Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Każdy powinien wyczuć nawet najbardziej subiektywne działanie opioidowych leków, ja nawet nie wyrabiałem żadnych receptorków, walnąłem kilka kapsuł tramalu 50 i było si (to już było z 7 lat temu).
P.S. @Angor - aż zadziwiłeś mnie, że po wprowadzeniu takiej dokładności i przejrzystości w dziale opioidy tak zastanawiasz się nad tak błahymi sprawami jak np. polska odmiana wyrazu nodding ;-)
A to akurat dlatego, że lubię standaryzację :P a.a.
Powód: .
Później miałem dwie próby z 150mg i działanie było co najmniej dziwne. Źrenice miałem ogromne jak po psychodelikach, było mi strasznie zimno, serce mi bardzo przyśpieszyło i było to raczej nieprzyjemne doświadczenie. Brałem do tego jedną tabletkę Aviomarinu, ale to chyba niemożliwe by tak mocno na mnie podziałał. Bez kodeiny aviomarin działa na mnie normalnie, czyli w małych dawkach nieodczuwalnie.
Od tygodnia jestem także w ciągu na Poppy Seed Tea i działanie kompletnie nie przypomina opisów działania opioidów. Przy mniejszych dawkach działanie to coś pomiędzy diazepamem(jedyne benzo jakie jadłem w życiu) a NDRI. Tą herbatkę stosuje jako zamiennik 2-DPMP. W dużych dawkach za to pojawia się u mnie reakcja histaminowa i spora senność. Nie ma żadnego ciepełka, euforii itd. Podobnie jak z kodeiną, wyższe dawki są nieprzyjemne i pojawia się u mnie coś co nazywam ukrytym wkurwieniem. Jestem uspokojony, ale wszystko mnie wkurwia i najchętniej to bym wytrzeźwiał albo poszedł spać.
Dodam że na Poppy Seed Tea, niezależni od dawki, źrenice mam normalne lub lekko powiększone.
Przy mniejszych dawkach działanie to coś pomiędzy diazepamem(jedyne benzo jakie jadłem w życiu) a NDRI.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
