...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 2382 • Strona 221 z 239
  • 3455 / 559 / 2
Palenie tytoniu to nałóg jak każdy inny.

Czyli:

Musi do Ciebie przyjść ten dzień tak to jest ten dzień jeb fajki do kosza i od tego czasu zero fajek i nawet głodów nie ma.

Ja tak miałem z alko. Wy*ebałem litra sam i na drugi dzień byłem tak zadowolony powiedziałem rodzicom że już nigdy raczej alkoholu nie tknę to ten dzień był i od tamtego czasu minęło już przeszło trzy tygodnie jak nie piję nic.

Trzeba mieć natchnienie to musisz czuć w środku to jest ten dzień i wiem że pójdzie bez głodów.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4407 / 705 / 2117
Bodziec - ewentualnie ostracyzm społeczny, który w dużej mierze działa w postaci mocniejszych dragów: meta, amfa itp. W moim przypadku przy alkoholu, nikotynie i marihuanie ten jeden bodziec miał bardzo duże znaczenie. Do tego dochodziła waga, ale nie będę poruszał tego tematu. Ostracyzm może być kluczowy, lecz nie musi. Nie w każdym przypadku, to indywidualne podejście do danej jednostki.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 1302 / 261 / 0
02 października 2023Mefistofeles1945 pisze:

Musi do Ciebie przyjść ten dzień tak to jest ten dzień jeb fajki do kosza i od tego czasu zero fajek i nawet głodów nie ma.
dokładnie, to organizm decyduje, my jedynie mozemy go poprosic ewentualnie jakiegos zdrowego nootropa mu podsunac

ludziom czesto ciezko sie przyznac ze to nie do nich zalezy decyzja co wkladaja do mordy %-D

Spoiler:
  • 4407 / 705 / 2117
Takie rotowanie fajkami jest jeszcze gorsze, bo robisz sobie w mózgu papkę. Raz wyrzucasz wszystko do kosza, nie palisz kilka dni, a potem nagle palisz pół paczki. Robisz sobie krzywdę, oraz zapętlasz się w błędne koło. To czasami gorsze niż normalna świadomość tego, że od tych petów jesteś uzależniony i palisz je codziennie.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 3455 / 559 / 2
U mnie na osiedlu pani Kinga rzuciła papierosy i po roku dopadł ją tak płuc. Nie ma zależności, koleżanki znajomy po 8 latach niepalenia też dostał raka płuc i umarł. Tak płuc nie wybiera nawet jak ktoś nigdy nie pali może mieć raka płuc.

Ja mam wyjebane kupuję sobie paczuszki tytoniu 30 parę gram jedna paczuszka tytoniu lm czerwony chyba najlepszy tytoń z tych mocnych no może jeszcze kamele czerwone tytoń dobry.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1302 / 261 / 0
02 października 2023deadmau5 pisze:
bo robisz sobie w mózgu papkę
juz za pozno %-D
02 października 2023deadmau5 pisze:
To czasami gorsze niż normalna świadomość tego, że od tych petów jesteś uzależniony i palisz je codziennie.
Daję rade 😉
moim glownym powodem niepalenia nigdy nie bedzie strach, ze sie uzaleznię na stałe,
tylko nie palę, bo... nie ma powodu abym palił ?🤔🤔 nie wiem kurfa

napilem sie alko i dlatego zapalilem u mnie sie to łączy gdzies tam %-D
02 października 2023deadmau5 pisze:
Robisz sobie krzywdę
organizm jest stworzony aby nas chronic przed krzywdą, u mnie komorki mają ostatnio ćwiczenia bojowe
granaty dymne do pluc

