Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Czy angrybrads1 jest wjebany?
Jest na maksa
149
64%
Jeszcze nie jest, ale będzie
38
16%
Jest taka szansa, ale jednak mu się uda niewjebać
22
9%
Nie jest i nigdy nie będzie
25
11%

Liczba głosów: 234

ODPOWIEDZ
Posty: 431 • Strona 21 z 44
  • 200 / 3 / 0
Teraz zrywa z typem bysmy mogli byc razem.
Wie, że jesteś ćpunem?
No i stalem sie bardzo spontaniczy
Rozumiem, że sprawdziłeś jakąś miesięczną odstawką giebla czy efekty się utrzymują? Czy pierdolisz jak potłuczony "stałem się..." zamiast "gdy jestem pod wpływem gbl to jestem...".

Dawkowanie dawkowaniem (łudzisz się jak każdy nałogowiec, że panujesz nad substancją, a nie ona nad Tobą), ale w przypadku giebla dochodzi inny problem - już teraz ciężko o dobry sort, co jak pewnego dnia źródełko wyschnie? Spadniesz z tego spontanicznego samolotu do Portugalii prościutko na łeb :)
  • 1141 / 9 / 0
Zrozum gościu raz i to porządnie, nie każdy wjebany jest ćpunem.
Ćpunem to możesz być jak wciągasz śledzia na klatce schodowej.
  • 20 / / 0
Cóż, uważam to jako lek na moje dolegliwości. Myślę, że stan w którym byłem przed, to życie jako ktoś kim nie chciałem być i nie byłem. Ludzie biorą leki aby czuć się dobrze i jakoś funkcjonować, dla mnie to jest to samo. Tez ich uważasz za ćpunów? Myślę, że potrafiłaby to zrozumieć. Brałem leki andydepresyjne i nie pomagały mi. Czytam tutaj o ludziach, u ktorych leki nie dzialaja. Pozniej maja zrytą psyche i zdrowie. Niektórzy żyją w podobny sposób naprzyklad na benzo. Miałem małą 3 tygodniowa przerwe już na pełnej trzeźwości i muszę powiedzieć, że zmieniło mnie to na stałe, inaczej się zachowuje inaczej myślę. Coś się zmienia w mózgu, odblokowuje się, nie wiem czy inni też tego doświadczyli. Wiadomo, że nie jest to to samo ale też się jej taki podobałem. Nie pokochałaby osoby, która bylem ponad pół roku temu, wtedy nie kochałem się sam, nie byłem sobą. Możesz mi napisać, że myślę ze jestem sobą bo jestem na gblu i dobrze się czuje. Zawsze taki chciałem być.. Więc dla mnie jest to dobry układ. Ciężko wyjaśnić całą sytuację w 2 zdaniach. No i wole żyć nawet te parę lat jak najdłużej na gblu i być szczęśliwym, robić to co kocham niż leżeć prawie jak warzywo całymi dniami w domu i zadręczać się myślami przez resztę życia. Aczkolwiek mam plan z niego zejść bardzo pomalu bo zobaczyłem, że dużo rzeczy po prostu zostaje. Nie ma moze tej euforii, tego libido ale social skills u mnie zostały na wysokim poziomie i to sie dla mnie najbardziej liczy. Nauczyłem się obcować z ludźmi i zobaczyć jak to wszystko działa. I teraz mam świadomość, że myśli który miałem, że "nikt mnie nie kocha, jestem brzydki, bezwartościowy, bez specjalnych zdolności" itd to tylko kwestia mojego mózgu. Wcześniej tego nie widziałem bo nie miałem tych doświadczen co teraz. Trochę zawile napisałem, bo spieszę się pakując do wyjazdu, ale mam nadzieje, że jest zrozumiale.
  • 239 / / 0
Colis a jak wygląda to twoje dawkowanie GBL? Bierzesz go codziennie?
  • 239 / / 0
Czyli można powiedzieć że jesteś na "tym" prawie przez cały dzień :-) W pracy też (jeśli pracujesz) ? Czytając twoje wcześniejsze posty mogę stwierdzić że charakter mam podobny do twojego i też chciałbym w końcu zmienić coś w sobie a że gblem to już inna sprawa.
  • 723 / 16 / 0
Może mi ktoś wytłumaczyć czy picie giebla to aż taka przyjemność że warto to okupować upadkami, połamaniami, kontaktami z psami i pogotowiem oraz licznymi awanturami innego typu? Bo jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Piłam giebla parę razy i osobiście, subiektywnie uważam że jest średni. A na pewno nie na tyle fajny żeby z jego powodu narażać się na takie "przygody".

