Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 5 z 15
  • 248 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: oazaspokoju »
pokolenie Ł.K. przykra sprawa, że choroba alkoholowa zebrała żniwa w twojej rodzinie, wyobraź sobie ze nie tylko w twojej. Kwestia tego, czy obwiniasz wóde, czy osobe która doprowadziła do chlania codzinnego, czy do innych historii.
wyobraź sobie sytuacje:
Wieczorne wyjście do pubu, zgaszenie kilku piwek, ewentualnie jakaś flaszka na stół - rozmowy z przyjaciółmi przy ulubionej muzyce, w ulubionym miejscu, bez wyzwisk, żygania, bójek, burd - poważni dorośli ludzie którzy piją alkohol przy okazji spotkania - piją dużo w większości. Da się też tak ... no nic przekonany przekonanego nie przekona.
Moët Strawberries Cocaine Saint-Tropez
  • 2179 / 31 / 0
[quote="oazaspokoju"]
pokolenie Ł.K. przykra sprawa, że choroba alkoholowa zebrała żniwa w twojej rodzinie, wyobraź sobie ze nie tylko w twojej. Kwestia tego, czy obwiniasz wóde, czy osobe która doprowadziła do chlania codzinnego, czy do innych historii.
wyobraź sobie sytuacje]
winko na wały z koleżanką czy kolegą, można spokojnie pogadać , super sprawa. I jakaś taka....swojska ;]
Hidden mefedron User
  • 4024 / 374 / 951
Pewnie, że się da, nie neguję. Ale ja cały czas wypowiadam się do tematu, którym jest mniej więcej: dlaczego widok pijanych ludzi budzi smutek i psuje niektórym zabawę. O tym zasadniczo wątek traktuje, prawdaż?
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 2179 / 31 / 0
owszem tylko że widok naćpanych również przyprawiałby o ból głowy stąd ta cała szopka w obronie alkoholu. Zauważ że ludzie po alko czują sie swobodnie własnie przez to że jest akceptowany ale gdyby narko były legalne to juz by sie nie czaili stojąc na przystanku i nie patrząc ludziom w oczy tylko mieliby to w dupie. I zaczęłoby sie odwalanie. Bieganie z pitokiem na wierzchu po asfalcie bedac na kwasowej ekstazie :D
Hidden mefedron User
  • 351 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: KrimsonKing »
A nie wydaje wam się, że to wszystko kwestia dawki? Po 3 piwach chyba nikt nie dostaje ataków agresji, nie chce się bić z kimkolwiek kto się nawinie... A z osobą, która zjadła 7 piguł się raczej nie dogadasz. i też nie wygląda to estetycznie.
  • 2179 / 31 / 0
pikolo pisze:
A nie wydaje wam się, że to wszystko kwestia dawki? Po 3 piwach chyba nikt nie dostaje ataków agresji, nie chce się bić z kimkolwiek kto się nawinie... A z osobą, która zjadła 7 piguł się raczej nie dogadasz. i też nie wygląda to estetycznie.
pisalismy o tym nie czytasz uważnie! <klaps>

PS. Ide sie napić prospołecznie no bo co mam zrobić? Przeca sie nie naćpam ;)

eDIT:

wczoraj próbowałem wprowadzić mój system picia i kolejny już sukces. Piwko, cola, potem małe piwko. Poszło jeszcze po godzinie ok 150 ml wiśniówki z sokiem bananowym i sie ładnie acz kulturalnie spiłem. Nie musze dodawac iż towarzystwo wyśmiewało mnie co chwila i wyzywało żartobliwie od ciot i pedałów. Lecz krótkie "mam w dupie co myślicie" z triumfalnym zacięciem ucinało docinki :D Trzeba kontynuować ten system.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2010 przez Blepharospasm, łącznie zmieniany 2 razy.
Hidden mefedron User
  • 3490 / 55 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
glebaa pisze:
ale czym się różni sytuacja gdzie matka na LSD tripuje po mieszkaniu nie zwracając uwagi na płacz głodnego dziecka od sytuacji kiedy matka i jej konkubent spożywają alkohol ignorując płacz głodnego dziecka ? niczym ?
Tym, ze po LSD NIE MA MOWY, zeby matka olala placzace dziecko. Brales LSD kiedys?


