Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2991 • Strona 229 z 300
  • 5396 / 965 / 0
Raz że blotter mógł być zwietrzały po roku a dwa że na pewno to 1/3 blottera wpłynęła na to że 2/3 dorzucone zadziałało słabiej.

Daj znać jak było :)
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 141 / 36 / 0
Jeżeli faktycznie blotter miał 180ug to wzięłaś ok 60ug z dorzutką 60ug po niecałej godzinie.

Ilość 60ug powinna spokojnie po 50 minutach działać tak, że na pewno byś to zauważyła (tymbardziej że to Twój pierwszy raz).

Jeżeli nie zadziałało i zrobiłaś dorzutkę w ciągu godziny... to nie jest to marnacja, aczkolwiek efekt będzie słabszy niż 120ug na raz.

Ale skoro nie zadziałało 60ug... to obstawiam, że cząsteczka LSD uległa zniszczeniu przez ten czas - z ciekawości jak przechowywałaś blottery?

Albo druga opcja dostałaś jakiś blotter do mikrodosing'u na których jest 20ug i podzieliłaś to na 3, ale obstawiałbym jednak opcję ze zniszczeniem materiału.
"morfina dała mi buzi, chciała mi ulżyć, chciała, żebym poczuł szczęście
I mogłem już sobie wywróżyć, że to jest niemożliwe bez niej..."
  • 26 / 1 / 0
Niekoniecznie po 50 min powinno być cokolwiek czuć. W moim przypadku jakiekolwiek pierwsze efekty zazwyczaj pojawiają się najwcześniej po 1h, a pełne działanie zaczyna się dopiero po 2h od wrzutki (niezależnie od tego czy coś jadłem wcześniej czy nie). To jest mocno indywidualna kwestia.

Druga sprawa to jak karton był przechowywany, w dobrych warunkach to i po roku nie powinien stracić zauważalnie na mocy.
  • 104 / 15 / 0
Siemano, mam zamiar za niedługo walnąć karton, i nie mam pojęcia od czego zacząć. Jak się przygotować, czy może zacząć od grzybków. W sumie nigdy nic nie bałem, tylko regularnie mj. help
Choć życia przeżyłem nie więcej niż ćwierć, przecież są gorsze sposoby na bycie trupem niż śmierć :ojeju:
  • 500 / 65 / 0
13 października 2018Awsco pisze:
Siemano, mam zamiar za niedługo walnąć karton, i nie mam pojęcia od czego zacząć. Jak się przygotować, czy może zacząć od grzybków. W sumie nigdy nic nie bałem, tylko regularnie mj. help
najważniejsze abyś miał spokój w sobie, poukładane w głowie. poza tym dobrze jest nic nie brać (nie pić alko też) parę tygodni przed tripem.
  • 515 / 71 / 0
13 października 2018Awsco pisze:
Siemano, mam zamiar za niedługo walnąć karton, i nie mam pojęcia od czego zacząć. Jak się przygotować, czy może zacząć od grzybków. W sumie nigdy nic nie bałem, tylko regularnie mj. help
Moim zdaniem grzyby i tryptaminy typu 4ho-xxxx więcej wybaczają niż kwas, chociaż ilość w granicach 100-150mcg nie powinna Cię zmielić raczej czeka Cię miły trip. Od siebie: Nie polecam palić mj na kwasie, nie wiem czemu ale u mnie przez spalenie wcale nie aż tak dużej ilości wystąpiło mocne kardio. Potem doszła przez to ganjowa paranoja i totalny rozpierdol w głowie. Jednym słowem bad trip :'( .
  • 3455 / 1124 / 0
W moich stronach mówi się, że grzyby są bardziej nieobliczalne od kwasa. Najistotniejszy jest dobry S&S, jeśli przygotujesz dobre warunki możesz ładować nawet 150ug na pierwszy raz. Pierwszy raz powinien być konkretny.
Guide do nikotyny w Stymulantach Roślinnych.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:

misspillz.blogspot.com
  • 141 / 36 / 0
Pierwszy raz powinien być przede wszystkim bezpieczny.

Warto próbować od mniejszych dawek, aby mieć jakiś pogląd jak faza kwasowa wygląda i się z nią oswajać... jednak w miarę większych dawek, kwas może "pokazać" zupełnie coś innego niż to co już znamy i nie sposób być na to w 100% gotowym mimo wcześniejszych doświadczeń.

Ja kilka dni temu wziąłem 300ug ... wcześniej miałem doświadczenie z 150ug, 200ug oraz 250ug... to co się działo... to było zupełnie coś innego niż znałem - kontroli już praktycznie nie miałem (tzn wracałem na chwilę... ale zaraz odlatywałem dalej i tak przez jakieś 4h - aż nie skończył się peak).

Myślę, że 100 - 150ug jest dawką całkiem w porządku na start, powinieneś zauważać lekkie falowanie, wyostrzenie barw... może lekkie wzory na dywanie / kocu / kafelkach itp.

Na zamkniętych oczach powinieneś móc sobie odlecieć w głąb myśli, ale raczej nie powinieneś mieć problemów z kontrolowaniem siebie i ew. "powrotem" - co jest komfortowe.
"morfina dała mi buzi, chciała mi ulżyć, chciała, żebym poczuł szczęście
I mogłem już sobie wywróżyć, że to jest niemożliwe bez niej..."
  • 8103 / 914 / 0
15 października 2018misspill pisze:
Pierwszy raz powinien być konkretny.
Tu się nie zgodzę, pierwszy raz powinniśmy poznać substancje, dopiero za drugim - trzecim razem ładujemy docelowa dawkę.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 3245 / 624 / 0
Ja pierwszy raz zjadłem ćwiartkę słoneczników Van Gogha, na melanżu sylwestrowym 2000. Po prostu relaksacyjnie czas mi się dłużył, a bombę właściwą miałem od alkoholu i bakania.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2991 • Strona 229 z 300
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.