Wiem, że to złudne poczucie kontroli i pewnie przy pierwszym potknięciu mogę polecieć w ciąg, ale póki co trzymam się swojego planu i jest dobrze. A kiedyś w ciągach opiatowych najbardziej mnie wykańczało, zarówno psychicznie jak i fizycznie, budzenie się na skręcie i kompulsywne myśli o tym, żeby jak najszybciej podać sobie morfinę (czy coś innego od czego wtedy byłem uzależniony). A jak brakowało igieł czy towaru to wiadomo - panika, lęk, niemożność skupienia myśli na niczym innym. I to jest też jeden z powodów, dla którego zrezygnowałem z ciągów. Ten spokój psychiczny. Po prostu raz na jakiś czas sobie przygrzeję i następnego dnia nic mi nie dolega i mogę wrócić do swoich zajęć.
A kolejny powód to jest taki, że w ciągu ten stan bardzo szybko powszednieje, magia znika i mi się szybko to nudzi (pewnie dlatego, że zawsze byłem politoksykomanem), kombinuję co by tu dorzucić, z czym zmiksować, żeby było mocniej. A jak biorę tylko raz w miesiącu to ta faza jest wyjątkowa, mocna (wystarczą minimalne dawki, bo nie mam tolerki, więc też oszczędzam kupę kasy) i po prostu lepsza. No jak dla mnie same plusy, ale wiem, że większość osób tutaj ma zupełne inne podejście.
Fuzja - 909
Jednak nie rzucam benzosow.Nie mam głowy do tego i jestem zbyt poryty, żeby żyć na trzeźwo.
proszę o scalenie
WARN - 2 nic nie wnoszące posty pod rząd
Fatmorgan
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
30 czerwca 2019UJebany pisze: Jednak nie rzucam benzosow.Nie mam głowy do tego i jestem zbyt poryty, żeby żyć na trzeźwo.
proszę o scalenie
Jestem do niczego, ale czuję się cudownie.
Widzę, że wsponinasz o Citalopramie. Jest to lek najbardziej lubiany i polecany przez większość psychologów i psychiatrów bo nie jest tak ciężki jak inne i nie ma tylu skutków ubocznych. Sama brałam przez kilka lat. Czytałam, że wiele osób tutaj poleca SSRI tylko nie wiem dlaczego...? Co mogą dać takiego SSRI? Ja brałam na depresję - próba samobójczą, później było ok i po jakimś czasie lek przestał działać i problem wrócił - kolejna próba samobójcza - zwiększona dawka leku.
Pomagało mi to w jakiś sposób pogodzić się z życiem i z tym na co nie mam wpływu i czego nie mogę zmienić, ale nie uważam żeby był to jakiś efekt WOW. Natomiast niedawno po odstawieniu poczułam się dużo lepiej. Wróciła energia i siła (miałam wrażenie, że ten lek mnie trochę zamulał) no i libido w końcu normalne bo przez ten lek prawie rozpadł się związek. W pewnym czasie też z powodu mojego wiecznego braku energii i ciągłego zmęczenia mimo przyjmowania leków antydepresyjnych zmieniono mi leki na SNRI, a dokładnie na Wenlafaksynę i było naprawdę cudownie. Na nowo ochota do życia, szczęście i w ogóle uczucie jak na stymulantach. Niestety po SNRI miałam skutki uboczne w postaci swędzenia skóry i to nie do wytrzymania. Wróciłam więc do SSRI, które zabierały część energii i ochotę na seks, ale pozwalały jakoś żyć i godzić się z tym wszystkim.
Ale tak jak piszę wyżej nie wiem skąd u niektórych ten zachwyt SSRI bo nie sądzę by SSRI kopały nie wiem jak - chyba, że przy końskich dawkach.
Mi osobiście same leki nic nie dały. Dopiero psychoterapia pomagła uporać się z demonami przeszłości i wrócić do normalnego życia... Ale może się nie znam...
A i jeżeli poważnie myślisz nad tymi lekami to proszę przygotuj się na to że pierwsze dni czy też pierwszy tydzień na tych lekach to jest istna tragedia. Czujesz się dużo gorzej niż przed ich braniem. Ja osobiście czułam się jakbym oszalała.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
