...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 3658 • Strona 365 z 366
  • 30 / 2 / 0
Z tego co widziałem u znajomych, którzy wracali na terapię po nawrocie, kluczowa była nie tyle sama placówka, co to czy była tam realna praca terapeutyczna, a nie tylko „przetrwanie czasu w ośrodku”. Często dobrze działają miejsca, gdzie oprócz grupy jest też sporo pracy indywidualnej i później plan powrotu do normalnego życia po wyjściu.
  • 147 / 17 / 0
Osobiście mogę polecić, a byłam w kilku, Kraków Babińskiego. Idealny balans między grupami (osoby z problemem z agresją w jednej, te spokojniejsze w drugiej, inne w piątej), 4-6h terapii dziennie, wolne weekendy i w miarę znośny regulamin, bo w każdym ośrodku jest, zwykle rygorystyczny. Poza tym dr Sikorski jako ordynator jest bardzo zaangażowany w życie oddziału i pacjentów, kontakt z nim też jest codziennie rano na obchodzie i zgłasza się stan samopoczucia. Absolutnie nie polecam Gliwic i Familii, może to moje subiektywne uczucia, ale raz że byłam tam miesiąc a terpię grupową miałam w tym czasie tylko raz, leki (bo to ośrodek dla osób z podwójną diagnozą) wydawali "terapeuci" a nie pielęgniaki, i doszło do pomyłki, przez 2 dni (dopóki nie zauważyłam, bo podawali to też tak żeby jak najszybciej łyknąć) dostawałam nie swoje leki i jak to zgłosiłam usłyszałam, że każdy może się pomylić %-D (no fakt, ale leki to raczej poważna pomyłka, tym bardziej jak wydwane są przez osobę bez uprawnień). Kontakt z psychiatrą był na tyle utrudniony, że pomimo próśb widziałam się z nią tylko podczas przyjęcia i wypisu. Nie wiem jak wygląda u nich sama terapia na którą się dochodzi, ale ośrodek imo fatalny. Nowy Dworek cieszy się jeszcze dobrą opinią, ale podobnie jak Kraków miał wtedy strasznie odległe terminy.
  • 4 / / 0
A ja mam inne pytanie: ILE RAZY, byliście w ośrodkach, na leczeniu? Najbardziej chodzi mi o długoterminowe terapię ale również i krótsze ?
  • 147 / 17 / 0
Ja raz 13 miesięcy, skończona terapia z dyplomem właśnie w Krakowie i raz miesiąc. Detoksów nie liczę.
  • 844 / 478 / 0
12 miesięcy w Nowym Dworku, skończona terapia bez żadnych efektów. 40 koła które odłożyłem na start z l4 przećpałem w miesiąc.
I na tym poprzestałem, wyrobiłem sobie po prostu swoje zdanie i raczej nigdy bym tego nie powtórzył.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 24 / 10 / 0
Prawdopodobnie nie znalazłeś przez ten czas niczego innego poza ćpaniem co by cię interesowało/ekscytowało ani nie poczułeś się nigdy przez ten czas dobrze sam ze sobą co stałoby się realną alternatywą dla zyebanego, zaćpanego życia. Osobiście Ci współczuję, może kiedyś uda Ci się wyjść z tego piekła. Roku wcale nie szkoda, każda przerwa, nawet wymuszona jest dobra.
Wcale nie jest zdziwieniem wielkim, że wróciłeś do brania bo niestety większość osób wraca. To nie tak, że kończysz ośrodek, nie masz planów ani zainteresowań, nie mówiąc o pasjach, hobby i marzeniach to idziesz utartą drogą, którą znasz czyli ćpasz, nic niezwykłego jeśli chodzi o ludzką psychikę, wręcz najprostszy nazwijmy to instynkt kierujący człowieka na daną drogę. Niestety, potrzebna jest najczęściej całkowita zmiana starego życia żeby zacząć nowe. Mało kto to potrafi.
  • 844 / 478 / 0
Jednak prosiłbym żebyś swoje nietrafione analizy zostawił dla siebie zamiast kierować je w moją stronę na podstawie jakiegoś gdybania i twojego utartego schematu, bo nie wiesz jaka jest moja sytuacja i całkowicie mijasz się z prawdą. Nienawidzę tego. %-D %-D
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 24 / 10 / 0
To możesz coś więcej napisać albo zgłosić post i poprosić moda o usunięcie a nie się przypyerdalać.
  • 147 / 17 / 0
13 marca 2026tosieniedzieje pisze:
12 miesięcy w Nowym Dworku, skończona terapia bez żadnych efektów. 40 koła które odłożyłem na start z l4 przećpałem w miesiąc.
I na tym poprzestałem, wyrobiłem sobie po prostu swoje zdanie i raczej nigdy bym tego nie powtórzył.
Skończona terapia nie świadczy o tym, że pozmieniało Ci się w głowie: priorytety, zaineresowania, relacje. Tak jak ktoś już pisał, widocznie ośrodek był dla Ciebie swego rodzaju parasolem ochronnym i jak wyszedłeś to wróciłeś do starych nawyków i starego życia.
  • 551 / 21 / 0
Komuś pomogła roczna terapia w ośrodku zamkniętym? Chodzi mi o ciężkie uzależnienie. Polecicie konkret ośrodek najlepiej jakby miał siłownie i można by było z niej korzystać? Był ktoś w cenacolo i powie coś więcej? Najbardziej polecany tu nowy dworek chyba widzę.
ODPOWIEDZ
Posty: 3658 • Strona 365 z 366
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.