...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 3649 • Strona 365 z 365
  • 30 / 2 / 0
Z tego co widziałem u znajomych, którzy wracali na terapię po nawrocie, kluczowa była nie tyle sama placówka, co to czy była tam realna praca terapeutyczna, a nie tylko „przetrwanie czasu w ośrodku”. Często dobrze działają miejsca, gdzie oprócz grupy jest też sporo pracy indywidualnej i później plan powrotu do normalnego życia po wyjściu.
  • 99 / 8 / 0
Osobiście mogę polecić, a byłam w kilku, Kraków Babińskiego. Idealny balans między grupami (osoby z problemem z agresją w jednej, te spokojniejsze w drugiej, inne w piątej), 4-6h terapii dziennie, wolne weekendy i w miarę znośny regulamin, bo w każdym ośrodku jest, zwykle rygorystyczny. Poza tym dr Sikorski jako ordynator jest bardzo zaangażowany w życie oddziału i pacjentów, kontakt z nim też jest codziennie rano na obchodzie i zgłasza się stan samopoczucia. Absolutnie nie polecam Gliwic i Familii, może to moje subiektywne uczucia, ale raz że byłam tam miesiąc a terpię grupową miałam w tym czasie tylko raz, leki (bo to ośrodek dla osób z podwójną diagnozą) wydawali "terapeuci" a nie pielęgniaki, i doszło do pomyłki, przez 2 dni (dopóki nie zauważyłam, bo podawali to też tak żeby jak najszybciej łyknąć) dostawałam nie swoje leki i jak to zgłosiłam usłyszałam, że każdy może się pomylić %-D (no fakt, ale leki to raczej poważna pomyłka, tym bardziej jak wydwane są przez osobę bez uprawnień). Kontakt z psychiatrą był na tyle utrudniony, że pomimo próśb widziałam się z nią tylko podczas przyjęcia i wypisu. Nie wiem jak wygląda u nich sama terapia na którą się dochodzi, ale ośrodek imo fatalny. Nowy Dworek cieszy się jeszcze dobrą opinią, ale podobnie jak Kraków miał wtedy strasznie odległe terminy.
  • 3 / / 0
A ja mam inne pytanie: ILE RAZY, byliście w ośrodkach, na leczeniu? Najbardziej chodzi mi o długoterminowe terapię ale również i krótsze ?
  • 99 / 8 / 0
Ja raz 13 miesięcy, skończona terapia z dyplomem właśnie w Krakowie i raz miesiąc. Detoksów nie liczę.
  • 841 / 477 / 0
12 miesięcy w Nowym Dworku, skończona terapia bez żadnych efektów. 40 koła które odłożyłem na start z l4 przećpałem w miesiąc.
I na tym poprzestałem, wyrobiłem sobie po prostu swoje zdanie i raczej nigdy bym tego nie powtórzył.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 13 / 5 / 0
Prawdopodobnie nie znalazłeś przez ten czas niczego innego poza ćpaniem co by cię interesowało/ekscytowało ani nie poczułeś się nigdy przez ten czas dobrze sam ze sobą co stałoby się realną alternatywą dla zyebanego, zaćpanego życia. Osobiście Ci współczuję, może kiedyś uda Ci się wyjść z tego piekła. Roku wcale nie szkoda, każda przerwa, nawet wymuszona jest dobra.
Wcale nie jest zdziwieniem wielkim, że wróciłeś do brania bo niestety większość osób wraca. To nie tak, że kończysz ośrodek, nie masz planów ani zainteresowań, nie mówiąc o pasjach, hobby i marzeniach to idziesz utartą drogą, którą znasz czyli ćpasz, nic niezwykłego jeśli chodzi o ludzką psychikę, wręcz najprostszy nazwijmy to instynkt kierujący człowieka na daną drogę. Niestety, potrzebna jest najczęściej całkowita zmiana starego życia żeby zacząć nowe. Mało kto to potrafi.
  • 841 / 477 / 0
Jednak prosiłbym żebyś swoje nietrafione analizy zostawił dla siebie zamiast kierować je w moją stronę na podstawie jakiegoś gdybania i twojego utartego schematu, bo nie wiesz jaka jest moja sytuacja i całkowicie mijasz się z prawdą. Nienawidzę tego. %-D %-D
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 13 / 5 / 0
To możesz coś więcej napisać albo zgłosić post i poprosić moda o usunięcie a nie się przypyerdalać.
  • 99 / 8 / 0
13 marca 2026tosieniedzieje pisze:
12 miesięcy w Nowym Dworku, skończona terapia bez żadnych efektów. 40 koła które odłożyłem na start z l4 przećpałem w miesiąc.
I na tym poprzestałem, wyrobiłem sobie po prostu swoje zdanie i raczej nigdy bym tego nie powtórzył.
Skończona terapia nie świadczy o tym, że pozmieniało Ci się w głowie: priorytety, zaineresowania, relacje. Tak jak ktoś już pisał, widocznie ośrodek był dla Ciebie swego rodzaju parasolem ochronnym i jak wyszedłeś to wróciłeś do starych nawyków i starego życia.
ODPOWIEDZ
Posty: 3649 • Strona 365 z 365
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.