Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Na wstępie uściślę - nie chodzi o paste tylko zwykły uliczny sort
Jak wiadomo grudy w worku zazwyczaj są leciutko wilgotne.
Spotkałem sie ze sprzecznymi informacjami co do suszenia.
Z jednej strony słyszałem wiele opini że wilgotny działa lepiej (czego sam doświadczyłem wysypując część na talerz i kładąc go obok grzejnika a część zostawiając w torbie i z tego co pamiętam to nieosuszona część działała rzeczywiście lepiej)
Z drugiej strony wilgoć zazwyczaj wynika z obecności pozostałości po produkcji których konsumpcja może mieć wpływ na dotkliwość zwały.
Wydaje mi sie że zanieczyszczenia nie powinny mieć wpływu na działanie, jak już to negatywny. A w praktyce to przecież ta zanieczyszczona wchodzi mocniej.
Stąd dylemat - dosuszać i pozwolić wyparować rozpuszczalniką zostając z nieco czystszym towarem czy walić taki jaki jest z poczuciem że klepnie lepiej.
Dodatkowo suszenie może nieść za sobą jeszcze jeden benefit, mianowicie zmniejszenie wagi materiału.
Nie wiem w jakim stopniu temat "traci na wadze" po osuszeniu, ale napewno coś mu ubywa.
Wtedy przy ewentualnym zatrzymaniu mamy ze sobą już na przykład 2.5 zamiast 3.
Wiem że w zasadzie to i tak nie robi żadnej różnicy, ale w jedynej na sto sytuacji może to mieć jakiś tam minimalnie pozytywny wpływ.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Jeżeli temat był już poruszany to przepraszam
peace
Raczej powinieneś tym sposobem odfiltrować kofeinę która jest tam jako wypełniacz.
Najlepiej to wysłać do dowolnego labu np. Energy Control czy Check In w Portugalii.
27 stycznia 2023Agrasor pisze: Delikatnie zoltawo-kremowo grudy w środku delikatnie wilgotne jebiace spirytusem-gumowym lateksem po wyschnięciu jeden wielki twardy kamień wydaje mi sie ze to prawoskretna bo oddzialowywuje na umysł i jest mniej pobudzenia robiący ładne linie czy ktoś się spotkal z takim czyms
10 września 2018eiffel65 pisze: Słuchajcie, czy jest szansa dostać dobrą amfę taką, któ®a wali na kilometr kutrem rybackim albo za przeproszeniem chujem ?
U mnie lata tylko ta z pasty, która ma zupełnie iny zapach niż ta za starych czasów, po tej z pasty jest lekka stymulacja jak po kawie ;p \
Po tym nawet zejścia nie ma ;p
28 stycznia 2023dngkdh pisze: @stefanbatory123 jak już chcesz „doczyszczać” to przepłukaj to acetonem cz.d.a. (Czysty do analizy).
Raczej powinieneś tym sposobem odfiltrować kofeinę która jest tam jako wypełniacz.
Najlepiej to wysłać do dowolnego labu np. Energy Control czy Check In w Portugalii.
Ja jestem niedzielnym konsumentem który raz na jakiś czas kupi piątkę i w zasadzie to ani nie mam warunków ani chęci do dokładniejszego czyszczenia
W swoim poście pisałem nie o doczyszczaniu tylko osuszaniu.
Chodziło mi o pewne zjawisko a nie chęć uzyskania możliwie jak największej czystości w warunkach domowych.
Wiadomo że umiejętna zabawa z acetonem i filterkiem daje fajne rezultaty, ale no umówmy sie, ilu userom chce sie w to bawić?
Kupujesz piątke, doczyszczasz i zostaje ci może sztuka (fakt czyścioch, ale 150 zl/g to jednak troszkę boli - choć notabene i tak dokładnie taka jest zawartość amfetaminy w fecie/anecie/futrze/fudze
czy krajówie
zwał jak zwał
W cenie przynajmniej dostajesz jakieś wypełniacze jak ta wspomniana kofeina, zawsze coś :)
Czystość fety spada z roku na rok, bo klienci maja niższe wymagania
Na ulicy króluje "kryształ" a feta to już tylko ścierwo które może być chujowe bo sebix po zajebaiu grubego lajna i tak poczuje jakiegoś tam kopa. (Ja jestem właśnie takim "sebixem" fety
Oni nie będą doczyszczać acetonem, a tym bardziej wysyłać do Portugali,
co najwyżej właśnie (nie)dosuszać żeby lepiej klepło.
Gadkę o sebixach i krysztale daruj, nawet nie rozmawiam z takimi osobami (nie rozmawiaj z debilami).
20 marca 2021LiquidStranger pisze: Spotkał się ktoś kiedyś z uczuciem dyskomfortu/bólu brzucha po amfetaminie? Może nie od razu po zażyciu, ale tak w środku/po zakończeniu ciągu
Sama rzecz w sobie jest ciężka do dokładnego opisania. Przyrównać to można do zjedzenia czegoś, co nam potem zaszkodziło. Po prostu czuć, że coś jest nie tak, że homeostaza żołądka została zakłócona. Najpewniej to od ciągłego przełykania spływu i glutów z fetą (Krzywa przegroda nosowa). A że temat nie był dobrze wysuszony, pewnie podrażniło od środka
Kolejna sprawa - sranie po amfetaminie. Rzadko ją walę, ale jak jestem w ciągu to nie defekuję w ogóle. Jeżeli zdarzy się w trakcie (Ale przeważnie raczej po), to ból przy sraniu jest nie do opisania. I nie, że piecze jak po za ostrym kebabie. Boli, jakby średnica gówna była o wiele większa, niż średnica odbytu. Normalnie czuję jego gwałtowne rozciąganie. Jakby ktoś mi w dupę duże dildo włożył (Nie, nie wiem jak to jest. Zresztą wtedy byłbym już zahartowany)
...
Nieraz po wciągnięciu czuje specyficzne mrowienie na głowie, jak się domyślam, to te legendarne "Rosnące włosy". Z czego to wynika, co to za proces? Wylew dopaminy? Mimo tego uczucia, mój humor wcale nie był jakiś zajebisty
No i ostatnia kwestia - Ten jebany biały osad w dziurach nosa. Jak się chronić przed tym kurestwem bez ciągłego wkładania sobie naślinionego palucha i sprawdzania czy już tam nic nie ma?
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów
Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.
Spotkanie z Ministerstwem Sprawiedliwości: realna szansa na depenalizację?
14 stycznia 2026 r. przedstawiciele Wolnych Konopi spotkali się z najbliższymi współpracownikami Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka, by porozmawiać o pilnej potrzebie depenalizacji posiadania niewielkich ilości marihuany. Spotkanie trwało aż godzinę i dwadzieścia minut – co, jak na taką rangę rozmów, jest wyjątkowo długim i jak się okazało konstruktywnym czasem. Ustalono, że kanał komunikacji z ministerstwem zostaje otwarty i będzie kontynuowany w celu dalszych prac.
