Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 550 • Strona 41 z 55
  • 100 / 18 / 0
Ostatnia hospitalizacja. Halucynacje, leki, papierosy i bezsenność. Umieszczono mnie w slumsowym rynsztoku dla intelektulistów (bieda-więzienie), zamiast Hotelu-dla-ćpunów (ławeczki, światełko..). Chciałbym tylko wywołać jedno wspomnienie - Zwątpienie w cel życia. Zgodziłem się na dosłownie najgorsze z najgorszych warunków, naiwnie liczyłem na mini spokój i minimum litr wody. :płacz: Posterunkowy był dozorcopalacz.. Można na pisemną prośbę zrezygnować z leczenia. Wytrzymałem 2x6tygodni. Szum|Owiń. :pacman:

Po oswieniu się ze sztyno gapiącą-kamerą i ściskowymi kajdanami (20-30 min) zasnąłem (prawdopodobnie na 2 godziny). Przyjęcie było ok. 7 rano. Od 10:00 wołałem prosząc o wodę. Wystrzelałem wszystkie imiona w godzinę :zombie:

Ustaliłem przed zmierzchem ..
Ponastępnego ranka..
.. .. (be continued)

Psi|Degenerat chciał by moja dusza słynęła w sedes|o.. !?
|Rachując z TV wzór na poprzeczkę człowieka..|

.. fatalnie mi z wiedzą, że w imię @rozbójnika wymśliłem nurko|ofiaro|zakłady, próbując odgryźć palec, język, trzaskając do krwi nos.

Wierząc, że _underscore_, a do dyzspozycji mam już wyłącznie echo, jak..
Ostatnio zmieniony 10 lipca 2023 przez CiekawskiJeden, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik CiekawskiJeden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1488 / 384 / 13
Naprawdę zacny jest to wątek, nie zapomnę go nigdy. Ogarłem w końcu kąkuter więc moge wreszcie dać coś od siebię ;)

Moja pierwsza (i jak jedyna dotąd) hospitalizacja. Incydent mial miejsce prawie dekadę temu w UK. Poszliśmy ze skladem w bardzo grubą rajze, praktycznie 3 nieprzespane dobry ostrego baletu zakrapianego alkoholem, substancją dominującą była feta i zielsko ale ktośtam po drodze przyniósł jakiś koks, jakieś pixy i jakiś kryształ, mixy generalnie bardzo okrutne i okrutna atmosfera. Po 3 dobach wyjętych z życiorysu stwierdzilem, że czas kończyć te pojebaną zabawę i ewakuowałem się z meliny tylnymi drzwiami, angielskie wyjscie gardenem.

Wychodząć dostrzegłem na stole faje nabitą czymś zielonym. Moja pierwsza myśl była taka ooo to sobie jeszcze buszka zajaram na dobranoc, byłem święcie przekonany, że to jakiś fajny haze czy coś. No i jak to cheecky cunt jebana pazera zajaralem bucha i wypuszczjąc chmurę zorientowałem się, że to nie jest zioło tylko maczana angielski legal high, strzelam w ciemno, że mogly tam być perełki w stylu AB-CHIQUITA i inne gunwo no ale właśnie... przez cały melanż nikt z nas nie jarał dopa, nie mam bladego pojęcia skąd się tam to wzięło, czyli generalnie CHUJ WIE CO JA WTEDY ZAŻYŁEM %-D jak pewnie możecie się domyślić - ten buch to był jeden z moich najgorszych błędów w życiu. Instant kar(m)a.

Mieszkałem niedaleko - jakieś 5 minut z buta, na autopilocie bym trafił, ale w tamtym momencie pomyślałem tylko ja prdl żebym tylko zdążył zanim mnie pokara. Od tamtego momentu pamiętam jedynie przebłyski: że znalazłem się na jakiejs ulicy, jakies samochody i jakis ludzi co mnie zaczepiali i pytali czy jest ok. Co się później okazało, ciapek ze sklepu nagrał filmik ze mną w roloi głownej: pokarało mnie konkretnie ale nie jak syntetyczne kanna tylko bardziej jak te filmiki z murzynami z USA po flacce/PCP jak skaczą na samochody i wybijają szyby :halu: Świadomość zaczęła wracać dopiero jak się zorientowałem, że mam na sobie kajdanki i policjant z ratownikiem siłą chcą mnie władować do karetki. No kurwa szok i niedowierzanie, wyrywałem się ile mogłem ale w końcu mnie przypięli pasami do łóżka. Bylem wtedy przerażony, myślałem, że jakieś specjalne służby bezpieczeństwa chcą mnie wywieźć do lasu żeby się mnie pozbyć. Zostałem podłączony kablami do tego urządzenia co monitoruje tętno - piszzcało z częstotliwością pistoletu maszynowego ale później trochę zwolniło, byćmoże dostałem jakiś zastrzyk na uspokojenie. W Anglii na wyposazeniu policyjnym sa takie plastikowe kajdanki zaciskowe + zakladają je na skos, także kto je miał kiedykolwiek założone, ten wie, że jak się szarpiesz to coraz bardziej się zaciskają i powodują niewyobrażalny ból. Tak, pewnie się już domyślacie - policjant dościsnął mi te kajdanki bo wyzywałem wszystkich od najgorszych k*rew... myślałem, że sie posram z bólu łzy leciały mi po polikach ale bania dalej okrutna %-D

