Piszesz takie zjabane rzeczy, naćpany klefedronem, w wątku o detoxie.
Zawsze jest ratunek. Napewno są ludzie co gorsze traumy przeżyli i w chuj ćpali, a teraz mają rodziny, i szczęśliwe życie na trzeźwo
Sam jestem z domu w którym był alkoholizm ojca od zawsze, oprócz tego jeszcze ćpał wszystko od szalonych lat 90
I oprócz tego wiele innych traum, ptsd, natręctwa
Ale wiem źe jest szczęśliwe na trzeźwe życie
Jeśli sie wierzy w szczèśliwe życie po odstawieniu narkotyków to podświadomość takie osoby doprowadzi do tego
Nie wstyd ci pisać coś takiego?
Ludziom na żywo też takie rzeczt gadasz?
Zjazd po 4cmc już masz? Nawet mi cie nie żal pizdo co nastawia ludzi negatywnie
Jak masz taki charakter to sie nie dziw że twoje życie jest beznadziejne
Moze trzeba wyplewić to poczucie winy z brania benzodiazepin i na nich jechac .
Nie wiem, sam musisz zdecydowac czy to nie powrot do punktu wyjscia
Pol roku na trzezwo to nic , to moze potrwac lata by organizm wrocil do homeostazy
W międzyczasie trzeba cos robic . Bez pracy to czarnowidztwo zmiecie z planszy
Arbeit mach frei
Robic tyle by nie bylo sily myslec .
I odkladac kase bo gorszy okres przyjdzie i poduszka finansowa sie przyda
Ja jeden lek na aktywizację mam zamiar sprawdzić. Amisulpiryd.
Z ssri daje sobie spokoj .
Lęk wolnoplynacy odszedl . Zostala apatia , anhedonia, brak motywacji
Kratom dobra rzecz . Nie nacpasz sie tym a to gowno z glowy kasuje .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Polecasz Kratom przy uzaleznieniu od opioidow?
Mozna na tym pracowac
Dla mnie bardzo spoko i bede kontynuowal .
Skret nie jest mocarny
Wybieram najslabsze rzeczy by uniknac brania mocnych i jak najmnirj ryc banie
No i na Krstomie normalnie fujara pracuje
Bralbym bupre , ale to ciezko dostac
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ja od odstawki tramadolu pod koniec listopada nadal trzymam się - ustalonej po paru tygodniach od bycia całkowicie czystym od opio - zasady, że mogę wrzucać kodę ok. raz na tydzień i nigdy dwa dni z rzędu, bo wiem że wtedy wszystko się posypie. Czytanie i akceptowanie postów w dziale opio mnie od tego nie odwodzi, chociaż oczywiście jak ktoś nie widzi konieczności określonego postępowania i próbuje osiągnąć cel za pomocą woli, może go to łatwo zagiąć.
No nie wiem. Uczyli na terapii, że do końca życia jest się uzależnionym i nie da się kontrolowanie przyjmować substancji po wjebaniu się, a jednak w tych dyso i sajko widzę, że jednak się da. Byłem srogo wjebany szczególnie w alko 5-6 browarów z najniższej półki przez ponad rok z przerwami dały mi +15kg, bo zajadałem, żeby oszczędzić żoładek i lęki i deprecha po odstawieniu trwająca przeszło miesiąc bardzo mocno. Od początku grudnia tylko dyso i jeden wyskok z maczaną, którą w kiblu spuściłem. 10kg w dół, bardzo szybko utrata masy, poprzez rzucenie gówno jedzenia i dbałość o dietę, aktywność fizyczną i suplementację. Wciąż mam podwyższony cholesterol i trójglicerydy, ale jednak dalej mam nadwagę. Zobaczymy co będzie dalej.
Jak ktoś ma determinację, żeby naprawić swoje życie to myślę, że może skutecznie to zrobić, przede wszystkim odstawiając dragi, samemu lub w szpitalu (jeżeli opio/benzo) i w zastępstwo wbić na nieuzależniające leki psychotropowe. Przynajmniej na jakiś czas. Polecam jednak prywatnie pójść do lekarza, który czynnie interesuje się tematem uzależnień i psychiatrii jako takiej, żeby nie było losowania z lekami. Pamiętam jak kiedyś na NFZ Sertraline dostałem na depreche po odstawieniu alko. Skończyło się tak powiększonymi głodami, że wpadłem w najbardziej destrukcyjny ciąg w moim życiu. Lepiej się spotkać 2-3 razy przez trzy miesiące i dopasować leki do utrzymujących się objawów. U mnie tak było i się wkurwiałem, że 300zł za wizytę i nic nie dostałem poza skierowaniem na badania krwi i sugestią dalszej obserwacji. Do trzech razy sztuka i dostałem i diagnozę i leki, które mi w końcu pomagają. Warto było poczekać i wydać tego prawie tysiaka.
Dodam, że od 2,5 roku wiem, że uzależnienie mam i jakoś powolutku z tego wychodzę. Moim celem nie jest całkowita abstynencja. Z tym mogę poczekać do pojawienia się potomka.
Też grupy wsparcia jak nie masz nikogo są pomocne. Na AA chodziłem przez jakiś czas i mi to pomagało. Pozwoliło trochę poukładać w głowie, jednak sama społeczność AA to nie moja bajka. Terapia zamknięta krótkoterminowa pomogła otworzyć oczy na to czym jest uzależnienie, więc też polecam. Ale przede wszystkim to edukacja mi najbardziej pomogła. Dowiadywanie się na temat substancji i redukcji szkód. Negatywnych skutków następujących po zażyciu i zaprzestaniu oraz jak je redukować. Różne techniki radzenia sobie z uzależnieniem i stosowanie ich, aż nie wejdą w krew. Czas leczy rany pod warunkiem, że ich sobie nie dodajesz w międzyczasie.
Bardzo dużo też daje to co na terapii wpajają, czyli oderwanie się od ćpuńskiego towarzystwa. Ja mimo, że się z nim pogodziłem po nieciekawych niesnaskach widzę, że zainteresowanie moją osobą spadło do zera od kiedy nie ćpam i nie rozdaje ćpania za frajer. Widać jacy to są ludzie. Zniszczeni i nieświadomi w jakiej dupie są pod pozorną kołderką komfortu życia obracającego się wokół używek. Brak sensu istnienia poza zeszmaceniem się w weekend to jest ich proza życiowa. Inni natomiast niećpający znajomi z którymi straciłem kontakt, po jego odnowieniu, chcą się ze mną spotykać i spędzamy czas normalnie na trzeźwo (jakiś bilard, planszówki, kino, wspólne projekty twórcze), więc wiedz ćpunie, że są ludzie, którzy przyjmą Cię z otwartymi rękami, jeśli tylko przestaniesz ćpać i zaczniesz zdrowieć.
Na koniec muszę to dodać, że posiadanie pracy na tyle wymagającej, aby w niej być na trzeźwo + posiadanie twórczego hobby, które daje satysfakcje to bardzo fajny bufor, który dodatkowo umacnia antynarkotykową zbroje. Ja akurat muzykę zacząłem tworzyć w FL Studio, gdzie wcześniej to w gimnazjum robiłem, a od tamtego czasu minęło 10 lat. Bardzo mi to pomaga dać ujście mojej kreatywności. Można też malować obrazy, dziergać na drutach, programować, naprawiać samochody itd itp. No wchuj tych zajawek jest i każdy ma coś co go wciąga, więc polecam to robić.
Tyle, bo się rozpisałem, a nie chcę z tego felietonu robić.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
