...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 3999 • Strona 261 z 400
  • 1008 / 204 / 2
Mi się udaje (raz na miesiąc), ale większość pewnie powie, że to niemożliwe.
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2372 / 315 / 0
26 czerwca 2019eth0 pisze:
Mi się udaje (raz na miesiąc), ale większość pewnie powie, że to niemożliwe.
On już od Ciebie usłyszał to co chciał usłyszeć, tzn. że się da więc opinie innych nie mają znaczenia ;) Być może Ty masz taką siłę woli, samodyscyplinę, samozaparcie albo po prostu taki stosunek do morfiny, że dajesz rade walić na sportowo. Natomiast kolejne 10tyś osób będzie walić w ciągach... łącznie z nim no ale to pewnie przetestuje sam na sobie.
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 468 / 98 / 0
Dużo pewnie zależy od ilości wolnego czasu i gospodarowania go w odpowiedni sposób... poświęcania się rożnym czynnościom...

Ja nie wiem kurwa, zapisać się na terapię? Nie mam problemu z zejsciem z majki, bo skręty mam dość lekkie, ale to mi strasznie siedzi w głowie...
Czy te terapie cokolwiek dają?
If I could be free from the sinner in me
  • 133 / 5 / 0
26 czerwca 2019WrakCzlowieka pisze:
Albo majke p.o. Na testach by wyszła przez kodę, śladów na łapach nie wymaga.
Jeszcze nie poszedłem na ten detox. Tradycyjnie codziennie jest ten ostatni raz %-D
A ile mniej więcej podać że brałem tej Majki? Nie znam się zupełnie na tym i boję się, że zapytaj o cos o czym nie wiem, znam się jedynie na kodzie
  • 8103 / 911 / 0
U mnie nie ma tego ``ostatniego razu`` wiem, ze muszę przywalić ( benzodiazepiny ) bo inaczej psychicznie mega chujowo.To co wyrabia psychika z uzależnieniem to jest nie wyobrażalne.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 326 / 54 / 0
ostrożnie z tym kłamaniem że majke żre, jeszcze załapie zapadkę przez metadon i będzie... %-D
Every time just like the last
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
  • 468 / 98 / 0
27 czerwca 2019UJebany pisze:
U mnie nie ma tego ``ostatniego razu`` wiem, ze muszę przywalić ( benzodiazepiny ) bo inaczej psychicznie mega chujowo.To co wyrabia psychika z uzależnieniem to jest nie wyobrażalne.
Zgadzam się w 100%
If I could be free from the sinner in me
  • 1916 / 335 / 2
@eth0, wiesz, fajnie że Ci się udało brać na sportowo już jakiś czas, ale to że teraz Ci się udaje, nie oznacza, ze nie wpadniesz już w ciąg. Wiesz że opio są zdradliwe i tutaj niczego nie można być pewnym. Analogicznie z tymi, co biorą kodę na początku raz na jakiś czas i myślą, że ich uzależnienie się nie tyczy, a jak minie rok, dwa, trzy to w końcu wpadają w cugi... Ty już masz to za sobą, wiesz że stąpasz po kruchym lodzie. Myślę, że stwierdzenie: udaje mi się brać na sportowo wymaga sporego okresu czasu, po minimum 3 latach takiego brania można jakiś wniosek wyciągnąć. Tak czy inaczej, pozostaje kibicować wyjątkowi. ;)

a @kanda jakiś czas może brać na sportowo, ale ile tak pociągnie? W teorii to się wszystko da. W praktyce nikt nie wie, jak życie z opio w tle się ułoży.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 102 / 0
Ja nie potrafię brać na sportowo (opiatów). Próbowałam i albo to były ciągi, albo mini ciągi przerywane skrętami przerywane ciągami + mega wyrzuty sumienia. Ja odpadam albo jest wszystko albo nic. Ale wierzę, że @eth0 daje radę. Chociaż ja pewnie bym tylko cały czas w takim wypadku myślała, o tym kiedy już przyjdzie ten dzień, w którym założyłam sobie, że mogę wziąć i to by było bardzo psychicznie męczące.
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 468 / 98 / 0
28 czerwca 2019drmjp pisze:
Chociaż ja pewnie bym tylko cały czas w takim wypadku myślała, o tym kiedy już przyjdzie ten dzień, w którym założyłam sobie, że mogę wziąć i to by było bardzo psychicznie męczące.
Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Właśnie tak jest. Psychiczna męka i tylko wkurwianie się "kiedy przyjdzie ten dzień", odliczanie czasu, zabijanie go bezsensownymi czynnościami.

A idź pan w chuj. :psycho:
If I could be free from the sinner in me
ODPOWIEDZ
Posty: 3999 • Strona 261 z 400
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.