22 czerwca 2026ledzeppelin2 pisze: Nie jest źle ogólnie. Jednak opisy jak komuś nagle się zaczęło chcieć zachęcają.
Ja wiem ze nawet zdrowi ludzie muszą się zmuszać do pewnych rzeczy np. Pójścia do roboty
Fajnie by.bylo po leku być wystrzelonym jak po stimach że robota pali się w rękach
I to bez zjazdu po
Anamu se zamówię to było dobre
Nawet jak wedle opisów ten busporion by dał 3 dni honey moon bez uroków to jak 3 dni być na Malediwach nie wydając ani złotówki a zarabiając
Ja nie oceniam może ci to pomaga ale serio zastanów się czasem nad sobą tymi 2-cb które masz na świętość i innymi serotoni-ergikami bo serio coś ci się już dawno odkleiło.
It's not going to be fun.
18 czerwca 2026KapitanAizen pisze: Masakryczny bark energii, ciągła senność, połączona z brakiem motywacji. Bardzo silne przekonanie, że lepiej byłoby się nie urodzić. Rzadkie odczuwanie radości. Uczucie w mózgu jakby był przeładowany i obolały.
Ogólnie mam zajebistą sytuację życiową. Super rodzinę, brak problemów, bardzo spoko pracę, fajne przyjaźnie, swoje mieszkanie itd. Więc racjonalnie czułem, że powinienem być zadowolony z życia. A w praktyce to myślałem sobie, że pewnie taki żul ma lepiej ode mnie bo on przynajmniej wstaje, żeby pić i ma poczucie jakiegoś celu. A ja nie czułem żadnego celu. Tylko pustkę.
Nawet jak miałem wolny czas to często wegetowałem zamiast bo nie chciało mi się podejmować żadnego wysiłku, żeby się w coś zaangażować.
Zawsze w takich sytuacjach aplikowałem sobie sam leki. Przetestowałem wcześniej tianeptynę, która kiedyś mi pomagała, ale potem zaczęła mnie uczulać. MPH to wiadomo - energia jest i motywacja, ale nie za bardzo na nastrój pomaga. Selegalina - to dobrze działało, ale do czasu.
A przed bupropionem to już byłem w takim złym stanie, że zaczynałem wątpić w swoje decyzje. Nie miałem pewności czy dobrze robię próbując kolejnej rzeczy. Dopiero teraz mam poczucie, że krocze właściwą drogą.
Dawka 150 mg XR raz na dzień, Zero negatywnych skutków ubocznych.
im więcej czytam takich wpisów tym bardziej przekonuje się, że te antydepy to nie są dla mnie. I w sumie to nie wiem dla kogo.
22 czerwca 2026ledzeppelin2 pisze: Nie jest źle ogólnie. Jednak opisy jak komuś nagle się zaczęło chcieć zachęcają.
Ja wiem ze nawet zdrowi ludzie muszą się zmuszać do pewnych rzeczy np. Pójścia do roboty
Fajnie by.bylo po leku być wystrzelonym jak po stimach że robota pali się w rękach
I to bez zjazdu po
Anamu se zamówię to było dobre
Nawet jak wedle opisów ten busporion by dał 3 dni honey moon bez uroków to jak 3 dni być na Malediwach nie wydając ani złotówki a zarabiając
Musisz pracować, żeby mieć na te rzeczy które chcesz / lubisz.
Nie mozesz tego rozkminiac tylko musisz działac.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
22 czerwca 2026OjciecPio2 pisze: Mam pytanie: kiedy zauważyłeś pierwszą wyraźną poprawę? Już w pierwszym tygodniu czy raczej po kilku tygodniach regularnego brania? I czy oprócz energii wróciło też odczuwanie przyjemności z rzeczy, które wcześniej lubiłeś robić?
@Stteetart
Nie no nie tak, że po MPH jest napęd bez celu. Bo miałem rzeczy do ogarnięcia i MPH mnie pchał do przodu. Więc miałem ogarnięte dzięki niemu te rzeczy co musiałem mieć ogarnięte, ale nie dawało to ani trochę szczęścia.
