Inne substancje wykazujące działanie na układ katecholaminowy.
Więcej informacji: Stymulanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 21 • Strona 3 z 3
  • 132 / 9 / 0
Próbowałem donosowo i nie odczułem żadnego "działania" tą drogą podania.

Co do brania koko czy amfetamin na atomoksetynie, to na koksie miałem wrażenie, że czułem się bardziej nieswojo w towarzystwie innych ludzi, gdy byłem sam było ok, większy niepokój jakby ale ja ogólnie wole amfetaminy niż koks więc może to nie była wina atomoksetyny, ale też problemy ze snem miałem większe biorąc koks na atomoksetynie. Ogólnie biorąc koks na atomoksetynie czułem, że "widać po mnie mocno" i unikałem wzroku innych i wogule towarzystwa. Co do metylofenidatu i amfetamin to odniosłem wrażenie, że na atomoksetynie potrzebowałem ich więcej by poczuć i jakby słabiej znoszone było uczucie zmęczenia względem amfetamin branych solo.
ODPOWIEDZ
Posty: 21 • Strona 3 z 3
Newsy
[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.