Czyli:
Musi do Ciebie przyjść ten dzień tak to jest ten dzień jeb fajki do kosza i od tego czasu zero fajek i nawet głodów nie ma.
Ja tak miałem z alko. Wy*ebałem litra sam i na drugi dzień byłem tak zadowolony powiedziałem rodzicom że już nigdy raczej alkoholu nie tknę to ten dzień był i od tamtego czasu minęło już przeszło trzy tygodnie jak nie piję nic.
Trzeba mieć natchnienie to musisz czuć w środku to jest ten dzień i wiem że pójdzie bez głodów.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
02 października 2023Mefistofeles1945 pisze:
Musi do Ciebie przyjść ten dzień tak to jest ten dzień jeb fajki do kosza i od tego czasu zero fajek i nawet głodów nie ma.
ludziom czesto ciezko sie przyznac ze to nie do nich zalezy decyzja co wkladaja do mordy
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Ja mam wyjebane kupuję sobie paczuszki tytoniu 30 parę gram jedna paczuszka tytoniu lm czerwony chyba najlepszy tytoń z tych mocnych no może jeszcze kamele czerwone tytoń dobry.
02 października 2023deadmau5 pisze: bo robisz sobie w mózgu papkę
02 października 2023deadmau5 pisze: To czasami gorsze niż normalna świadomość tego, że od tych petów jesteś uzależniony i palisz je codziennie.
moim glownym powodem niepalenia nigdy nie bedzie strach, ze sie uzaleznię na stałe,
tylko nie palę, bo... nie ma powodu abym palił ?
napilem sie alko i dlatego zapalilem u mnie sie to łączy gdzies tam
02 października 2023deadmau5 pisze: Robisz sobie krzywdę
granaty dymne do pluc
edit:
wywalilem spojler nie na temat
Poprosiłem o Bupronion. Dostałem 30 tabletek 150mg. Przez pierwsze 3 dni, jadłem jedną tabletke rano. Po 3 dniach doszła jeszcze jedna po południu.
Zjadłem całe opakowanie, czyli 30 tabletek i dalej jarałem xdd. Ale jak któegoś dnia postanowiłem rzucić z dnia na dzień, to nie było żadnych skutków ubocznych
12 października 2023tosieniedzieje pisze: Kurwa. Rzuciłem wszystko ale ta jebana kawa i szlugi mnie wykańcza. Czasem palac papierosa zastanawiam się co ja kurwa robię generalnie. Nie widzę żadnego celu w tej czynności, a jednak ja wykonuje. Najgorszy jest ten poranny rytuał. Wale kawę na pusty żołądek, a potem zapalam papierosa. Po takim wstępie dnia całkowicie tracę apetyt z rana i wrzucam sobie jakiś śmietnik, ze moje mój poranek mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Poza tym non stop kapec w mordzie po kawie przepalanej szlugsem. Ten rytuał kawkowania i palenia jest tak silnie wpisany w mój nawyk, ze przerasta mnie odstawienie tej czynności. 12 lat. Nie mówiąc już o kwestiach finansowych. Nie mówię, ze mógłbym te pieniądze zaoszczędzić,bo pewnie by tak nie było. Ale przynajmniej przeznaczyć na jakieś ciekawe produkty do zjedzenia, urozmaicić dietę. A tu chuj, idzie kolejna ramka szlugow. Jak przerwać ta farsę moi mili
Taka paczuszka z tytoniem w sklepie kosztuje 17zl a zrobisz z tego z 50 papierosów czyli za 17 żyli robisz ponad dwie paczki oszczędzasz 50% oraz masz gwarancję jakości tytoniu, bez perfumeryzowania i tak dalej co masz w zwykłej biksie faj gotowych.
Taki tytoń smakuje lepiej, a i jest fajne zajęcie.
Polecam!
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