A co do badań to sprawdzałem hormony, witaminy, cukier, stan wątroby itp. i albo nie było nieprawidłowości albo takie minimalne, że nie dawałyby takich objawów. Ale nie zdziwiłoby mnie gdyby to coś było na poziomie dolegliwości fizycznych.
Nie wiem moim zdaniem ważna jest komunikacja jelita mózg w jelitach bakterie produkujące serotoninę. Powiesz działa obwodowo a ja powiem pokaż dowody, że tylko obwodowo.
Już wiedzą, że nerw błędny to jak szlak awaryjny komunikacji mózg organy.
Pisze wskazuwkowo na tyle jesteś inteligentny że ogarniesz
It's not going to be fun.
23 czerwca 2026KapitanAizen pisze:Start działania był mega szybki. Myślę 2-3 dni. Właśnie przywróciło odczuwanie przyjemności i chęć do podejmowania aktywności. No bo to chyba największy problem jest anhedonii, że po co robić coś jak to nie sprawia przyjemności.22 czerwca 2026OjciecPio2 pisze: Mam pytanie: kiedy zauważyłeś pierwszą wyraźną poprawę? Już w pierwszym tygodniu czy raczej po kilku tygodniach regularnego brania? I czy oprócz energii wróciło też odczuwanie przyjemności z rzeczy, które wcześniej lubiłeś robić?
@Stteetart
Nie no nie tak, że po MPH jest napęd bez celu. Bo miałem rzeczy do ogarnięcia i MPH mnie pchał do przodu. Więc miałem ogarnięte dzięki niemu te rzeczy co musiałem mieć ogarnięte, ale nie dawało to ani trochę szczęścia.
A co do badań to sprawdzałem hormony, witaminy, cukier, stan wątroby itp. i albo nie było nieprawidłowości albo takie minimalne, że nie dawałyby takich objawów. Ale nie zdziwiłoby mnie gdyby to coś było na poziomie dolegliwości fizycznych.
23 czerwca 2026PolskiLen pisze: Kapitanie. Szczęście to głównie serotonina i cały skomplikowany układ serotoni-ergiczny który do dziś nie został rozpracowany. Starczy powiedzieć, że agonizm czy antagonizm receptorów 5ht choćby 2 powoduje ich sentetyzacje...
Ja wskoczyłem na trt jakiś czas temu. Ale na forum nawet o tym nie wspominam, bo, żeby wejść na trt to trzeba sporo rzeczy sobie ogarnąć, bo jak kto będzie siedział w domu i walił testo to sobie narobi problemów. Większych niż w przypadku mefedronu czy innych ketonów. I nawet biorę mniej niż zalecił lekarz, bo. Je ma.potrzeby aż tak windowania hormonów. I jest spoko, ogarniam wszystko po kolei.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Pamiętam jak pisałeś post, że tak naprawdę to hormony rządzą człowiekiem a neuroprzekaźniki to jak czepiać się o drobne są ważne nawet bardzo burdel w nich nie sprawi, że w hormonach będzie dobrze.
Wielu tego nie rozumie. Wielu nie rozumie, że tak podstawowe kwestie jak witaminy z grB B1 B6 B12 odrywają kluczową role w regulowania procesów metabolicznych naszych organizmów.
Nie odbiegając od tematu śmieszy mnie watek anty depresantow tej magicznej tabletki która rozwiązuje wszystkie problemy.
A tak naprawdę temat jest tak rozległy i złożony, że do dzisiaj tylko na prawdę dobrzy doktorzy i ludzie z doświadczeniem bez magistra wiedzą jak to wyprostować!
Szaczun street tyle mogę napisać jebać mnie pisze to bo wiem, że jakby nie twoje posty wielu z nas tu by już nie było.
It's not going to be fun.
Sprawdziłem najbardziej prawdopodobne przyczyny, ale też nie będę przepalał nie wiadomo jakiej ilości hasju na szukanie po omacku. Tym bardziej, że żadnych innych objawów nie mam co by mogły naprowadzić na trop.
Czasem lepsze jest pragmatyczne podejście.
Nawet jakby istniała inna przyczyna to i tak mogłoby się okazać, że da się tylko objawowo leczyć, albo terapia bardziej chamska od choroby.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
