Stymulanty, w strukturze których występuje trzeciorzędowy atom azotu (w pierścieniu pirolidynowym).
Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 535 • Strona 26 z 54
  • 1009 / 42 / 0
Moje paranoje były na tyle poważne, że zacząłem nagrywać różne rzeczy, np to co się dzieje w nocy albo gdy nie ma mnie w domu.
Po przepuszczeniu nagrania przez redukcję szumów słyszałem masę dialogów, ale nigdy całych zdań
Widziałem i słyszałem ludzi za oknem, słyszałem sąsiadów przez ściany.
Ubzudaro mi się, że ktoś grzebie mi przy aucie jednej nocy, wzięłem stalową blokadę kierowcy i wyskoczylem przez okno, ale oczywiście oni zdążyli już uciec.
Innym razem chciałem sprawdzić czy na prawdę ktoś mnie podgląduje/podsłuchuje - wziąłem nóż i chciałem się pociąć. Tym samym zobaczyć czy ktoś z nich zareaguje. Mało brakowało a bym się poważnie uszkodził.
Nie dawno odtwarzałem sobie na trzeźwo te nagrania o których pisałem na początku a tam... nic poza moim chrapaniem :O
Aaa i jeszcze jedno: mój telefon wylądował z 3 razy w serwisie - tak grzebałem w sofcie w poszukiwaniu śladów podsłuchu.
Kilka razy zmieniałem ustawienia routera.
Długo by wymieniać.
Wszystkie moje posty to zwykła fikcja literacka i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością!
  • 3 / / 0
Miałem podobne jazdy jak tutaj opisujecie tyle ze po ostrym ćpaniu penta. Schizy typu ludzie znają moje myśli, pomyślałem o czymś i zaraz słysze jak sąsiadka to komentuje stojąc na ulicy. Ide naćpany do urzędu odebrać jakieś dokumenty siadam przed babką poryty i myśle szybciej pizdo, babka spogląda na mnie pogardliwym wzrokiem wstaję i po chwili zamiast niej przychodzi inna babka. Ludzie chodzący po moim podwórku, gościu siedzący na drzewie i spisujący do zeszytu co robie. W nocy jakiś gościu idzie ulicą i wrzeszczy ''hahaa znowu nie śpi'' oczywiscie swiatlo zgaszone nie bylo mnie widac z ulicy za chuja. Auto transporter stojące na przystanku z 200 m od mojego domu - obserwują mnie tajniaki, chowam ćpanie i siedze godzine nieruchomo az odjedzie, dzwoni kumpel schiz ze napewno jest z nimi w zmowie nie odbieram. Chodzenie po ciemku przykucniety po calym domu do kazdego okna i sprawdzanie czy nikogo nie ma. Ogólnie dużo było chorych przeżyć na penelopie. Z perspektywy czasu wspominam z uśmiechem te jazdy choć wtedy nie było tak wesoło. Jedną akcje miałem tak przejebana ze pamietam wszystko ze szczegółami, może opisze za jakiś czas.
  • 2428 / 90 / 0
SpalamTo pisze:
Moje paranoje były na tyle poważne, że zacząłem nagrywać różne rzeczy, np to co się dzieje w nocy albo gdy nie ma mnie w domu.
Po przepuszczeniu nagrania przez redukcję szumów słyszałem masę dialogów, ale nigdy całych zdań
Widziałem i słyszałem ludzi za oknem, słyszałem sąsiadów przez ściany.
Ubzudaro mi się, że ktoś grzebie mi przy aucie jednej nocy, wzięłem stalową blokadę kierowcy i wyskoczylem przez okno, ale oczywiście oni zdążyli już uciec.
Innym razem chciałem sprawdzić czy na prawdę ktoś mnie podgląduje/podsłuchuje - wziąłem nóż i chciałem się pociąć. Tym samym zobaczyć czy ktoś z nich zareaguje. Mało brakowało a bym się poważnie uszkodził.
Nie dawno odtwarzałem sobie na trzeźwo te nagrania o których pisałem na początku a tam... nic poza moim chrapaniem :O
Aaa i jeszcze jedno: mój telefon wylądował z 3 razy w serwisie - tak grzebałem w sofcie w poszukiwaniu śladów podsłuchu.
Kilka razy zmieniałem ustawienia routera.
Długo by wymieniać.
Też to kilkukrotnie testowałem, ale z chujowym skutkiem bo gdy tyko przykladalem nóż do nadgarstka to żem momentalnie slyszał
"patrzta chuj sie bedzie cioł, idzimy stont bo jeszcze będzie ,że to nasza wina"
albo
"O ta kurwa wreszcie sie potnie , lec po reszte ekip popatrzymy se hehe" jescze jak próbowałem udawac ze sie niby waham :blush: i tego noża odkładałem na chwile poczym z powrotem w łape go brałem to słyszałem "Co ten jebany ćpun odpierdala? weź sie kurwa wreszcie potnij bo nie będziemy tu chuj wie ile sterczeć..."
Uwaga! Użytkownik Modyfikowany Bigos jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 326 / 33 / 0
Generalnie moja znajomość z alfą była bardzo krótka ale również owocna w tego typu przeżycia. Dlategoż pewnego dnia gdy byłem wolny od obowiązków to naszykowałem sobie żarówę i alfę. Vapowałem do godz 23. Później stwierdziłem że wyjdę na balkon zapalić fajkę i to był wielki błąd %-D moim oczą ukazali się włamywacze samochodowi którzy dobierali się do samochodu sąsiada. Jako praworządny obywatel ćpun postanowiłem nie dzwonić na policje, więc zadzwoniłem do znajomych i rodziny opowiedzieć i skonsultować mój plan przegonienia. W takich sytuacjach niestety zapominałem o możliwości psychozy. Mówiąc przyjacielowi o pomyśle przegonienia ich strzałami z porządnej repliki ASG spotkałem się z solidnym pociskiem od jego strony który prawdopodobnie oszczędził sąsiadowi niewielkich wgnieceń w lakierze :cool: Przez jakiś czas obserwowałem "włamywaczy". Obserwacja trwała 30minut i dochodząc do wniosku że nikt przez tyle czasu by się nie pierdolił z samochodem to wróciłem do pokoju.

