- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Ogolnie z kwasem jesli juz cos na stlumienie tripa to przeciwpsychotyczne ale podstawa to ustapic, pamietac ze czas plynie, faza sie skonczy kiedys. Lezec i spokojnie chillowac. Akceptowac co przyjdzie. Nie walczyc z tripem, z myslami.
Trazodon chyba kiedys byl stosowany jako anksjolityk. To stary lek i pierwotnie mial chyba takie zastosowanie. Pozniej na dlugo poszedl do lamusa na rzecz ssri i snri a stosunkowo niedawno wrocil wlasnie jako antydepresant wspomagajacy terapie ssri i problemy ze snem.
Ogolnie jest nieciekawy dla mnie. Powoduje ultra migreny, zashpianie po nim nadal latwe nie jest a nastepny dzien to zamula niesamowita.
Na kwasie bym uwazal, lek powoduje mocne wyrzuty serotoniny.
Opio, benzo, alko plus kwas? Standardowo tego sie nie laczy. Do kwasu zero alko, zero depresantow.
Zgodnie z wykresem opozycyjne do psychodelikow sa leki przeciwpsychotyczne. A do stymulantow, depresanty.
150mcg 1cplsd + 10mg 4homet+25mg 2cb + 65mg 6apb + 2fketamina
scalono /Devixo
bupropion od czterech dni w dawce 150 mg, zapomniałem o pregabalinie – 225 mg od około miesiąca. Plan na lizergamid: 70–140 µg czegoś, co ma być LSD-25.
Proszę o doradztwo i scalenie.
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
Jak wejdzie jakieś zapętlenie myśli na ten temat to kaplica.
A pisales że jesteś hipochondrykiem
Koniecznie jakieś benzosy w pogotkwjh.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
14 maja 2018Trzepomajster64 pisze: A tak off top troszkę, jeżeli by weszło Ald 52 "za mocno" to co mogę wziąć na zbicie tripa poza bezno??
Ale najlepiej to odwrócić swoją uwagę, zacząć się zajmować jakąś pierdołą i po LSD jest taki natłok myśli że zapomnisz że wgl gorzej się poczułeś. Trzeba pamiętać że psychodeliki są niesamowicie uzależnione od autosugestii, jeśli to zrozumiesz to nie będzie dla ciebie czegoś takiego jak bad trip(pomijam przypadki ludzi którzy nie powinni brać psychodelików).
Ewentualnie mogą cię dopaść przemyślenia na tematy które dusisz na co dzień ale ja uważam że to dobra okazja żeby spojrzeć na temat z innej perspektywy.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