W szpitalu nie zakotwiczyłem zbyt długo, obstawiam, że takich przypadków jak ja było w czasach epidemii spice multum i nhs raczej wie jak z nimi postępować, jakis lekarz przeprowadził ze mną wywiad i od razu stwierdził - zatrucie dopami, po niecałej godzinie mnie wypuścili, troche pośmieszkowałem do pielęgiarek, że hehe dacie mi teraz paracetamol moga mi panie zrobic zdjecie w kajdankach. Policjant zmarszczony pyta sie skad mam narkotyki a ja lol ze sklepu złoże na ciebie donos za przkroczenie uprawnień ale pogroził palcem i było git. Najgorsze w tym wszystkim, że zgubiłem portfel z dokumentami i telefon, a szpital był z godzinę drogi do domu musiałem szorować z buta no i przypał na dzielni bo ktośtam cośtam mnie widział i pocztą pantoflową wśrod lokalnej poloni miałem łatkę hehe rozrabiaki, po tym zdarzeniu jeszcze jarałem syntetyka wiele razy ale to inna historia.
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 100 / 18 / 0
10 lipca 2023CiekawskiJeden pisze:
Po osw0ieniu się ze sztywno gapiącą-kamerą ..
.. wyłącznie echo, jak.. JUTRZEJSZA JASZCZURKA
u|Podobno w hiper-realu giną literki tylko nieprędkiej części ćpunów (w dodatku) przez mały pisemny defekt wymowy stóynyh, od...

.. duszności pomieszczenia, wady dróg oddechowych, ilości gęstej flegmy w przełyku, sztywnień od neuroleptyków, USZCZERBKÓW.

W SZPITALu SAMODZIELNYM, WARTO BYĆ ZDROWYM. SAMO|DZIELNOŚĆ DLA SZCZEKNIĘTYCH|LUDZI TAŃSZA OD EKO|NAŁOGU. :trucizna:
Uwaga! Użytkownik CiekawskiJeden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 516 / 110 / 7
@Czoug szkoda że tu się nie da dać karmy w tym wątku bo ci chciałem dać XD
  • 100 / 18 / 0
Niesympatyczna prawda jest taka, że wraz z wojną (i postępem) zwolniono dostęp szorstkim|pacjentom do najważniejszych lekarstw.
Uwaga! Użytkownik CiekawskiJeden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 48 / 14 / 0
Ehh obecnie przy 6 latach zabawy w narko(ponad 25 substancji) tylko jedna wizyta w szpitalu...
Kiedyś mixy zioło, hexen, cmc, fake hash i inne dopalacze to był standard...
Ale 2 lata temu posadziłem mj która fajnie wyrosła(ak47), jako że jakoś specjalnie nie jaram... tak sobie żarłem klefedron ale głupi łeb wymyślił aby dodatkowo podbić fazę i wymieszać klefa z ziołem.
I tak leciało przez wieczór... kilka buhów zioła i kreska klefedronu i tak co pół godziny.
W końcu chcąc iść spać dostałem drgawek i co chwila rzucało mną... oraz coraz ciężej było oddychać.
Pomyślałem "no nic krzywa akcja z godzinę się pomęczę i przejdzie"
A tu chuj... jeszcze mocniej się wszystko nasiliło, nie mogę złapać oddechu i mam drgawki...
Więc no mówię do rodziców niech dzwonią po karetkę bo przesadziłem z narkotykami(dopiero wtedy się rodzicie dowiedzieli iż jestem ćpunek).
Zabrali mnie, coś tam wstrzyknęli, dali kroplówkę i wypuścili.

