Btw, zioło zawsze na mnie podziała tak samo w jednej konkretnej sytuacji. Bez znaczenia czy mam 2-3 dni przerwy i nie ważne, czy zajaram kiepa z haszem czy przepaloną lufę ubrudzoną THC. Mianowicie: jak zapalę od razu po przebudzeniu, zawsze ale to zawsze nic mi się przez cały dzień nie chce robić.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
26 maja 2022kriksosbz pisze: Trawe paliłem 6 lat. Duzo plusów, tyle samo minusów. Plusy chyba kazdy zna a z minusów to najbardziej spadek koncentracji, mniejsza porduktywność i aktywność życiowa.
https://www.mp.pl/poz/psychiatria/uzale ... raka-pluca
Ostatnimi czasy zacząłem nieśmiało popalać maleńkie dawki o wadze 0,0x najpewniej. Zbieram okruszki, listki i wrzucam w papierosowe skręty, dla smaku.
No działa. Upalam się delikatnie ale wystarczająco. Większe dawki też spoko ale tylko samemu, na imprezie już mi się nie spodobało.
Wpadłem w planowany mały ciąg kilka tygodni temu, w celu wspomagania pracy kreatywnej jaką w tamten moment robiłem.
Jednak organizm nie zapomina od czego jest uzależniony i obecnie znowu codziennie jaram skuna tylko w minimalnych dawkach
Zapewne kwestią czasu jest zanim znów mi się zacznie odklejać i krzywić. A może i nie. Może od tej długiej przerwy naprawił mi się mózg?? Czas pokaże. Ile czasu minie zanim będę zwiększał dawki? Czy znowu jaranie przestawi mi priorytety i przeorganizuje plan dnia? Co zaniedbam tym razem, co mi da a co zabierze znowu?
Japierdole, jak ciekawo żyć kiedy są narkotyki.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
obecnie nie mam marihuany czekam na wizytę i recepte. postanowiłem spróbować ABV w formie palenia, 2-3 lufy i czuć fazę. Dobrze, że troche tego mam działanie wyraźne. Kiedyś zrobiłem masło z 10g i NIC. Może kwestia odmiany, albo coś zjebał_m na garach. Tej nocy właśnie tak paląc, zbakałem się już drugi raz, do filmu akurat
Ja zupełnie zmieniłem podejście do zielska i palę okazjonalnie (zazwyczaj z ziomalami jakiegoś bata, albo wieczorem wiadro - pierdole bateryjki) a napomknę tylko, że od przeszło roku kopciłem niemalże codziennie + moje kulawe zabawy z ekstraktami; jakieś oleje, gliceryny i ciacha z odpadów (starego lotnika uraczyłem BHO to stwierdził, że upierdala jak heroina… duma mnie rozpiera).
Musze przyznać, że wyszło mi to na plus. Jeśli chodzi o efekty odstawienne to ciężko mi się ich doszukać ponieważ abstynencja zbiegła się również z odstawieniem krajówy której to szurałem jeszcze więcej - co najwyżej lekka deprecha z anhedonią i może delikatny wzrost agresji ale właśnie nie wiem czy to nie od zaprzestania ścierwa. Cold turkey na luzaku do przeżycia.
Natomiast jeśli chodzi o plusy to jest ich sporo, na pewno odczuły to moje płuca i głowa. Zdecydowana poprawa pamięci krótkotrwałej (typowo jak kiedyś szedłem po mleko to wchodząc do sklepu zastanawiałem się po chuj ja tu przyszedłem
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.