GG Allin pisze: Po ostatnim mefieniu nie mam ochoty na mefa w ogóle (przynajmniej na jakiś czas), zugi się skończyły, wraz z przerwami objawy odstawienia oraz zmniejszenie się tolerancji co skutecznie odciąga od ponownego brania, przynajmniej u mnie.
Ja czuję dokładnie tak samo przez pierwsze kilka dni po maratonach, mam wrażenie jakby mefedron mi się znudził i zupełnie go już nie chcę. Później ochota na ponowne wrzucenie jest uwarunkowana tym, jak wspominam wrażenia z ostatniej bani na mefie. Ciśnienie na powtórkę raz jest słabsze, mniej uciążliwe, a raz cholernie mocne, mimo wszystko ostatecznie zawsze powraca w zdowojonej sile... eh
Generalnie z mało stratnym wykorzystywaniem towaru musi iść w parze wyobraźnia i trochę wiedzy, no chyba, że ma się w chuj towaru więc można sie bawić.
trass pisze:Tak, dlatego spływy najkorzystniej zapijać niewielkimi ilościami wody. Ja osobiście przy każdej kresce trzymam spływ przez kilka minut, próbując jeszcze pokołysać tą mieszanką w jamie nosowej i po czasie połykam "smarki", łykam wody i kontynuuję FRUWANIE ;)
Generalnie z mało stratnym wykorzystywaniem towaru musi iść w parze wyobraźnia i trochę wiedzy, no chyba, że ma się w chuj towaru więc można sie bawić.
to prawda ze gdy mefik sobie polezy to traci na mocy?
U mnie na mieście debile ćpają koks ,kupują go za 200zł i jarają się, że nigdy w życiu mocniejszego nei walili i ostro ich wypierdala z butów i w ogóle ,że wszystko przy tym się kryje
Dobre loty im ktoś robi tak po prawdzie mieszać mefedron ze środkiem znieczulającym to dopiero jest biznes na gówno-wiedzących mądrzących się.
RÓŻNE CYTATY pisze:Co powiecie o kolesiu, który sypie 100mg mefedronu, dzieli to po -+30mg, wciąga kolejno w odstępach 5-minutowych 30mg, 30mg, 30mg i twierdzi, że jest to metoda "na speeda" przy czym lata jak poparzony?
Aktualnie snortem pełen odlot uzyskuję sypiąc sobie mierzone 200mg przy relatywnie dobrym towarze i przy dosyć wysokiej tolerancji. Czy zdarzyło się komuś przedobrzyć krechę i kroczyć na "gumowych nogach", czy są tu zwolennicy takiego dawkowania?
100-120 w klame, 150 do papy. Dobra zabawa ze 3 godzinki a potem dorzucacie jak kto preferuje. Przynajmniej ja tą drogę polecam.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
