Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Teraz zrywa z typem bysmy mogli byc razem.
No i stalem sie bardzo spontaniczy
Dawkowanie dawkowaniem (łudzisz się jak każdy nałogowiec, że panujesz nad substancją, a nie ona nad Tobą), ale w przypadku giebla dochodzi inny problem - już teraz ciężko o dobry sort, co jak pewnego dnia źródełko wyschnie? Spadniesz z tego spontanicznego samolotu do Portugalii prościutko na łeb :)
Ćpunem to możesz być jak wciągasz śledzia na klatce schodowej.
Więc jak to jest?
Z tego co wiem znasz bliżej opio, a więc wariant a tyle lepszy, że nie skutkującymi takimi atrakcjami.
GBL natomiast ma pewne cechy alkoholu, co jak widzisz w "przypałach" - jest prawdą, ale brakuje pewnych jego negatywnych cech, dlatego w moim mniemaniu i rozpoznaniu, najczęstszymi jego użytkownikami są osoby szukający alternatywy.
Myślę, że za tym środkiem przemawia też pewne podobieństwo do benzodiazepin, zatem wszelacy lękowcy sięgną poń chętniej. Poczują, że nagle się odmienili i jest to uczucie na tyle prawdziwe, że giną cienie. (Niestety, albo stety - piszę z doświadczenia)
Z kolei od benzo wypada lepiej, gdyż nie generuje aż tak przykrej zależności fizycznej - no i nie jest to lekomania, no nie? ;)
Zwróć uwagę na charakter całego działu.
Dyskusję przenoszę.
Przed zastosowaniem, skontaktuj się z grabarzem i opłać kwaterę.
...since 2006
Lilia1 pisze:Może mi ktoś wytłumaczyć czy picie giebla to aż taka przyjemność że warto to okupować upadkami, połamaniami, kontaktami z psami i pogotowiem oraz licznymi awanturami innego typu? Bo jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Piłam giebla parę razy i osobiście, subiektywnie uważam że jest średni. A na pewno nie na tyle fajny żeby z jego powodu narażać się na takie "przygody".
Więc jak to jest?
___
Ja natomiast ostatnio nie pamiętam prawie nic prócz tego, że spałam na murku mając wyjebane na swoją torbę i kurtkę zostawioną w klubie. Jak się obudziłam miałam kilka drgawek, ale za pomocą nieświadomej koleżanki doszłam do domu ;)
br0w4r pisze:Zrozum gościu raz i to porządnie, nie każdy wjebany jest ćpunem.
A żeby nie było ot, to jeśli pytanie zawarto w temacie brzmi "Czy warto ćpać gbl ?" to zdecydowanie nie warto. Ćpanie na dłuższą metę zawsze niszczy coś w życiu, dając w zamian dużo mniej. Natomiast jeśli ktoś chce ćpać i pytanie brzmi "Czy warto ćpać GBL" to moja odpowiedź brzmi: Tak, warto, jedna z najciekawszych substancji.
I po trupach pnę się w górę powtarzając myśl:
KIM JESTEM? - JESTEM ZWYCIĘZCĄ!
Scalono. mrstothet.
Ta, jedna dobra impreze zaliczylem po gieblu. Tak jak tyler mowil: alkohol to jakies nieporozumienie. GBL bardzo fajnie mnie stymulowal do tanca, odprezal miesnie, latwiej mi sie gadalo z laskami. Bylo ok, aczkolwiek troche mi brakuje tych efektow co ludzie opisuja bo sorcie BASFu.
Do tego czuje jak rosne, serio. HGH i GBL to powazna sprawa. Ciezkie martwe + GBL = masa.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