Podczas swojej kariery miałem też inne sytuacje na pograniczu.
- przywalenie fake hashu z wodospadu
- porysowanie klefedronu na stoliku na którym wcześniej sam robiłem maczanki( no i trochę prochu z maczanek zostało na tym stoliku), a jak wiadomo za wiele prochu od maczanek nie trzeba aby się upierdolić, heh myślałem że umrę, nie potrafiłem korzystać z telefonu bo się rozmazał, spierdoliłem do lasu, na jakąś ambonę i tam przeczekałem fazę myśląc że znajda mnie jako trupa tam w lesie.
- trochę się podpiłem i przypomniało mi się że miesiąc temu do kosza wyrzuciłem pakiety(samary) z prochem do maczanek... więc grzebanie w śmietniku w poszukiwaniu samarek na których jakieś przylepione resztki prochu były, zatem samarki wrzucam do szklanki z wodą, mieszam, wyjmuje samarki i to wypijam... ledwo ogarniałem...
  • 5887 / 1217 / 43
Re: lorazepam - Wątek ogólny

Tydzień temu wziąłem lorafen 2,5 odcięło mnie totalnie zjadłem cała pakę z 30tab około oxy 20 i 40, czwartek w nocy padłem jak krzyż i dziewczyna rano mnie uratowała przywróciła akcje serca rko, 6 oddechów na sekundę, ledwo mnie wyratowała ostra niewydolność oddechowa zapalenie płuc z sepsa, plus najebalem lekarce, pasy, przypal w chuj. Masakra….
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 100 / 18 / 0
Co potocznie znaczy trafić "do odwróconych"? - poniosło mnie..
Oraz Dlaczego Łb0m w Suwałkach (regularnie) chce się siorbnąć?!

/Złośliwa Zaraźliwa ######/
|\|\|\|\|\|\|\|\|\|\\|\|\\\\|\|\\|\\|\\
Uwaga! Użytkownik CiekawskiJeden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 100 / 18 / 0
Rozkradli mózg. :hel: Wszyscy/Szczochy
Uwaga! Użytkownik CiekawskiJeden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / 6 / 0
To było 5 lat temu zbyt dużo hexenu dobrej jakości poszło i źle się poczułem pomimo zastosowanego klona i Captoprilu,więc pod wieczór sam podjechałem do Szpitala na SOR.najpierw przeszedłem badanie ogólne nie było w sumie najgorzej ale młoda lekarka powiedziała że teraz to muszę zostać hospitalizowany i dokładnie zbadany na SOR,bo gdyby mi się coś stało to ona bierze za to odpowiedzialność i dostałem skierowanie na SOR.Kazano mi tam czekać na poczekalni.Humor całkiem poprawiła mi taka młoda dziewczyna " jakaś nawiedzona" bo wszędzie jej było pełno i zaczepiała ludzi, wypowiadając się nawet wulgarnie na ich temat.Wtedy podeszłem do niej i zacząłem z nią rozmawiać.,Powiedziała że ma padaczkę,jest żonata ale z mężem źle żyje.Wtedy powiedziałem że ja kocham,a ona zaraz siadła mi na kolanach i zaczęliśmy się całować przy ludziach na poczekalni.Potem poprosiłem ją o zrobienie laski albo zwalenie mi gruchy w WC.Wybrala tę drugą opcję. stał mi dobrze ale po 3 próbach nie mogłem dojść i wyszliśmy z W.C.Z powrotem weszliśmy na poczekalnię SOR.Tam powiedziałem jej że przez nią spadają mi spodnie.Ludzie na poczekalni mieli z nas niezła bekę.Dalem jej swój nr.tel.bo ona powiedziała że wychodzi z budynku bo pojawiła się ochrona.Ona wyszła z budynku a mnie coś tknęło żeby wyjść z nią razem,ale byłem pewny że wróci po jakimś czasie albo zadzwoni do mnie.Ona bardzo mi się spodobała.Potem trafiłem wreszcie na SOR, zrobili rutynowe badania krwi,moczu, dostałem parę kroplówek i rano miałem już wypis do domu.Cale szczęście że nie było rano konsultacji psychiatrycznej,bo często tak jest na SOR-ach w przypadku zatruć po użyciu RC.Czasem jak się trafi na panią psychiatrę w złym humorze to można trafić nawet na oddział zamknięty.Te hospitalizację najbardziej miło wspominam,niestety ta wspaniała,nawiedzona dziewczyna już nie przyszła na SOR,ani nie zadzwoniła do mnie....
ODPOWIEDZ
Posty: 550 • Strona 41 z 55
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.