Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 91 • Strona 4 z 10
  • 1743 / 26 / 0
Po prostu na moje ktoś nie ma wątroby rodem z kaukazu :-)
Każdy powinien wyczuć nawet najbardziej subiektywne działanie opioidowych leków, ja nawet nie wyrabiałem żadnych receptorków, walnąłem kilka kapsuł tramalu 50 i było si (to już było z 7 lat temu).

P.S. @Angor - aż zadziwiłeś mnie, że po wprowadzeniu takiej dokładności i przejrzystości w dziale opioidy tak zastanawiasz się nad tak błahymi sprawami jak np. polska odmiana wyrazu nodding ;-)

A to akurat dlatego, że lubię standaryzację :P a.a.
Ostatnio zmieniony 10 stycznia 2012 przez angor animi, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: .
  • 1196 / 10 / 0
Wiesz, tramadol zadziała nawet bez działania opioidowego, bo dość silnie uwalnia serotoninę, noradrenalinę i miesza w chuj stu innych pokrętłach.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1951 / 15 / 0
a na mnie zaczęła działać. bez żadnego najmniejszego powodu. nie rozumiem tej substancji w ogóle.
  • 749 / 85 / 0
Na mnie również opioidy działają w dziwny sposób. Mam za sobą 3 próby z kodeiną. Pierwszy raz to właściwie trwał 3 dni, bo wyrabiałem sobie receptory małymi dawkami.

Później miałem dwie próby z 150mg i działanie było co najmniej dziwne. Źrenice miałem ogromne jak po psychodelikach, było mi strasznie zimno, serce mi bardzo przyśpieszyło i było to raczej nieprzyjemne doświadczenie. Brałem do tego jedną tabletkę Aviomarinu, ale to chyba niemożliwe by tak mocno na mnie podziałał. Bez kodeiny aviomarin działa na mnie normalnie, czyli w małych dawkach nieodczuwalnie.

Od tygodnia jestem także w ciągu na Poppy Seed Tea i działanie kompletnie nie przypomina opisów działania opioidów. Przy mniejszych dawkach działanie to coś pomiędzy diazepamem(jedyne benzo jakie jadłem w życiu) a NDRI. Tą herbatkę stosuje jako zamiennik 2-DPMP. W dużych dawkach za to pojawia się u mnie reakcja histaminowa i spora senność. Nie ma żadnego ciepełka, euforii itd. Podobnie jak z kodeiną, wyższe dawki są nieprzyjemne i pojawia się u mnie coś co nazywam ukrytym wkurwieniem. Jestem uspokojony, ale wszystko mnie wkurwia i najchętniej to bym wytrzeźwiał albo poszedł spać.

Dodam że na Poppy Seed Tea, niezależni od dawki, źrenice mam normalne lub lekko powiększone.
  • 3309 / 22 / 0
A w ogóle klepie innych to samo PST (czyli zrobione przez Ciebie i pite z tej samej przepłuczki) czy nawet nie wiesz czy jest działające?
sqrt(666)
  • 749 / 85 / 0
Na innych tego PST nie testowałem, ale kolor, smak i zapach wskazują na klepliwość. Do tego inne skutki opioidów( zaparcia, swędzenie, obniżenie temperatury ciała i senność) czuje, kiedy wypije trochę więcej.
  • 3309 / 22 / 0
To pij jeszcze więcej? :cheesy:
sqrt(666)
  • 749 / 85 / 0
Pije więcej, ale, jak już napisałem wcześniej, większe ilości są nieprzyjemne i faza przypomina bardziej przedawkowanie GBL.
  • 3309 / 22 / 0
To nie widziałem. Swoją drogą nie wiem jak wygląda dokładnie przedawkowanie GBL. Niektórzy mają PST mocy kodeiny albo nawet słabiej. Jakby komuś nieświadomemu dać kodeiny (licząc, że zadziałałaby), to mógłby w ogóle nie zauważyć zmiany. Może Ty też, mimo świadomości, nie zauważasz działania?
Przy mniejszych dawkach działanie to coś pomiędzy diazepamem(jedyne benzo jakie jadłem w życiu) a NDRI.
Na mnie ostatnio alprazolam podziałał coś na styl kodeiny. Może faktycznie oczekujesz czegoś innego i gubisz właściwe działanie?
sqrt(666)
  • 749 / 85 / 0
Ponad godzinę temu spożyłem 300mg kodeiny i wciąż nie czuje zbytnio jej efektów. Źrenice sa zwężone, trochę mnie swędzi, ale efekty to tylko lekkie uspokojenie. Zero euforii i takich rzeczy. Wciąż nie wiem czym jest opiatowe ciepełko. Bardziej mnie wycziluje JWH-307 czy parę browarów. Dla mnie to strata pieniędzy i chuja warta substancja. Nie rozumiem jak można się od tego uzależnić.
ODPOWIEDZ
Posty: 91 • Strona 4 z 10
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."