurz opadnie to jakaś furtka do ogródka codziennej psychodelii może być nadal otwarta.
stojący w miejscu; nieruchomy ; mający ustaloną pozycję; nieruchomy. osiadły w jednym miejscu; nie wędrujący ani niemigrujący.
Nie ma nic o żadnych budynkach.
Oczywiście definicja "wizyta stacjonarna" to już nie to samo, ale co gdyby zinterpretować to, jako trzymanie się jednej kliniki i nie pobieranie recept z innych? : )
Też jestem bardzo ciekawy, jak to się rozwinie. Sprawdziłem też stronę "swojej" kliniki i przy próbie wybrania terminu e-wizyty widnieje komunikat "Trwają prace serwisowe modułu wizyt online...". Ciekawe... Spodziewałem się raczej info, że zawieszają działalność internetową.
rozpatrywanie ztożonej przez mnie w Sejmie petycji
wraz z projektem zakładającym dekryminalizację
posiadania do 15 g oraz uprawę 1 roślinki na wtasne
potrzeby.
Wszystko poszło z zasadzie zgodnie z planem i przy
wsparciu posta @marcinjozefaciuk który wbrew
sugesti zawartej w absurdalnej opinii Biura
Ekspertyz Sejmowych aby odrzucić mój projekt,
zawnioskowat o wystosowanie w tej sprawie
dezyderatu do premiera @donaldtusk a Komisja się
do tego przychylita. Dzięki też @lukasz.rydzik
za wsparcie na Komisji.
Czekamy zatem na stanowisko premiera który w
ostatnim czasie kilkukrotnie wypowiadat sie
publicznie ze warto skończyć Z karaniem Za jointa
-
nie bedzie W tym przeszkadzat, a równocześnie
dziatamy na innych frontach. Ta ścieżka jest jedną Z
wielu bo chcemy zaznaczyć wyraźnie to że
użytkownicy konopi istnieją a ich problem związany
z penalizacją posiadania zioła jest realny i poważny.
Czy jestem optymistą? Raczej realistą. Dziatatem w
tym kierunku od kilkunastu lat i faktem jest że w
trakcie żadnej kadencji Sejmu nie widziatem tak
wielu postów którzy mówią otwarcie lub w
prywatnych rozmowach że są za liberalizacją tego
prawa. Wielu z Was by się zdziwito.
Dziś odbyto się również pierwsze posiedzenie
Zespołu Parlamentarnego ds. Depenalizacji w skład
którego wchodzą pierwszy raz nie postowie opozycji
a partii które są w koalicji rządzącej.
Czy to ta kadencja? Nie wiem, ale wiem ze nigdy nie
byliśmy tak blisko dlatego to czas aby przyspieszyć i
zintensyfikować działania, a nie marudzić.
Przemo Zawadzki
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