Właściwa frajda zaczęła się koło 1 w nocy. Włamywacze postanowili dostać się do mojego mieszkania na 4 piętrze ;-) Oczywiście widziałem jak ktoś grzebie w zamku i przez wizjer widziałem dwójkę dobierającą się do zamka. Zacząłem stukać w drzwi pieprząc jakieś głupoty, później jak odeszli to zapaliłem światło na korytarzu aby widzieć ich twarze. Po jakimś czasie wpływ mojej pasji oglądania filmów akcji pozwolił wysnuć teorię że zmienią metody, tak więc jako osoba przygotowana na atak gazowy ubrałem maskę przeciwgazową, kamizelkę taktyczną i patrolowałem DOM od balkonu do drzwi wejściowych z dwoma nożami. Oczywiście złoczyńcy nie odpuszczali więc przez 4h na zmianę latałem i wrzeszczałem do balkonu i drzwi z groźbami i wyzwiskami :nuts: koło godziny 6 rano odpuścili dobieranie się do drzwi i zauważyłem ich grzebiących w innym samochodzie (pewnie ktoś do pracy jechał)

Oczywiście nie doszło do mnie to że była to psychoza/paranoja i zapomniałem o fakcie że miałem benzo od groma... na szczęście nie opuściłem domu bo wtedy krucjata mogła by nie być za ciekawa. Biorąc pod uwagę mój ubiór i zachowanie pewnie dość szybko by mnie zgarnęli :gun:

Dodano akapity / 909
  • 2428 / 90 / 0
Apropo żarówy załadowanej alfom i balkonu to kiedys miałem ciekawe omamy słuchowe wychodzę se na balkon gdzies tak kolo 2-3 w nocy i chciałem se opalić zarowe ale zaplnikcz cos nei dziala no to kruwa pstyrka jom i pstrykam i mowie kurwa mac i co slysze ? " Dawid dej se spokoj ic lepij spac " haha i tak kurwa z każdym odpal;enim zapnikczi bnylo hahno ja pierdole, po tej jabaneij alfie to sie ladnie jebie we lbie, kiedy udalo mi sie kurwe odpalić scionglem se ze 2-3 buszki i kruwa sie zjebala, probowalem jeszcze kilka razy jom odpalić ale chuja odpuscilem se dalsze proby no i mowie se chuj spierdalam z tego balkonu i co mym uszom sie ukazalo? odgłosy klaskania i brawo Dawid ! ic spac hah %-D