edit:
wywalilem spojler nie na temat
  • 19 / 4 / 0
Z tym natchnieniem to w dwie strony, rzucić i zapalić. Jak się interesowałem kiedyś historią to tytoń był ale to też już historia modnym środkiem wymiany. I tak też bywa na codzień, ja mam fajki ty weź piwa. Oczywiście nie jest to waluta taka jak pieniądze ale suma sumarum można się dogadać z równorzędnymi palaczami. Pewnie to wyrobiona norma towarzyska ale dziwnie się poczułem jak sam wyciągałem ale nie miałem już bo została pusta paczka a jakiś humorzasty piwosz który stał i tak to mnie widział zagadał coś: mordko czy go nie poczęstuję, raczej bez włażenia nieznajomym ale jakoś przykro mi było nie móc go poratować. Możliwe że za bardzo emocjonalnie to już traktuję bo raz że sam by sobie kupił a nie wysępiał :D a dwa że to na prawdę nie pomoże mu bo sam jestem na etapie odejścia od nałogu który nie jest na poziomie dwóch paczek dziennie ale jednak utrudnia chociażby swobodę działania i kondycję płuc. Tylko jak to w pełni wybijać jak co zakup, nie wiem jakiegoś owoca, chleba te papierosy są za kasą i na dodatek ma się wszystkie warianty. Iqos, glovo... trochę mnie kusi żeby jeszcze tego próbować a tradycyjne już porzucić no ale mają one wielki minus. Nienaładowane są bezużyteczne. Z czasem to jak z telefonem człowiek się uczy że trzeba mieć baterię ale i tak. A dodatkowo tu nie chodzi o samą nikotynę chociaż tego też chciałbym uniknąć, a raczej o formę - palenie papieru i też dostarczanie tych substancji smolistych, skomplikowane i u mnie dość substytuowane. Od elektryka po pouche. Aby tylko nie czuć głodu. Papierosy natomiast dominowały. Dla mnie tu głód to za mocne słowo ale jednak ta chęć zapalenia to najprostsze wytłumaczenie tego. I ostatnia sprawa każdy ma swoje upodobania ale faktycznie czy to LM czy inny szajs z targu albo internetu na kg, to nałóg dotyczy samego procesu dostarczania substancji przez palenie. NIe wiem czy sam sobie nie zaprzeczyłem właśnie ale kłócę się z tymi dymnymi produktami, bo jak się paliło to też próbować tak aby zdrowiej było a te bezdymne saszetki albo liquidy wydają się na pewno dużo mniej odkładające się w ciele. J/w nieprzetworzony tytoń ma dużo produktów spalania i też cząstek stałych które przy zaciąganiu zostają raczej w płucach a więc co by to nie było palenie to syf. Szczególnie że to nie zioło i chuj z tego się ma..?
  • 805 / 464 / 0
Kurwa. Rzuciłem wszystko ale ta jebana kawa i szlugi mnie wykańcza. Czasem palac papierosa zastanawiam się co ja kurwa robię generalnie. Nie widzę żadnego celu w tej czynności, a jednak ja wykonuje. Najgorszy jest ten poranny rytuał. Wale kawę na pusty żołądek, a potem zapalam papierosa. Po takim wstępie dnia całkowicie tracę apetyt z rana i wrzucam sobie jakiś śmietnik, ze moje mój poranek mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Poza tym non stop kapec w mordzie po kawie przepalanej szlugsem. Ten rytuał kawkowania i palenia jest tak silnie wpisany w mój nawyk, ze przerasta mnie odstawienie tej czynności. 12 lat. Nie mówiąc już o kwestiach finansowych. Nie mówię, ze mógłbym te pieniądze zaoszczędzić,bo pewnie by tak nie było. Ale przynajmniej przeznaczyć na jakieś ciekawe produkty do zjedzenia, urozmaicić dietę. A tu chuj, idzie kolejna ramka szlugow. Jak przerwać ta farsę moi mili
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 4 / 2 / 0
Ja paliłem co najmniej dwie paki szlugów na dzień, te całe śmieszne desmoxany mi nie pomagały. Poszedłem do lekarza, powiedziałem, że chce rzucić szlugi. Champix odpada, bo jest drogi i jest to nowy lek i nie ma jeszcze generyków.

Poprosiłem o Bupronion. Dostałem 30 tabletek 150mg. Przez pierwsze 3 dni, jadłem jedną tabletke rano. Po 3 dniach doszła jeszcze jedna po południu.

Zjadłem całe opakowanie, czyli 30 tabletek i dalej jarałem xdd. Ale jak któegoś dnia postanowiłem rzucić z dnia na dzień, to nie było żadnych skutków ubocznych
session: 05a39c16dfdf18adbd0f0d304bc47d4c189dcbd8f88aa8148e4047524f051a3259 / unknown997
  • 3455 / 559 / 2
12 października 2023tosieniedzieje pisze:
Kurwa. Rzuciłem wszystko ale ta jebana kawa i szlugi mnie wykańcza. Czasem palac papierosa zastanawiam się co ja kurwa robię generalnie. Nie widzę żadnego celu w tej czynności, a jednak ja wykonuje. Najgorszy jest ten poranny rytuał. Wale kawę na pusty żołądek, a potem zapalam papierosa. Po takim wstępie dnia całkowicie tracę apetyt z rana i wrzucam sobie jakiś śmietnik, ze moje mój poranek mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Poza tym non stop kapec w mordzie po kawie przepalanej szlugsem. Ten rytuał kawkowania i palenia jest tak silnie wpisany w mój nawyk, ze przerasta mnie odstawienie tej czynności. 12 lat. Nie mówiąc już o kwestiach finansowych. Nie mówię, ze mógłbym te pieniądze zaoszczędzić,bo pewnie by tak nie było. Ale przynajmniej przeznaczyć na jakieś ciekawe produkty do zjedzenia, urozmaicić dietę. A tu chuj, idzie kolejna ramka szlugow. Jak przerwać ta farsę moi mili
@tosieniedzieje a probowałeś skręcać ręcznie?

Taka paczuszka z tytoniem w sklepie kosztuje 17zl a zrobisz z tego z 50 papierosów czyli za 17 żyli robisz ponad dwie paczki oszczędzasz 50% oraz masz gwarancję jakości tytoniu, bez perfumeryzowania i tak dalej co masz w zwykłej biksie faj gotowych.

Taki tytoń smakuje lepiej, a i jest fajne zajęcie.

Polecam!
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2382 • Strona 221 z 239
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Jak wygląda Luksemburg 2 lata po dekryminalizacji marihuany? Bilans zysków i strat

Kiedy myślimy o luźnym podejściu do marihuany w Europie, przed oczami stają nam holenderskie Coffee Shopy lub portugalska dekryminalizacja. Jednak to Malta i Luksemburg dokonały prawdziwego przełomu legislacyjnego. Latem 2023 roku Luksemburg stał się drugim krajem UE, który oficjalnie wpisał prawo do uprawy konopi w ustawy.

[img]
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń

Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?