Więc jak to jest?
Bo matka chemia bardzo, bardzo kocha swoje dzieci i nigdy, przenigdy nie pozwoli im umierać samotnie.
  • 510 / 14 / 0
Pozwolę sobie odpowiedzieć.

Z tego co wiem znasz bliżej opio, a więc wariant a tyle lepszy, że nie skutkującymi takimi atrakcjami.
GBL natomiast ma pewne cechy alkoholu, co jak widzisz w "przypałach" - jest prawdą, ale brakuje pewnych jego negatywnych cech, dlatego w moim mniemaniu i rozpoznaniu, najczęstszymi jego użytkownikami są osoby szukający alternatywy.

Myślę, że za tym środkiem przemawia też pewne podobieństwo do benzodiazepin, zatem wszelacy lękowcy sięgną poń chętniej. Poczują, że nagle się odmienili i jest to uczucie na tyle prawdziwe, że giną cienie. (Niestety, albo stety - piszę z doświadczenia)

Z kolei od benzo wypada lepiej, gdyż nie generuje aż tak przykrej zależności fizycznej - no i nie jest to lekomania, no nie? ;)

Zwróć uwagę na charakter całego działu.
Dyskusję przenoszę.
Powyższy post jest subiektywnym spostrzeżeniem z doświadczeń sennych usera.
Przed zastosowaniem, skontaktuj się z grabarzem i opłać kwaterę.
...since 2006
  • 9 / 2 / 0
Lilia1 pisze:
Może mi ktoś wytłumaczyć czy picie giebla to aż taka przyjemność że warto to okupować upadkami, połamaniami, kontaktami z psami i pogotowiem oraz licznymi awanturami innego typu? Bo jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Piłam giebla parę razy i osobiście, subiektywnie uważam że jest średni. A na pewno nie na tyle fajny żeby z jego powodu narażać się na takie "przygody".

Więc jak to jest?
Tak. Mam ogromnego krwiaka na kolanie nie wiem skąd.
___
Ja natomiast ostatnio nie pamiętam prawie nic prócz tego, że spałam na murku mając wyjebane na swoją torbę i kurtkę zostawioną w klubie. Jak się obudziłam miałam kilka drgawek, ale za pomocą nieświadomej koleżanki doszłam do domu ;)
  • 98 / 4 / 0
br0w4r pisze:
Zrozum gościu raz i to porządnie, nie każdy wjebany jest ćpunem.
A ja myślałem całe życie, że ćpun to takie pejoratywne określenie osoby uzależnionej... Tak jak można też brzydko określić różne inne osoby i profesje.

A żeby nie było ot, to jeśli pytanie zawarto w temacie brzmi "Czy warto ćpać gbl ?" to zdecydowanie nie warto. Ćpanie na dłuższą metę zawsze niszczy coś w życiu, dając w zamian dużo mniej. Natomiast jeśli ktoś chce ćpać i pytanie brzmi "Czy warto ćpać GBL" to moja odpowiedź brzmi: Tak, warto, jedna z najciekawszych substancji.
Snuję plany, żuję ludzi, knuję - chytry lis
I po trupach pnę się w górę powtarzając myśl:
KIM JESTEM? - JESTEM ZWYCIĘZCĄ!
  • 3363 / 359 / 0
Warto.

Scalono. mrstothet.

Ta, jedna dobra impreze zaliczylem po gieblu. Tak jak tyler mowil: alkohol to jakies nieporozumienie. GBL bardzo fajnie mnie stymulowal do tanca, odprezal miesnie, latwiej mi sie gadalo z laskami. Bylo ok, aczkolwiek troche mi brakuje tych efektow co ludzie opisuja bo sorcie BASFu.
Do tego czuje jak rosne, serio. HGH i GBL to powazna sprawa. Ciezkie martwe + GBL = masa.
ODPOWIEDZ
Posty: 431 • Strona 21 z 44
Artykuły
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.