Pomimo tych wszystkich pojebanych akcji z chorymi paranojami/psychozami dalej za tom kurwom alfom tensknie jak skurwesyn :wub:
Uwaga! Użytkownik Modyfikowany Bigos jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 495 / 22 / 0
Modyfikowany Bigos pisze:
Pomimo tych wszystkich pojebanych akcji z chorymi paranojami/psychozami dalej za tom kurwom alfom tensknie jak skurwesyn :wub:
Haha, no dokladnie, mimo ze mi pol roku zycia zjebala jak musialem wpieprzac rispolept w kosmicznych dawkach, to dalej mi sie porzadny mleczasz marzy ;).


Ja to nie zapomne, jak sie w tym roku ladna pogoda zaczynala, juz mi baniak zaczynal powoli fixowac od alfy, ale jeszcze bez tragedii. Sciagam sobie mleczarza w kibelku, energia rozpiera, sloneczko na dworze, no to zakladam dresiki, kurtelka na plecy, do plecaczka pare browarkow jakies sniadanko, zaroweczka i lece na miasto. Oczywiscie zaraz 'oni' sie pojawili no to szybkim krokiem przed siebie az do lasu zaszedlem, to stwierdzilem ze spacer w spokoju mi dobrze zrobi. Niestety zaraz na poczatku sciezki sa u nas ruiny jakies wiezy, czy czegostam no to sie schowalem pare buchow poszlo i sie zaczelo. Juz sam nei wiem kto mnie 'scigal' czy policja za cpanie, czy straz za probe podpalenia lasu, czy jacys pierdoleni drwale bo im w robocie przeszkadam. Oczywiscie ze sciezki zboczylem, pobieglem ch** wie gdzie, wyszedlem w jakies wiosce, no to sie skitralem w jakims przystanku autobusowym, znowu grzanie szkla i kolejna ucieczka w las przed organami scigania alfiarzy. Dzieki ci panie za gps w telefonie, bo bym chyba tamtego dnia do domu nie trafil spowrotem %-D
  • 488 / 60 / 0
Siemka.
To ja dokoncze moją historie.

A więc jak pisałem już wcześńiej przy fakcie zapominania imienia brata te ów osobnik przy predkosci 120km/h odpinal pasy bezpieczeństwa puszczał kierownice otworzył drzwi i wyskoczył z auta. drzwi się zamknely. auto jedzie bez kierowcy WTF panika była tak wielka że nie potrafiłem przypomniec sobie imienia brata. Jego Dziewczyna siedziała z tyłu i najlepsze jest to ze z zewnarz wygladala normalnie jakby bic sie nie stalo ale telaptycznie i jakies chuj wi p[owiazanie mysli osób nie widzialnymi kurwa formami przekazu słownego i uczuciowego itp z moją głową było ciagle aktywne na 300% i wiedzialem ze placze ze boi sie zebym jej imienia nie zapomnial i ze jest cala w panice ze zabilem jej chlopaka swojego brata. rodzicow juz dawno stracilem bo zostalio w domu i zapokniualem jak sie nazywaja wygladaja itp nic zero.
A ja bałem sie w chuj zapomniec tez jej imienia bo to ostatnia moja deska ratunku bo jesli nie zapomne itroch efaza ejdzie to opna mi przekaze imije brata wtedy ob wskoczy do auta jego zapytam nie werbalnie o imiona rodzicow i oni znowu ozyja itd itd.
tak to działało!!! to bylo tak realne tyle uczuc emocji !!! NIGDY WIĘCEJ!!!!!
I bum przypomnialem sobie imie brata i kilka szczegółow o nim.
Drzwi sie otwierają wchodzi. zapina pasy jedziemy !! :)) mówi cos jak sie czuje. ze jescze chwila. ze wytrzymam.
Rozmawiaja miedzy soba bra z dziewczyna. ledwo co ich rozumiałem. niby to polski ale jakis pomieszany z dziwnym jezykiem i podejzrane bardzo. tak teraz chcieli wyskoczy oboje z auta bo niby zblizalismy sie do jakiegos mostu. oni wyskoczą a ja z autem wpadne do rzeki. Bo niby to plan B był z udzialem moich rodziców rowniez. Ze maja sie pozbyc mnie. upozorowc wypadek i maja spokoj z synem cpune. Plakalem ale rozumialem to przepraszałem, ale pogodzilem sie z tym choc mocno brata złapałem za reke mowiac zeby mnie nie zostawiał.
Dojechalismy.
Wyszedłem. slonce strasznie mnie oslepialo. to byl inny swiat. glosy dobiegal;y z kazdego zakamarka szmery zgrzyty piski. za lusterkiem auta byly krasnale tajniacy. wchodzili w szpary plastiku od lusterka i w zamki w drzwiach.
gdy stawali na rancie lusterka to ich twarzed robily sie duze na tyle ze moglem ich dostrzec w lusterku.
idziemy.
głosy: " ok prowadza go"
"jest dobrze" tssszszasZsszsz "tak slysze Cie, obserwujemy wszystko na monitorze"
"eksterminacja"
"przyjąłem"