I powtarzam: niewazne jak zdrowe i pozytywne jest zachowanie ludzi pod wplywem alkoholu, jest z nimi cos nie tak. A jak juz jestem na psychodeliku to kompletna klapa, nie ma mowy, żebym z takimi przebywał ochotniczo dłużej. Zgnicie czuc. Moze to podswiadome przeczucie "oto ludzie, ktorzy wolontaryjnie biora cos co niesamowicie wyniszcza organizm z mozgiem wlacznie, to zdesperowani, smutni, zniszczeni ludzie".
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 2497 / 49 / 0
Kurwik pisze:
Tym, ze po LSD NIE MA MOWY, zeby matka olala placzace dziecko. Brales LSD kiedys?
Sadze, ze po LSD nie ma czegos takiego, jak "NIE MA MOWY" ;) Ale co do reszty sie zgadzam. No chyba, ze dawka jest wiecej niz bardzo duza. Wtedy moze zainteresowac sie dzieckiem w sposob inny niz pozadany. Chociaz, kurwa, nie jestem matka na kwasie, wiec nie wiem ;)
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
mam podobnie jak Kurwik
pomijając racjonalizm, po psychodelikach nawet od "sympatycznych" pijanych osób czuję jakąś negatywną, "złą" i fałszywą aurę, widzę nieobliczalność i zwierzęcość i czuję ogromny smutek widząc pijane zachowanie, już same pijane ruchy i bełkot

i właśnie o tym jest temat - o psychodelicznej percepcji osób pijanych, a nie czy ktoś na LSD wsadzi dziecko do piekarnika, albo czy na pigułach odwala większe penery niż po pijaku ;)
  • 300 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: glebaa »
Kurwik pisze:
Tym, ze po LSD NIE MA MOWY, zeby matka olala placzace dziecko. Brales LSD kiedys?
Ktoś kto mi się przyśnił ]
I powtarzam: niewazne jak zdrowe i pozytywne jest zachowanie ludzi pod wplywem alkoholu, jest z nimi cos nie tak. A jak juz jestem na psychodeliku to kompletna klapa, nie ma mowy, żebym z takimi przebywał ochotniczo dłużej. Zgnicie czuc. Moze to podswiadome przeczucie "oto ludzie, ktorzy wolontaryjnie biora cos co niesamowicie wyniszcza organizm z mozgiem wlacznie, to zdesperowani, smutni, zniszczeni ludzie".
[/quote]

Nie potrafię zrozumieć dlaczego środek A może być CACYCACY - a środek B jest już BE.
Wszystko jest dla ludzi. Tylko trzeba umieć tego używać.

Po wizycie w Amsterdamie - przespacerowawszy się na trzeźwo - doszedłem do wniosku że JESTEM PRZECIWNY LEGALIZACJI . 10tki ludzi ze zrytą psychą plątających się po ulicach, stada okurwieńców którzy o coś zaczepiają.
Marihuanowa patologia.


Gloryfikowanie używek nielegalnych a potępianie alkoholu - wydaje mi się jakąś pustą filozofia - albo dorabianiem na siłę jakiejś filozofi czy idei.
- Nice shoes. Wanna fuck?
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 5 z 15
Newsy
[img]
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe

Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.

[img]
Jak wygląda Luksemburg 2 lata po dekryminalizacji marihuany? Bilans zysków i strat

Kiedy myślimy o luźnym podejściu do marihuany w Europie, przed oczami stają nam holenderskie Coffee Shopy lub portugalska dekryminalizacja. Jednak to Malta i Luksemburg dokonały prawdziwego przełomu legislacyjnego. Latem 2023 roku Luksemburg stał się drugim krajem UE, który oficjalnie wpisał prawo do uprawy konopi w ustawy.

[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.