Homologi, analogi i pochodne mefedronu, nie pasujące do powyższych kategorii.
ODPOWIEDZ
Posty: 7794 • Strona 355 z 780
  • 720 / 12 / 0
A estazolam i alprazolam to benzo. Jak wrzuci niewielką dawke to moze paradoksalnie lekko poprawic dzialanie ( ten czill i spokój) tylko trzeba trafic z dawką benzo. alpry nigdy nie jadłem. Noithai jak masz tyle do powiedzenia to daj spokój, bo nie na kazdego dziala wszystko tak jak na Ciebie, sam o tym dobrze wiesz :)
Pewnie odrazu przyszło Ci na mysl benzo w normalnej dawce - tu zgadzam sie, splyci dzialanie, ale jesli oszamiemy benzo naprawde niewielka dawke + buchy to moze wyjsc ciekawe połączenie. Nie ponosze odpowiedzialnosci za ewentualne konsekwencje %-D
  • 1628 / 197 / 0
J-23 pisze:
Czy ktoś miał koszmary po tym ? . Po zjedzeniu 4g w weekend nie odczułem żadnych negatywnych efektów poza tym, że wczorajszej nocy budziłem się co chwilę z tętnem powyżej 100 i zlany potem co 5-10 minut. Chyba normalny zjazd jest lepszy od takiej psychodelii...
Ja miałem gorzej i to po jednym piątku i 1g na głowę. W niedzielę nie dość, że zasnąć nie mogłem, bo wpadałem od razu w paraliż senny i towarzysząće mu urojenia typu ludzie/duchy/piraci/nerd/dinozaury w pokoju biegające z nożami po ścianach i teleportujące się z miejsca na miejsce, a jak już zasnąłem to miałem bardzo realistyczne koszmary + wybudzanie się z nich znowu w paraliżu.

Spałem 2h. ;_; W poniedziałek podobnie, ale lżej, we wtorek zjadłem 10mg melatoniny i od wtedy stosuję po 5mg tego czegoś na noc i się nie pojawiło więcej to zjawsko.

Aczkolwiek po więcej niż 3 wrzutach 3-mmc mam zawsze po 2 dniach te stany - chyba przez rozregulowaną gospodarkę serotoninową. :rolleyes:
  • 597 / 2 / 0
PuTTy pisze:
A estazolam i alprazolam to benzo.
Mefedron i Pentedron to też beta-ketony, ale pierwszy jest genialny a drugi jest pomyłką. ;) Chodziło mi o to, że estazolam to benzodiazepina o bardzo odmiennym profilu działania od alpry. Estazolam działa bardzo silnie rozluźniająco na mięśnie, podczas gdy słabo przeciwlękowo i uspokajająco. Alpra działa bardzo silnie przeciwlękowo i uspokajająco, a bardzo słabo rozluźnia mięśnie. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się że dobrze pamiętam. Zresztą jadłem i jedno i drugie, więc moje doświadczenia empiryczne też zgadzają się z tym, co mówię.

A co do stymulantów + benzo w niewielkiej ilości.. Możesz mieć rację PuTTy, w sytuacji w którejś ktoś jest po ketonach roztrzęsiony, zaniepokojony itp. niewielka ilość benzo, a zwłaszcza takiego jak alpra może faktycznie poprawić jakość całego doświadczenia. Każda większa ilość już jednak niestety na pewno spłyci fazę stymulantową do tego stopnia, że przestaje być to opłacalne. Ale trzeba przyznać - jest coś w tym co mówisz. :)

Apropo koszmarów - ładny wam to 3-MMC we łbie robi rozpierdol, nigdy tak nie miałem. :huh: Ale "szklany i pomarańczowy" (strasznie mi się podoba ten podpis i avatar ;) ) ma rację, będzie chodzić o wypranie mózgu z dopaminy - stąd te tendencje do samych przykrych rozkmin i koszmarów.
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 180 / 4 / 0
Ja mam tak, że jestem świadomy w śnie, wiem że to sen ale na jego przebieg nie mam wpływu. Zasypiam, nagle duszą mnie moje własne ręce, budzę się, minęło 5 minut. Zasypiam, otwieram oczy, stoi przede mną jakaś postać z horroru lub bliska mi osoba z tym że wyglądająca potwornie (to dopiero ryje) i zazwyczaj mnie atakuje, budzę się(niby), patrzę na zegarek i widzę że to coś jest za mną, budzę się(niby) i tak w kółko, nawet kilkanaście razy. Towarzyszy temu wszystkiemu ogromny krzyk, staram się jakoś naprawdę obudzić, spinam mięśnie tak że czasami wręcz wyskakuję z łóżka i dopiero wtedy rzeczywiście wracam do normalności, z tym że po przebudzeniu przez parę sekund mam lekkie halucynację, też niezbyt przyjemne. Okazało się, że to wszytko co opisałem trwało również 5-10 minut. I odechciewa się spać, istne piekło na ziemi. Długo mógłbym pisać, generalnie to jest jakieś apogeum strachu.
Podobnie miałem z pigułami, generalnie wszystko co działa na serotoninę nie powoduje u mnie zjazdów, nie czuję się źle po nich. Miałem za to koszmary, które trwały co najwyżej parę nocy. Owe koszmary były jednak zabawne w porównaniu do tego co opisałem powyżej. Myślicie, że środki uspokajające i nasenne np. hydroksyzyna rozwiążą problem ?
Suddenly I knew exactly what I needed to do.
  • 906 / 36 / 0
będzie chodzić o wypranie mózgu z dopaminy - stąd te tendencje do samych przykrych rozkmin i koszmarów.
Chyba z serotoniny.
297 dni czystości (05.01)
  • 597 / 2 / 0
No z serotoniny, pewnie to miał na myśli. :)
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 1628 / 197 / 0
TRD pisze:
Apropo koszmarów - ładny wam to 3-MMC we łbie robi rozpierdol, nigdy tak nie miałem. :huh: Ale "szklany i pomarańczowy" (strasznie mi się podoba ten podpis i avatar ;) ) ma rację, będzie chodzić o wypranie mózgu z dopaminy - stąd te tendencje do samych przykrych rozkmin i koszmarów.
Ja tak mam tylko i wyłącznie przy jednym sorcie od znajomego i wyłącznie gdy doprowadzę się do takiego stanu, że dorzut jedynie otwiera oczy i nic więcej nie robi.

