Hipomanią. Po SSRI powinno być odwrotnie, ale jak wejdziesz w stan super-hiper-zajebiście, to właściwie inne neuroprzekaźniki też szaleją. W tym dopamina.
16 kwietnia 2018elonmusk pisze: [mention]pol90[/mention]
Hipomanią. Po SSRI powinno być odwrotnie, ale jak wejdziesz w stan super-hiper-zajebiście, to właściwie inne neuroprzekaźniki też szaleją. W tym dopamina.
16 kwietnia 2018elonmusk pisze: [mention]pol90[/mention]
Hipomanią. Po SSRI powinno być odwrotnie, ale jak wejdziesz w stan super-hiper-zajebiście, to właściwie inne neuroprzekaźniki też szaleją. W tym dopamina.
Czy jest tu ktoś z depresją dwubiegunową, kto jest uzależniony od opioidów? Jak na was to wpływa? Ja niestety jestem uzależniona od morfiny i mam wrażenie, że majka tylko wszystko pogarsza. Ciągnie bardziej w stronę depresji, tylko pogłębia ten dół. Dawno już nie miałam manii czy hipomanii. A szkoda. Bo mimo wszystko przynajmniej mogłabym coś zrobić, dokończyć to, co rozpoczęłam, skończyć książkę, zaangażować się w coś na serio, w ogóle jakoś sobie radzić.
Tak mi się jeszcze coś przypomniało... Wiele osób pytało na forum, czy można brać kodeinę z Rispoleptem. Rispolept to, jak zapewne wiecie, lek, który przepisują dla schizofreników, ale też dla dwubiegunowców. No to ja mówię: absolutnie nie opłaca się. Brałam kiedyś rispolept i już sam ten lek skutecznie mnie usypiał, a w połączeniu z kodeiną (kodę brałam głównie w nocy, Rispolept rano i wieczorem) to był jakiś horror. To było jeszcze jak chodziłam do szkoły. Ze szkoły przylatywałam już po 4 godzinach, bo tak się chciało spać, że człowiek normalnie zasypiał na siedząco, a tu jeszcze ta przemożna ochota, żeby się położyć. Nie wiem, jak oni w ogóle wypuścili mnie z tego liceum, chyba po prostu widzieli, co się dzieje i się zlitowali. W domu szłam do łóżka (o dwunastej, trzynastej) i budziłam się dopiero o dziewiątej wieczorem, potem kawa i trochę siedzenia przed telewizorem, kodeina, potem znowu do łóżka na parę godzin, żeby jeszcze pospać przed szkołą, i tak w kółko. Przyznaję, że sama sobie byłam winna, ale wtedy po prostu nie wiedziałam, że to tak zadziała. Nie czytałam nic o tym Rispolepcie, po prostu zaufałam lekarzowi, a tu tymczasem nawet bez kodeiny to strasznie usypia, tyje się od tego, mnóstwo osób skarży się w sieci, jak to Rispolept usypia, zmienia w grube zombie, powoduje mlekotok, itp. Nie powiem, lęki i urojenia skutecznie wyeliminował (przynajmniej wtedy, gdy go brałam), ale za jaką cenę. Sam lek jest do bani, z kodą jeszcze gorszy :wall:
Spytam z czystej ciekawości: czy ktoś z Was próbował wywołać hipomanię jakimiś lekami? Tęsknicie za stanem hipomanii, czy wręcz przeciwnie?
Podziel się posiłkiem, chamie
Hm, to pewnie by i taki metkat wystarczył... Za czymś lepszym nie mam co się rozglądać, nie mam znajomości w tego typu środowiskach. Teoretycznie łatwiej jest znaleźć ludzi od amfetaminy czy koksu niż znaleźć wiarygodnego dila majki czy hery, a dla mnie jest całkowicie na odwrót... Swoją drogą, rzadko sięgałam po stimy, jakoś dziwnie na mnie działały. Prędzej potrafią mnie zmęczyć niż zdziałać ze mną cokolwiek innego. Nawet dwie tabletki głupiej pseudoefedryny, którą brałam na katar, sprawiały, że robiło mi się niedobrze.
DelicSajko, też masz CHAD? Próbowałeś sam z tym kwasem albo kokainą? Jak było?
Ja się zastanawiam nad DXM. Ostatni raz brałam Acodin może z dziewięć lat temu... Nie pamiętam, jaki miał on wtedy na mnie wpływ, wtedy jeszcze nie wiedziałam, co mi jest, właściwie to były początki ujawniania się choroby. Wtedy jeszcze było to w innych opakowaniach, takich malutkich, no i po 30 tabletek w opakowaniu.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.