15 czerwca 2026KapitanAizen pisze: Tkwiłem w strasznej anhedonii. Wszystko mi było obojętne. Niczym nie mogłem się zainteresować, miałem zerowy poziom energii, ale bupropion mi wszystko odmienił. Chyba nigdy w życiu nie czułem się tak zajebiście jak po nim. Mam tylko nadzieję, że nie pojawi się tolerancja na te efekty. Obecnie biorę 45 dni i jest mega dobrze. Tak samo dobrze jak było w pierwszych dniach.
Jedna z najlepszych substancji jakie mi wpadły w ręce.
skutki uboczne?
czy Twoim problemem byl glownie niski poziom energii i smutek czy cos w stylu apatii na poziomie egzystencjalnym / pustka?
Ogólnie mam zajebistą sytuację życiową. Super rodzinę, brak problemów, bardzo spoko pracę, fajne przyjaźnie, swoje mieszkanie itd. Więc racjonalnie czułem, że powinienem być zadowolony z życia. A w praktyce to myślałem sobie, że pewnie taki żul ma lepiej ode mnie bo on przynajmniej wstaje, żeby pić i ma poczucie jakiegoś celu. A ja nie czułem żadnego celu. Tylko pustkę.
Nawet jak miałem wolny czas to często wegetowałem zamiast bo nie chciało mi się podejmować żadnego wysiłku, żeby się w coś zaangażować.
Zawsze w takich sytuacjach aplikowałem sobie sam leki. Przetestowałem wcześniej tianeptynę, która kiedyś mi pomagała, ale potem zaczęła mnie uczulać. MPH to wiadomo - energia jest i motywacja, ale nie za bardzo na nastrój pomaga. Selegalina - to dobrze działało, ale do czasu.
A przed bupropionem to już byłem w takim złym stanie, że zaczynałem wątpić w swoje decyzje. Nie miałem pewności czy dobrze robię próbując kolejnej rzeczy. Dopiero teraz mam poczucie, że krocze właściwą drogą.
Dawka 150 mg XR raz na dzień, Zero negatywnych skutków ubocznych.
Ciekawe, że u Ciebie bupropion zadziałał tak szybko i bez skutków ubocznych. Z tego co czytam, jedni chwalą go właśnie za powrót energii i chęci do działania, a inni mówią, że pomaga głównie na zmęczenie, ale nie rusza samej anhedonii.
Mam pytanie: kiedy zauważyłeś pierwszą wyraźną poprawę? Już w pierwszym tygodniu czy raczej po kilku tygodniach regularnego brania? I czy oprócz energii wróciło też odczuwanie przyjemności z rzeczy, które wcześniej lubiłeś robić?
Ale pierwszy będzie sulipryd
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ja wiem ze nawet zdrowi ludzie muszą się zmuszać do pewnych rzeczy np. Pójścia do roboty
Fajnie by.bylo po leku być wystrzelonym jak po stimach że robota pali się w rękach
I to bez zjazdu po
Anamu se zamówię to było dobre
Nawet jak wedle opisów ten busporion by dał 3 dni honey moon bez uroków to jak 3 dni być na Malediwach nie wydając ani złotówki a zarabiając
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
22 czerwca 2026ledzeppelin2 pisze: Nie jest źle ogólnie. Jednak opisy jak komuś nagle się zaczęło chcieć zachęcają.
Ja wiem ze nawet zdrowi ludzie muszą się zmuszać do pewnych rzeczy np. Pójścia do roboty
Fajnie by.bylo po leku być wystrzelonym jak po stimach że robota pali się w rękach
I to bez zjazdu po
Anamu se zamówię to było dobre
Nawet jak wedle opisów ten busporion by dał 3 dni honey moon bez uroków to jak 3 dni być na Malediwach nie wydając ani złotówki a zarabiając
Ja nie oceniam może ci to pomaga ale serio zastanów się czasem nad sobą tymi 2-cb które masz na świętość i innymi serotoni-ergikami bo serio coś ci się już dawno odkleiło.
It's not going to be fun.
18 czerwca 2026KapitanAizen pisze: Masakryczny bark energii, ciągła senność, połączona z brakiem motywacji. Bardzo silne przekonanie, że lepiej byłoby się nie urodzić. Rzadkie odczuwanie radości. Uczucie w mózgu jakby był przeładowany i obolały.
Ogólnie mam zajebistą sytuację życiową. Super rodzinę, brak problemów, bardzo spoko pracę, fajne przyjaźnie, swoje mieszkanie itd. Więc racjonalnie czułem, że powinienem być zadowolony z życia. A w praktyce to myślałem sobie, że pewnie taki żul ma lepiej ode mnie bo on przynajmniej wstaje, żeby pić i ma poczucie jakiegoś celu. A ja nie czułem żadnego celu. Tylko pustkę.
Nawet jak miałem wolny czas to często wegetowałem zamiast bo nie chciało mi się podejmować żadnego wysiłku, żeby się w coś zaangażować.
Zawsze w takich sytuacjach aplikowałem sobie sam leki. Przetestowałem wcześniej tianeptynę, która kiedyś mi pomagała, ale potem zaczęła mnie uczulać. MPH to wiadomo - energia jest i motywacja, ale nie za bardzo na nastrój pomaga. Selegalina - to dobrze działało, ale do czasu.
A przed bupropionem to już byłem w takim złym stanie, że zaczynałem wątpić w swoje decyzje. Nie miałem pewności czy dobrze robię próbując kolejnej rzeczy. Dopiero teraz mam poczucie, że krocze właściwą drogą.
Dawka 150 mg XR raz na dzień, Zero negatywnych skutków ubocznych.
im więcej czytam takich wpisów tym bardziej przekonuje się, że te antydepy to nie są dla mnie. I w sumie to nie wiem dla kogo.
22 czerwca 2026ledzeppelin2 pisze: Nie jest źle ogólnie. Jednak opisy jak komuś nagle się zaczęło chcieć zachęcają.
Ja wiem ze nawet zdrowi ludzie muszą się zmuszać do pewnych rzeczy np. Pójścia do roboty
Fajnie by.bylo po leku być wystrzelonym jak po stimach że robota pali się w rękach
I to bez zjazdu po
Anamu se zamówię to było dobre
Nawet jak wedle opisów ten busporion by dał 3 dni honey moon bez uroków to jak 3 dni być na Malediwach nie wydając ani złotówki a zarabiając
Musisz pracować, żeby mieć na te rzeczy które chcesz / lubisz.
Nie mozesz tego rozkminiac tylko musisz działac.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
