I na tym poprzestałem, wyrobiłem sobie po prostu swoje zdanie i raczej nigdy bym tego nie powtórzył.
Wcale nie jest zdziwieniem wielkim, że wróciłeś do brania bo niestety większość osób wraca. To nie tak, że kończysz ośrodek, nie masz planów ani zainteresowań, nie mówiąc o pasjach, hobby i marzeniach to idziesz utartą drogą, którą znasz czyli ćpasz, nic niezwykłego jeśli chodzi o ludzką psychikę, wręcz najprostszy nazwijmy to instynkt kierujący człowieka na daną drogę. Niestety, potrzebna jest najczęściej całkowita zmiana starego życia żeby zacząć nowe. Mało kto to potrafi.
13 marca 2026tosieniedzieje pisze: 12 miesięcy w Nowym Dworku, skończona terapia bez żadnych efektów. 40 koła które odłożyłem na start z l4 przećpałem w miesiąc.
I na tym poprzestałem, wyrobiłem sobie po prostu swoje zdanie i raczej nigdy bym tego nie powtórzył.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.