Arypiprazol daje znacznie większą aktywizację niz amisulpryd, takie mije subiektywne odczucia.
18 czerwca 2022Pathfinder pisze: Biorę amisulpryd od jakichś 3 miesięcy, najczęściej 50. Dla mnie to za mało na lęki, wycofanie społeczne, fobię społeczną. 100 już lepiej. Zastanawiam się, jakich efektów można by się spodziewać po 200? Nie zaczęłoby już działać antydopaminergicznie? Kilka dni z rzędu takiego dawkowania i pewnie lek skumulowałby się, dając efekt neuroleptyczny? Korci mnie, by spróbować.
Zastanawiałeś się nad Sulpirydem? Może być czasem lepszym wyborem choć to zależy od indywidualnych predyspozycji.
26 czerwca 2022Ricardop pisze: Jak z odstawieniem Ami? Ciężko ? Będę schodził ze 100 mg przyjmowanych od prawie roku w jednej dawce porannej. Najpierw zmniejszę na 50, redukować jeszcze później na 25 czy nie potrzeba już tak małej dawki?
Fakt może warty odnotowania: zarówno psychiatra, jak i lekarz rodzinny nie chcieli mi przepisać amisulprydu. Rodzinny krzywo patrzył nawet na najniższą dawkę. Tak jakby uważali, że sulpiryd to mniejsze zło i bardziej polecany w nerwicach, zaś amisulpryd typowo na psychozy. Wiemy, że tak nie jest, mówię jedynie o doświadczeniach z moimi lekarzami.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