Co kurwa? jaka eksterminacja? gdzie ja jestem? O boze nie oni chca mnie zabic. Krzeslo elektryczne.
Panika

Winda. Wchodzimy. W srodku okolo 6 osob procz nas.
w głowie mysl; kurwa to Plan C. oni wiedza zejaq zapominam imion i wtedy mozna na to miejsce podlozyc mi kogos innego i wkrecici ze to moja mama a to moj tato. Brat z dziewcztyna wyjda a j apopjade dalej winda z tamtymi ludzmi. i bede myslal ze to moja rodzina.

Ludzie!! Co ja wtedy czulem to tego opisac nie idzie.....


Patrze na brata. ten akurat wymienil spojrzenia z dziewczyna.
juz mysl: slyszeli juz wiedza ze ja wiem o planie uffff

Zlapalem znowu mocno brata za reke.

Wyszlismy z windy. czekam na psajko mena. wbilismy do gabinetu cos tam do mnie gadał ale malo pamietam i nie wiem co mu osdpowiadałem ale wiem ze powiedziałem: jest ok, jest dobrze, spokojnie jest dobrze.
popatrzyl na mnie i powiedział:
nie jest dobrze. jeste zle, bardzo zle. rzekłbym nawet ze jest fatalnie!

I tu zaczął sie kolejny epizod ze wskakiwanie w ciała innych ludzi w szpitalu ( lekarzy, pacjentów, odwiedzających ) za pomocą ktorego probowalem sie stamtąd wydostac i zapobiec totalnemu resetowi mózgu.

Ale napisze o tym wieczorem lub jutro bo teraz musze mykac a mialem chwile wieć opisałem chociaz tyle. na koncu trzeciego epizopdu jesli mozna prosic moda jakiego o scalenie wszystkich trzech.

Pozdro
  • 207 / 16 / 0
Staaary, nieźle ci główkę poryło. Ale widzę, że zamówiłeś sobie ostatnio jeszcze więcej alfy i niestraszne ci kompletnie zwraczenie. Niech ktoś mi powie, dlaczego tyle ludzi to żre? Ja rozumiem euforia i fajnie jest, ale po jakimś czasie to robi kisiel z mózgu i profity z jedzenia tego ścierwa się zacierają i są nieporównywalne do wyrządzonych strat we łbie.

Ogólnie to fajna historyjka. Kocham alfiarzy za to, że dostarczają takie świetne opowieści. %-D
  • 2428 / 90 / 0
Tego sie nie da racjonalnie wytłumaczyć :blush: , żeby to zrozumieć musiał byś złapać za żarówke załadowanom alfom :finger: %-D
Uwaga! Użytkownik Modyfikowany Bigos jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1107 / 52 / 0
Bo to jebane debile ze skłonnościami do autodestrukcji. Co tu rozumieć ??
Chuj na kaczych łapach
ODPOWIEDZ
Posty: 535 • Strona 26 z 54
Newsy
[img]
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone

Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.

[img]
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty

Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.

[img]
Trump uznał fentanyl za broń masowego rażenia. „Używają go, by zabijać Amerykanów”

Prezydent USA Donald Trump podpisał w poniedziałek rozporządzenie uznające fentanyl za broń masowego rażenia. W uzasadnieniu stwierdził, że „wrogowie USA używają go, by zabijać Amerykanów”. Oświadczył zarazem, że rozważa złagodzenie federalnych restrykcji obejmujących marihuanę.