Za pierwszym razem to się przestraszyłem tego, ale jak już przyszło drugi czy trzeci raz to tylko się wkurwiałem, że laboratoria na rano, a ja się nie wyśpię. %-D

A awatar i podpis stąd, że: "Są to dwie barwy, które istnieją wszędzie i są powszechnie spotykane na całym świecie; nierozłączne, w harmonii, niedoceniane i niezauważane przez ludzi oddają światu swój pierwiastek piękna nie oczekując niczego w zamian. Powinniśmy być jak szklany i pomarańczowy." - 25C-NBOMe

%-D
  • 377 / 3 / 0
PuTTy pisze:
Najlepiej skołuj sobie jakies benzo i wtedy mozna uzytkowac stymulanty bardziej "ludzko" - bomba zejdzie i idziemy w kimono, w dodatku (zaleznie od rodzaju benzo) benzo dziala jeszcze rano co daje dodatkowo lepszy natsrój po przespanej nocce. :)
Wrócę do wyżej wypowiedzi z kilku stron wcześniej. Osobiście też polecam benzo, bardzo szybko można się uśpić, zazwyczaj niwelują pozostałości po używanej substancji. Drugi dzień efekt antydepresyjny ale lekkie niedojebanie mózgowe, natomiast zawsze to lepsze jak nieprzespana noc.
Z drugiej strony z benzo trzeba uważać. Nadużywałem kiedyś i odstawiałem. Szczerze mówiąc skręt spowodowany brakiem jakiegoś stymulanta ma się nijak do tygodniowego rozjebania po benzo.

Wszystko jest dobre jak się odpowiednio tego używa.
Także, ćpajcie z rozsądkiem %-D
Whole life is about "up" and "down".
  • 597 / 2 / 0
Ride pisze:
Osobiście też polecam benzo, bardzo szybko można się uśpić, zazwyczaj niwelują pozostałości po używanej substancji. Drugi dzień efekt antydepresyjny ale lekkie niedojebanie mózgowe, natomiast zawsze to lepsze jak nieprzespana noc.
Prawda to. Na sen, na zjebe itp. benzo to jedyna na prawdę skuteczna deska ratunku.
Ride pisze:
Z drugiej strony z benzo trzeba uważać. Nadużywałem kiedyś i odstawiałem. Szczerze mówiąc skręt spowodowany brakiem jakiegoś stymulanta ma się nijak do tygodniowego rozjebania po benzo.
Potwierdzam rencami i nogami. Tydzień oporowego jedzenia Xanaxu u mnie skończył się kolejnym tygodniem rodem z psychiatryka. Chyba najgorsze co mnie w życiu po ćpaniu spotkało. Gorsze niż 3 czy ileś tam solidnych ataków padaczkowych i ostra psychoza po przejaraniu się przypadkiem kanna. (przypadkiem, bo ja debil wsypałem do reszkti papierosa, wstałem rano po dobrym melanżu przyjebany jak ruski czołgista denaturatem i stwierdziłem, że zapale fajke. było tam na prawdę dużo am-2201. skończyło się bardzo bardzo chujowo. :*) )

Na benzo i stymulanty trzeba uważać też z innego powodu - ten mix zabił większość gwiazd 'szołbiznesu'. :) Walimy oporowo stymulanty, a jak przesadzimy to wrzucamy benzo, a jak po bezno wszystko wydaje się znowu być w normie to znowu walimy stymulanty, bo show must go on. A później znajdują nas sinych w wannie. :old:
Ride pisze:
Wszystko jest dobre jak się odpowiednio tego używa.
Nom.
Ride pisze:
Także, ćpajcie z rozsądkiem %-D
Hehe, ładny suchar. ;-)
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 867 / 18 / 0
3mmc to najbardziej uzalezniajace i przez to niszczace gowno jakie kiedykolwiek zarlem.

Napierdala mnie wlasnie od tego reka, serce i noga. Mam tylko nadzieje, ze na zawsze sobie nic nie zjebalem.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 7794 • Strona 355 z 780
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?

Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.

[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

[img]
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany

Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.